(23kB)
strona główna

MICHAEL DROSNIN
KOD BIBLII
(The Bible Code / wyd. orygin. 1997)


"Rodzinie,
przyjaciołom,
wszystkim trwającym w wierze
mimo wszystko."

 

*     *     *

 

"Ty jednak Danielu ukryj słowa
i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych."

– KSIĘGA DANIELA 12, 4

 

*     *     *

 

Różnica pomiędzy przeszłością,
teraźniejszością i przyszłością
jest jedynie złudzeniem, choćby
nie wiem jak trudnym do zdemaskowania.

– ALBERT EINSTEIN, 1955


SPIS TREŚCI:

WSTĘP

ROZDZIAŁ I: KOD BIBLII
ROZDZIAŁ II: ATOMOWA ZAGŁADA
ROZDZIAŁ III: CAŁY JEGO LUD NA WOJNĘ
ROZDZIAŁ IV: ZAPIECZĘTOWANA KSIĘGA
ROZDZIAŁ V: WYDARZENIA OSTATNICH CZASÓW
ROZDZIAŁ VI: HAR-MAGEDON
ROZDZIAŁ VII: APOKALIPSA
ROZDZIAŁ VIII: OSTATNIE DNI

CODA
PRZYPISY
ANEKS
PODZIĘKOWANIA


Informacje na temat kodu biblijnego są ogólnodostępne w internecie. Istnieje cały szereg programów, operujących na starym testamencie według tegoż kodu. Poniżej anglojęzyczna strona z opisem i rankingiem. Być może wkrótce będzie polskie tłumaczenie.

Ranking biblijnych dekoderów

Dla celów edukacyjnych, na stronie znajduje się pełna wersja programu Bible Decoder v.2.0. Bez znajomości zasad pisowni hebrajskiej, nie wspominając o znajomości samego języka, jest on praktycznie bezwartościowy. Do tego, wersja shareware, nie umożliwia przeszukiwania ciągów równoodległych liter. Ogółem interfejs programu umożliwia niewiele – żadnej możliwości zrzutów tablic, tylko ich podgląd. Stąd też koncepcja, aby umożliwić czytelnikowi lepszy wgląd w to, co kryje się za kodem zawartym w biblii. Nie jest to wiele, ale zawsze coś. Strona producenta jest wyszczególniona w wyżej wymienionym rankingu. Jeśli ktoś posiada inne BibleDekocery ale funkcjonalniejsze, i chciałby ułatwić życie innym czytelnikom, to jestem zainteresowany (tymczasowo kontakt ze mną poprzez autora strony głównej).

WSTĘP

Relacje prasowe to pierwsza przymiarka do pisania historii. Ta książka zaś stanowi pierwszy pełny opis wiedzy o ukrytym w Biblii przekazie, opisującym wydarzenia, które nastąpiły tysiące lat po jej powstaniu. Być może zatem stanie się ona pierwszym doniesieniem z przyszłości, przymiarką do jej historii.

Jeszcze niedawno o zakodowanej w Biblii wiedzy nie mieliśmy najmniejszego pojęcia. To, co dotychczas udało się odczytać, przypomina fragment układanki o nieskończonej liczbie elementów, z których dysponujemy zaledwie niewielką częścią, setką, kilkoma setkami czy tysiącami, lecz nie więcej. Na podstawie tej garstki elementów usiłujemy odgadnąć, jak powinien wyglądać cały obraz.

Wiemy natomiast z całą pewnością, że Biblia zawiera ukryty przekaz, oraz że przepowiadane w nim tragiczne wypadki kilkakrotnie już, na naszych oczach, sprawdziły się co do joty. Nie ma natomiast żadnego sposobu sprawdzenia, czy spełnią się zawarte w Biblii przepowiednie dotyczące przyszłości.

Starałem się traktować tę sprawę dokładnie tak jak każdą inną, z jaką miałem kiedykolwiek do czynienia – z punktu widzenia badacza relacjonującego obserwowaną przez siebie rzeczywistość. Na szukanie dowodów autentyczności wyników poświęciłem pięć lat. Niczego nie przyjmowałem na wiarę. Każde odkrycie zaszyfrowanej w Biblii informacji sprawdzałem na własnym komputerze, korzystając z dwóch programów – jednym z nich posługiwał się wcześniej izraelski matematyk, właściwy odkrywca szyfru i jego badacz; drugi program został opracowany niezależnie.

Przeprowadziłem też liczne wywiady z naukowcami amerykańskimi i izraelskimi, którzy zajmowali się badaniem kodu. Byłem naocznym świadkiem wielu spośród opisanych w tej książce wydarzeń. Relacje z innych oparte są na wywiadach z osobami, które brały w nich bezpośredni udział, lub potwierdzone publikacjami zamieszczanymi w środkach masowego przekazu.

Szczegółowe przypisy do każdego rozdziału, przypisy do ilustracji i aneks z wynikami doświadczeń potwierdzających istnienie biblijnego kodu zostały umieszczone na końcu książki.

Moim celem było podsumowanie tego, co wiemy o ukrytym przekazie zawartym w Biblii, oraz przedstawienie tej wiedzy w taki sposób, w jaki prowadziłem kronikę kryminalną w “Washington Post" albo w jaki opisywałem relacje z posiedzeń zarządów wielkich firm, gdy pracowałem dla “Wall Street Journal".

Nie jestem rabinem ani księdzem, ani uczonym w Piśmie. Nie mam żadnych z góry przyjętych przekonań, a jedynym kryterium, które przyjmuję, jest prawdziwość opisywanych faktów.

Książka ta nie jest więc wszystkim, co można w tej sprawie powiedzieć. To tylko pierwsza z relacji.



dalej


strona główna
(23kB)