(23kB)
strona główna / początek książki

ROZDZIAŁ ÓSMY
KOD ŻYCIA

Wszelkie życie na tej planecie wywodzi się z kodu. Było zapisane w pojedynczej cząsteczce DNA. Nikt jednak nie wie, skąd pochodzi ów kod.

We wczesnym stadium poszukiwań klucza kodu Biblii napotkałem również informacje dotyczące kodu życia. Tajemnicę kodu genetycznego odsłania Księga Rodzaju, w której Bóg mówi do Abrahama: "Będę błogosławił ciebie i potomstwo twoje, które będzie liczne jak gwiazdy Niebios i ziarna piasku na brzegu morza; a przez potomstwo twoje wszystkie narody świata dostąpią błogosławieństwa" [w Biblii Tysiąclecia druga część tego zdania wygląda zupełnie inaczej – "będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół" (Rdz 22,17). Konsekwentnie trzymamy się jednak wykładni Autora, mającego przed sobą oryginalny tekst hebrajski. "Zdobywanie warowni przez potomków" i "błogosławieństwo dla narodów świata" – to raczej dwie różne rzeczy. (Przyp. tłum.)].

W tych słowach ukryta jest też prawda o naszym Stworzeniu. Zgodnie z kodem Biblii nasz "DNA został przywieziony w pojeździe".

Słowa "twoje nasienie" krzyżują się ze zdaniem "DNA został przywieziony w pojeździe". "W pojeździe twoje nasienie, wszyscy ludzie na Ziemi" – te treści występują ponownie w tekście ukrytym; w miejscu, w którym Bóg mówi: "przez potomstwo twoje wszystkie narody świata dostąpią błogosławieństwa".

Kiedy znalazłem te dane w Biblii, nie mogłem uwierzyć. Brzmiało to jak fantastyka naukowa. DNA – cząsteczka życia – przysłany na Ziemię w kosmicznym pojeździe! Zastanawiałem się, czy jakikolwiek dbający o swoją reputację przedstawiciel świata nauki zechce rozważać tak fantastyczne koncepcje.

Zadzwoniłem do Francisa Cricka – odkrywcy podwójnej spirali DNA, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie biologii, wybitnego autorytetu w tej dziedzinie. Jego osiągnięcia zaliczane są do największych przełomów naukowych wszech czasów. "Poznaliśmy tajemnicę życia" – powiedział niegdyś Crick po dokonaniu swych odkryć.

– Czy jest możliwe – zapytałem go podczas spotkania w Salk Institute w kalifornijskim San Diego – by nasz DNA pochodził z innej planety?

– Dwadzieścia pięć lat temu opublikowałem taką teorię – powiedział Crick. – Nazwałem ją "kierowaną panspermią".

– Czy sądzi pan, że materiał genetyczny mógł przywędrować wraz z meteorem lub kometą? – pytałem.

– Nie. Ożywiona materia nie przetrwałaby takiej przypadkowej podróży w przestrzeni.

– Czy sugeruje pan możliwość transportu DNA w jakimś pojeździe? – spytałem.

– To jedyna możliwość – odparł Crick.

Tymi słowami profesor Crick potwierdził to, co przekazuje nam kod Biblii na temat pochodzenia życia na Ziemi. Crick jest prowokująco areligijny. Poprosiłem go więc o wyjaśnienie jego własnej teorii genezy DNA

– Cząsteczka DNA – wyjaśniał Crick – jest zbyt złożona, by mogła spontanicznie powstać na Ziemi w drodze ewolucyjnej w krótkim czasie, jaki upłynął od uformowania się naszej planety przed 4 miliardami lat do chwili pojawienia się pierwszych form życia 3,8 miliarda lat temu.

– Jest mało prawdopodobne – kontynuował – by żywe organizmy dotarły do Ziemi w postaci zarodników lub przetrwalników z rejonu innej gwiazdy z jakimś meteorytem. Pozostaje więc tylko jedna możliwość – prymitywne formy życia zostały rozmyślnie zaszczepione na Ziemi przez zaawansowaną cywilizację.

To było niesamowite. Wielki uczony mówił mi dokładnie to samo, co kod Biblii – "DNA został przywieziony w pojeździe". Crick twierdzi, że nasz DNA był intencjonalnie przesłany na Ziemię w "pojeździe kosmicznym" oraz że "wszelkie życie na naszej planecie jest klonem jednego pozaziemskiego organizmu". Tezy te zostały wyraźnie sformułowane w jego pracy opublikowanej po raz pierwszy w roku 1973.

Zapytałem profesora Cricka, czy nadal wierzy w "kierowaną panspermię".

– O pochodzeniu życia wiemy bardzo niewiele – odpowiedział – jednak wszystkie nowe odkrycia naukowe potwierdzają moją teorię, a żadne jej nie obala.

– Od czasu pierwszej publikacji naszej teorii – ciągnął dalej – dokonała się jedna wielka zmiana. Wiemy już, że wokół innych gwiazd krążą planety. Jest więc całkiem możliwe, że zaawansowane technologicznie cywilizacje istniały w innych rejonach Galaktyki nawet przed powstaniem Ziemi.

Crick ma teraz większą pewność niż kiedykolwiek. – DNA przywieziono w pojeździe – twierdzi z przekonaniem. – Dokonali tego kosmici.

Jawny wątek Księgi Rodzaju nie potwierdza wprost teorii profesora Cricka, natomiast komunikaty zaszyfrowane w kodzie dokładnie się z nią pokrywają.

Byłem bardzo ciekaw, co na temat takiej teorii pochodzenia człowieka zechce mi powiedzieć Eli Rips, odkrywca kodu. Czy nie okaże się ona sprzeczna z jego poglądami religijnymi, z wiarą w prawdziwość otwartego przekazu Biblii, który oczywiście głosi o stworzeniu człowieka – i wszelkiego innego życia na Ziemi – przez Boga?

W listopadzie 1998 roku, kiedy przybyłem do Izraela, by rozpocząć poszukiwania "obelisków", ukrytego klucza kodu, pokazałem Ripsowi to, co kod Biblii mówi o kodzie życia w słowach: "DNA został przywieziony w pojeździe".

– To zupełnie wyjątkowe połączenie – powiedział Rips. – "DNA w pojeździe" i "twoje nasienie w pojeździe" to doskonałe i dobrze do siebie pasuje.

Zrelacjonowałem mu więc moją rozmowę z profesorem Crickiem, nawiązując do jego publikacji sprzed dwudziestu pięciu lat.

– Koncepcja ta różni się od teorii Stworzenia tylko w jednym aspekcie: inaczej nazywa inteligentny podmiot – powiedział Rips. – Powstanie kwasu dezoksyrybonukleinowego na Ziemi w procesie ewolucji to pomysł nierealistyczny, a zatem DNA zaszczepiła tutaj jakaś instancja pozaziemska. Doktor Crick unika tylko nazywania jej po imieniu.

Rips, który nigdy nie uznawał sprzeczności między nauką i religią oraz wierzy, że obydwa nurty poszukiwań ostatecznej prawdy muszą prowadzić do tego samego rezultatu, był najwyraźniej niezmiernie poruszony tym odkryciem.

Zachęcony jego pozytywną postawą, pokazałem mu dalsze zakodowania. "Kod genetyczny" pojawia się w Biblii wraz ze zdaniem: "Jego gen odziedziczysz". Rips znalazł jeszcze w tym samym obszarze słowa "dla postępu człowieka".

W Biblii zakodowana jest również "spirala DNA". Krzyżują się z nią słowa "w Adamie model, wzorzec". W tej samej tablicy pojawia się też wyrażenie "z kodu".

– To bardzo dobre zestawienie z jasnym i prostym opisem znaczenia zakodowania – skomentował Rips. – Dla samej "spirali DNA" prawdopodobieństwo przypadku wynosi 1 do 300.

Spytałem, czyjego zdaniem byłoby możliwe połączenie kodu Biblii i kodu DNA w tej samej strukturze podwójnej spirali – czy obie spirale mogłyby być splecione, tworząc jeden uniwersalny kod.

Następnie pokazałem mu miejsce, w którym dwa określenia kodów – "kod DNA" i "kod Biblii" – występują razem w tym samym obszarze tekstu biblijnego.

Bardzo go to zafascynowało. Zniknął na jakiś czas w swojej pracowni, a po dłuższej chwili wyszedł z wydrukiem tablicy kodu na przeźroczystej kliszy. Widać tam było wyrażenia "sąd Boży" i "miłosierdzie Boże" zakodowane w tym samym miejscu. Rips złożył następnie obie kalki końcami, formując w ten sposób cylinder. Oba ciągi znaków opisujące "sąd" i "miłosierdzie" splatały się.

– Zawsze patrzyliśmy na trójwymiarowy cylinder – wyjaśnił Rips. – Rozwijamy go, by móc wyświetlić kod w dwóch wymiarach na ekranie komputera, podobnie jak posługujemy się płaską mapą zamiast globusa. Spójrz jednak, co się dzieje, gdy zwiniemy kalkę w rulon.

"Miłosierdzie Boże" było wyraźnie splecione z "sądem Bożym" – dwa aspekty Wszechmogącego prezentowały się dokładnie tak jak dwa łańcuchy DNA.

– To podwójna spirala – zauważył Rips. – Obydwa kody – kod życia i kod Tory – mogą mieć tę samą strukturę. A żaden z nich nie powstał tu, na Ziemi.

"Korzenie znanej nam formy życia pochodzą z innego miejsca we Wszechświecie, niemal z całą pewnością z innej planety – pisał profesor Crick, wyjaśniając swoją teorię kierowanej panspermii.

Osiągnęło ono tam bardzo zaawansowaną formę, zanim cokolwiek znaczącego mogło zacząć się tutaj. Życie na Ziemi zostało zaszczepione za pośrednictwem mikroorganizmów przesłanych w jakichś pojazdach kosmicznych przez wysoko rozwiniętą cywilizację."

W charakterze dowodów Crick przytacza dwa fakty: (1) Wszystkie żyjące na Ziemi organizmy mają identyczny kod genetyczny; (2) Najwcześniejsze historycznie organizmy pojawiły się na Ziemi nagle, bez jakichkolwiek śladów prostszych prekursorów.

"Zakładamy, że na jakiejś odległej planecie, około czterech miliardów lat temu, w wyniku procesu ewolucji pojawiły się istoty wyższe, które – podobnie jak my – rozwinęły naukę i technologię, doprowadzając je do poziomu znacznie przekraczającego nasze obecne osiągnięcia – pisał dalej Crick.

Istoty takie wiedziałyby, że w dłuższej perspektywie ich własna cywilizacja musi zginąć. Mogły też oczywiście zaistnieć przyczyny ograniczające ich możliwości przetrwania także w krótszym przedziale czasu. W takiej sytuacji z pewnością zaplanowałyby kolonizację sąsiednich planet.

Nieuchronną konsekwencją badania rozmiarów i natury rodzimej Galaktyki jest wyjaśnienie kwestii, czy jesteśmy jej wyłącznymi mieszkańcami – dodaje profesor Crick. – Niepodejmowanie tej kwestii może się okazać wręcz bardzo niebezpieczne."

I wreszcie ów wybitny uczony nie waha się zadać wielkiego pytania, które wciąż nas gnębi: Czy twórcy tego przedsięwzięcia wciąż żyją, czy też nie zdołali przetrwać przez dzielące nas miliardy lat?

DNA to język, w którym używa się tylko czterech liter.

"Filament DNA to informacja – przekaz zapisany w kodzie chemicznym, w którym związki odpowiadają literom" – wyjaśnia Matt Ridley w swojej książce Genom, opisującej najnowsze odkrycia związane z wyposażeniem genetycznym człowieka.

"Trudno uwierzyć, że tak jest – zauważa Ridley – lecz kod okazuje się być napisany w sposób dla nas zrozumiały. Podobnie jak język angielski, jest on linearnym zapisem składającym się z prostych ciągów znaków."

Tego samego zdumiewającego odkrycia dokonał dr Rips, analizując kod Biblii. Ten kod został stworzony z myślą o nas i zapisany w języku, który możemy zrozumieć – co zresztą sam kod potwierdza w miejscu skrzyżowania słów "klucz kodu" ze zwrotem "w naszych dłoniach rozwiązanie".

Kod DNA – podobnie jak kod Biblii – "istnieje w języku człowieka".

Czyżby to oznaczało, że poszukiwania "klucza kodu" mogłyby nas również prowadzić do jakiegoś kodu uniwersalnego, kodu życia, kodu całego Stworzenia?

Przypomniałem sobie pewne zakodowanie w oryginalnej tablicy, które stało się punktem wyjścia całego mojego poszukiwania – "klucz kodu" był tam skrzyżowany z "ustami obelisków".

Wróciłem więc do tego miejsca, by znaleźć w nim kolejne nadzwyczajne objawienie.

W obszarze, o którym mowa, zaszyfrowane są mianowicie słowa "drzewo genealogiczne na Lisanie". Te same hebrajskie znaki można również odczytać tak: "odtworzy pochodzenie przodków na Lisanie".

Zapis wyraźnie wiąże kod Biblii z kodem genetycznym i obydwa kody z geograficznym umiejscowieniem, sugerując, iż "Pan kodu" to nie tylko "Ten, który zakodował", lecz także nasz Stwórca.

W Biblii jest również zakodowana fraza "DNA na Lisanie". W języku hebrajskim słowo "Lisan" oznacza także Język", te same słowa mogą więc znaczyć "w języku DNA". To z kolei krzyżuje się ze zdaniem "kopia wszystkiego została przywieziona".

Była to zatem jakby Arka Noego, stworzona przez wysoko rozwiniętą technologicznie cywilizację, która przyniosła wszystkie formy życia zapisane w DNA. "DNA na Lisanie" pojawia się też w kodzie Biblii po raz drugi, wraz z nazwą "Mazra".

Po hebrajsku słowo "Mazra" oznacza też "zapłodniony", co daje doskonały opis dotarcia życia na naszą planetę – zarówno według profesora Cricka, jak i kodu Biblii.

W tym samym miejscu w tekście otwartym pojawia się również werset z Księgi Rodzaju – towarzyszący zakodowanemu zdaniu "DNA zostało przywiezione w pojeździe" – w którym Bóg, mówiąc do Abrahama, wypowiada swą obietnicę: "pomnożę potomstwo twoje jak gwiazdy Niebios". Niezależnie od tego "kod życia" jest także zaszyfrowany wraz z "Mazra" i "zapłodnieniem".

Punkt "x" na naszej mapie skarbu, opisywany nazwami "Mazra" i "Lisan", pojawia się wielokrotnie wraz z "DNA" – analogicznie jak w powiązaniu z "kodem Biblii". Również "spirala DNA" jest zakodowana z "Mazrą" i "Lisanem, językiem morza".

Kod mówi więc nam wyraźnie i wielokrotnie, że "na obelisku" znaleźlibyśmy także kod genetyczny. W pewnym miejscu "kod DNA" krzyżuje się nawet bezpośrednio ze zwrotem "na obelisku". "Obelisk" występuje z "ludzkim DNA", a tekst ukryty dodaje: "kopia na kolumnie".

Wyrażenie "kreacja człowieka" zakodowane jest dwukrotnie – raz z "Lisanem" i raz z "Mazrą". Zdanie: "To jest rozwiązanie" pojawia się w oryginalnym tekście Biblii i nakłada na "Lisan" w miejscu, w którym określenie poszukiwanego rejonu zakodowane jest wraz ze "stworzeniem człowieka".

"Dałem to tobie jako dziedzictwo, Ja jestem Bogiem" – te słowa tekstu jawnego krzyżują się ze "stworzeniem człowieka" w miejscu, w którym zwrot ten jest zakodowany wraz z "Mazrą".


Jest to niezwykle jasne stwierdzenie, iż klucz kodu życia, a również kodu Biblii, może spoczywać pod powierzchnią półwyspu Lisan, którego hebrajska nazwa oznacza też , język" – w pobliżu zatoki, której nazwa znaczy także "zapłodniony".

Równie jasno widać tu stwierdzenie, iż kod Biblii i kod genetyczny muszą pochodzić ze wspólnego źródła – że ta sama inteligentna istota przeniosła je na Ziemię.



cofnij / dalej


strona główna / początek książki
(23kB)