(23kB)
strona główna / początek książki

ROZDZIAŁ 18: RÓŻNE TYPY ISTOT

Na początku sesji Phil stwierdził, że trzy szczyty wyglądają nieco inaczej.

P: Do windy wpływa białe światło. Trzy szczyty wyglądają inaczej. Jeszcze nigdy tak nie wyglądały. Stały w porządku od najwyższego do najniższego, wedle wysokości. Teraz najniższy stoi w środku, a otaczające go szczyty wydają się tej samej wysokości. Inaczej układa się na nich światło, mają też chyba inny kształt. Ale te zmiany nie wypływają ze zmiany samych szczytów, lecz ze zmiany ich interpretacji dokonywanej przez obiekt (Phila).

D: Czy chcielibyście rozmawiać o innych planetach? Przekazać informacje o kosmosie?

P: Tak, z radością. Z radością i miłością przekażemy ci teraz pewne informacje. Te, które możemy przekazać.

D: Powiedzieliście kiedyś, że większość form żywych, zamieszkujących Uniwersum to formy ludzkie czy też humanoidalne.

P: Dla tej części Uniwersum jest to stwierdzenie prawdziwe. Żyje tu wiele form humanoidalnych.

D: To zaskakujące, że mieszkańcy różnych planet wyglądają podobnie.

P: Między wami i naszymi kosmicznymi braćmi istnieje więcej podobieństw, niż różnic.

D: Mam nadzieję, że przekażecie mi więcej informacji na temat istot pozaziemskich i ich stylu życia. Informacje nie' dotyczące tych planet, gdzie obiekt doświadczał poprzednich egzystencji. Szczególnie interesują mnie trójwymiarowe planety i ich fizyczni mieszkańcy. Czy możecie przekazać mi takie informacje?

P: Istnieje wiele rzeczywistości. “Realność" to termin niejasny, dwuznaczny, kryjący to, co ktoś mógłby nazwać “prawdą". Moglibyśmy ci opowiedzieć o wielu realnościach; rzeczywistościach fizycznych i duchowych. Będziemy jednak mówić o tym, co nazwałaś “fizycznym" poziomem egzystencji na innych planetach. W tym sektorze lokalnego uniwersum istnieje około dziesięciu tysięcy fizycznych form życia. Niektóre z nich to formy węglowe, jakbyś to określiła. Mogłabyś postrzec je swoimi zmysłami. Chyba taki rodzaj “fizyczności" miałaś na myśli, prawda? Ale istnieją także formy, które... nie znajdujemy odpowiednich określeń... Chcielibyśmy powiedzieć, że niektóre formy fizyczne, wedle twojej definicji, mają właściwości przekraczające twoje możliwości postrzegania. Innymi słowy, istnieją zmysły, zmysły “fizyczne", których na Ziemi nie znacie. Powinniśmy mówić także o tych formach życia, o ich właściwościach, by oddać kompletny obraz otaczających cię rzeczywistości. Czy zrozumiałaś naszą wypowiedź?

D: Chyba tak. Powinnam otworzyć się na sprawy mi nie znane. Nawet jeśli ich nie zrozumiem, będę usatysfakcjonowana, że podjęłam wyzwanie i spróbowałam zbadać te sprawy. Spróbuję więc zrozumieć fizyczne jednostki, ludzi, czy jakkolwiek te formy nazwiemy, działające i funkcjonujące w sposób odmienny od ziemskiego.

P: Dobrze. A my postaramy się przekazywać ci informacje o tych właściwościach “fizyczności", które są ci znane. Może się jednak zdarzyć, że nie będziemy mogli się ograniczyć wyłącznie do tych właściwości.

D: W porządku. Nie musicie stawiać sobie żadnych ograniczeń. Po prostu sprawdźmy, ile z tych informacji zrozumiem. Spróbujmy.

P: Dobrze. Wybierzmy się więc w podróż statkiem kosmicznym. Podążymy do innych części waszego Uniwersum, jednego z wielu. Lecimy ku najdalszym zakątkom waszego Uniwersum, ku istotom żyjącym na skraju znanego wam wszechświata. Zbliżamy sią do grupy gwiazd. Gdyby obiekt (Phil) posiadał głębszą wiedzę astronomiczną, moglibyśmy dokładniej opisać miejsce naszego pobytu. W centrum systemu znajduje się słońce, podobne do waszego. Znajdujemy się na piątej planecie tego systemu, licząc od słońca. Dociera tu jasnozielone światło słoneczne. Planetę zamieszkują formy, które nazwałabyś fizycznymi. Ale nie zdołałabyś postrzec ich swoimi zmysłami. Jako człowiek, zobaczyłabyś tu tylko cienie. Gdybyś spróbowała dotknąć tych cieni, nie poczułabyś ciepła ani zimna, tylko pewien ucisk, jakby ktoś odpychał twoje palce.

D: Te istoty nie mają ciała materialnego, stałego?

P: Nie w ziemskim znaczeniu tego słowa, ale są one trójwymiarowe, fizyczne, materialne. Oczywiście, nie mogłabyś porozumieć się z tymi stworzeniami. One porozumiewają się telepatycznie, dzięki koncepcjom miłości i pełnej świadomości. Nie używają języka pojęciowego.

D: Podsumowując, te istoty są niewidzialne dla ludzkich oczu, ale dotykiem można wyczuć ich ciało. Mam rację?

P: Im jaśniejsze światło na nie skierujesz, tym będą wydawać się ciemniejsze, bardziej wyraziste.

D: Czy to inteligentne formy życia?

P: Tak, to istoty prezentujące wysoki stopień rozwoju. Jeden z aspektów ich społeczności można by nazwać industrialnym, preferują jednak mentalny, telepatyczny sposób konstruowania rzeczywistości.

D: Czy mogłabym zobaczyć ich wspólnotę, ich siedziby? Na przykład, jakieś budynki?

P: Swymi zmysłami mogłabyś postrzec niektóre instalacje wykorzystywane przy wydobywaniu naturalnych surowców tej planety. Surowce te są fizyczne, a więc do ich transportu skonstruowano fizyczne, materialne obiekty. Z budynkami jest podobnie: mogłabyś tylko ujrzeć plątaninę rur i kabli, co nie skojarzyłoby ci się z budynkiem. Pomyślałabyś, że widzisz kłębowiska kabli i rur, które donikąd nie prowadzą.

D: Ale można poczuć budynek, gdy się do niego zbliży?

P: Dotyczy to wyłącznie mieszkańców tej planety. Tobie wydawałoby się, że w takim miejscu nic nie ma. Dlatego, że ty nie masz możliwości dostrzegania typu rzeczywistości, jaki prezentuje ten budynek.

D: Nawet przez dotyk?

P: Zgadza się. To konstrukcja telepatyczna. Jest prawdziwa, rzeczywista, dla istot obdarzonych niezwykle wrażliwymi zmysłami. Gdyby te byty przybyły na Ziemię, postrzegałyby ludzi jako kamienie, skały – z powodu “gęstości" wibracji charakterystycznych dla was. Dla nich bylibyście istotami zbudowanymi z kamienia. Ludzie mają inne wibracje, niż mieszkańcy tej planety. Poza tym, byty te porozumiewają się telepatycznie. Funkcjonują na bardzo wysokim poziomie świadomości, prezentują ogromną wiedzę. One podróżują telepatycznie. Pomyślą o miejscu docelowym podróży i w jednej chwili tam się znajdują. Byłyby zadziwione waszym, ludzkim, sposobem porozumiewania. One nawiązują kontakt telepatyczny, nie posiadają żadnych organów głosowych.

D: Wydaje mi się, że nie mają również ciał.

P: Mają prawdziwe, fizyczne, materialne ciała. Są one jednak bardzo delikatne, subtelne, niczym obłok dymu.

D: Miałam na myśli, że są to istoty duchowe.

P: Cóż, oni są duchami o bardzo inteligentnych ciałach. Ty również jesteś duchem, ale o gęstym, silnym ciele.

D: Mówicie o interesujących sprawach, ale czy moglibyście opisać inny typ istot, bardziej – cóż, powiedzieliście, że wszystkie są fizyczne... Czy moglibyście opisać istoty, które mogłabym zobaczyć?

P: Oczywiście. Możemy przedstawić ci wiele typów takich istot. Należą do nich, między innymi, byty, które zapewne nazwałabyś “bestiami". To stworzenia budzące przerażenie wśród tych, którzy je ujrzą. Chyba zaliczyłabyś je do zwierząt.

D: No, tak, ale one raczej nie wykazują się rozwiniętym intelektem, prawda?

P: Prawda, rozmawiamy teraz o zwierzętach.

D: A ja szukam informacji o inteligentnych stworzeniach, które nie mają form humanoidalnych. Powiedzieliście, że takich istot jest wiele.

P: Tak, w Uniwersum, o którym mówimy, istnieje wiele form o ciałach fizycznych podobnych do twojego. Na kilku planetach odnalazłabyś mieszkańców niemal identycznych – pod względem fizycznym – z ludźmi. Nie mogłabyś zaprzeczyć ich człowieczeństwu, ponieważ to naprawdę są ludzie. To rasy ludzkie nie spotykane na tej planecie. Tamte istoty przystosowały się do warunków panujących na rodzimych planetach i prawdopodobnie nie przeżyłyby na Ziemi.

D: Tak, już rozmawialiśmy na ten temat.

P: Zgadza, się. Nie znaczy to jednak, że na waszej planecie nie ma obcych istot. Na Ziemi materializowało się wiele bytów z różnych poziomów egzystencji. Przebywały one pośród ludzi i nikt nie odkrył ich prawdziwej tożsamości. A one nauczały, przekazywały wiedzę tym, którzy słuchali. Ci, którzy nie chcieli słuchać, stracili wielką szansę na przyspieszenie swego rozwoju.

D: (Śmiech) Tak, ludzie raczej nie lubią słuchać nauk. Ale moje wcześniejsze pytanie dotyczyło istot, które nie mają form humanoidalnych. Chodziło mi o stworzenia fizyczne, inteligentne, ale nie humanoidalne. Pytałam o istoty, które nie przypominają ludzi pod względem fizyczny, ale są... ludzkie w duchu. Rozumiecie moją koncepcję? Chodzi mi o to, że chociaż ktoś inaczej wygląda i odmiennie się zachowuje, nie musi być uważany za obcego i przerażającego.

P: Możemy powiedzieć, że istnieje wiele, wiele form, które mogłabyś nazwać nie humanoidalnymi, a które rozwinęły intelekt znacznie bardziej niż ludzie. Ich poziom intelektualny jest dla was niewyobrażalny.

D: Czy moglibyście opisać jedną z takich form?

P: Tak. Możemy przedstawić ci jedną z takich form, funkcjonującą na wysokim poziomie intelektualnym. Stworzenia te są nastawione bardzo prospołecznie i tworzą skomplikowane struktury społeczne. Ich wspólnoty mogłabyś porównać do funkcjonujących na Ziemi kolonii pszczół. Oczywiście, pod względem zasad budowy i mechanizmów zachowań.

D: Jak wyglądają te istoty?

P: Stosując twoje kryteria, moglibyśmy powiedzieć, że mają około trzech stóp wzrostu. Ich ciało kształtem przypomina cebulę, rozszerzonym końcem zwróconą do powierzchni gruntu. Istoty te nie mają kończyn, które nazywasz “nogami". Z dolnej części ich ciał odchodzą macki, czy też czułki, jeśli możemy tak to określić.

D: A więc, przypominają nieco ziemskie ośmiornice?

P: Tak. Stworzenia te osiągnęły wysoki stopień rozwoju mentalnego, wykorzystują zdolności telepatyczne. Nie posiadają odpowiednika waszego zmysłu wzroku. Porozumiewają się telepatycznie.

D: Powiedzieliście, że one żyją w koloniach. A w jaki sposób...

P: (Zaczął odpowiadać na moje pytania, zanim zdążyłam je zadać.) Pożywienie pobierają dzięki mackom, bezpośrednio z gruntu planety. Czynią to dzięki “porom" w skórze, jeśli możemy użyć tego sformułowania.

D: Czy ich data mają kolor cebuli?

P: Nie, są raczej szare. Ty tak byś je postrzegała, ponieważ – jak już powiedzieliśmy – owe istoty nie mają oczu.

D: Tak sobie myślę... Ośmiornice takie mają przyssawki, czy też pory, na mackach. Czy istoty z tamtej planety przypominają pod tym względem ośmiornice?

P: Nie. Te stworzenia nie muszą niczego chwytać. Pory w ich skórze są niewielkie. A mechanizm pobierania pożywienia z gleby przypomina raczej sposób przyswajania składników odżywczych przez systemy korzeniowe ziemskich roślin.

D: Ale istoty te mogą – że tak powiem – wyciągnąć swoje korzenie i przejść w inne miejsce.

P: Tak, stworzenia te przemieszczają się w swoim środowisku. Nie są bytami “stacjonarnymi".

D: Czy one się rozmnażają? A może nie istnieje taka potrzeba ?

P: Nie są to istoty płciowe. Rozmnażają się przez podział własnego ciała, podobnie jak ameby na Ziemi. To naturalny proces, który zajmuje kilka lat – jeśli oczywiście zastosujemy się do waszego pojmowania czasu.

D: Powiedzieliście, że byty te żyją w koloniach czy tez wspólnotach. Możecie opisać miejsce czy też obiekty, gdzie funkcjonują?

P: Nie ma tu żadnych kompleksów obiektów, czy też fizycznych struktur, które moglibyśmy ci opisać. Istoty te nie ukrywają się przed warunkami naturalnymi. Są tak znakomicie przystosowane do środowiska, że nie muszą budować żadnych obiektów. Żyją na otwartej przestrzeni. Nie znają pojęcia prywatnej własności, funkcjonującego na Ziemi. Wszystko jest tu wspólne, niczym w ulu.

D: Czują więc potrzebę przebywania razem.

P: Tak. Przez cały czas są połączone telepatycznie. Stanowią jedność. Wszystkie te stworzenia są niczym jedno.

D: Czy te istoty mają naturalnych wrogów? Czy też żyją w harmonii ze środowiskiem naturalnym?

P: Nie ma na tej planecie żadnego “łowcy", drapieżnika, który polowałby na te istoty. Tworzą one bardzo spokojne, pokojowo nastawione społeczeństwo. Nie jest ono wysoko rozwinięte pod względem technologicznym. Natomiast rozwój mentalny jego członków jest bardzo zaawansowany. Właśnie wysoki poziom rozwoju mentalnego stanowi o wyjątkowości tej planety. Oczywiście, tutaj także występuje zjawisko “śmierci". Ty nazwałabyś to w ten sposób. To naturalne prawo, uniwersalna zasada. Istoty te przenoszą się na wyższe plany egzystencji. Ich ciała chorują, nie są wytrzymałe. Słońca oświetlające tę planetę wysyłają na jej powierzchnię silne promieniowanie. Ono właśnie powoduje chorobę, cierpienie, a z czasem -śmierć tych istot.

D: Powiedzieliście “słońca". Jest tam więcej, niż jedno sionce?

P: Tak. Są tu trzy słońca, mające bezpośredni wpływ na tę planetę. Są one niczym trzy siostry, obracające się wokół siebie. Niekiedy ich promieniowanie staje się tak intensywne, że powoduje śmierć wielu istot. Śmierć jest tu traktowana jako koniec jednego naturalnego cyklu i zarazem początek następnego, innego. To wyraz głębokiej mądrości mieszkańców tej planety.

D: Czy te istoty są jedynymi inteligentnymi formami życia w tamtym świecie?

P: Tak. Gdyby pojawiły się jakieś formy życia, te istoty nie potrafiłyby się przed nimi obronić.

D: Czy w systemie trzech słońc istnieją inne formy życia?

P: Tak. Niektóre mogłabyś przyrównać do owadów czy też niższych form. Mają różne rozmiary, reprezentują rozmaite gatunki. Są tu również formy inteligentne, lecz wedle twoich kryteriów, stojące niżej od człowieka. Ludzie mają tendencję do myślenia, że są jedynymi formami inteligentnymi. A nie jest to prawdą. Istnieje wiele inteligentnych stworzeń, stojących w rozwoju powyżej, a także poniżej człowieka.

D: Czy te istoty o niższym stopniu rozwoju osiągną wyższe poziomy ewolucji?

P: Oczywiście, taki jest ich cel; cel ich egzystencji. Dzięki nabywanej wiedzy oraz doświadczeniu mogą ewoluować do wyższych form życia, funkcjonujących na innych planetach.

D: A na rodzimej planecie nie mogą rozwinąć się inne formy?

P: Na tamtej planecie, nie.

D: A więc, na tamtej planecie mogą funkcjonować jedynie jako owady.

P: Na planecie, o której mówimy: tak. Na tego typu planetach życie może rozwijać się tylko do określonego poziomu. Na innych planetach formy żywe ewoluują od najniższych do bardzo wysokich poziomów egzystencji. Wszystko zależy od rodzaju nauki, jaki przeznaczony jest dla planety.

Uznałam, że mentalna podróż, której doświadczyłam, jest niezwykle ekscytujących przeżyciem. Widziałam, że mam możliwość uzyskania jeszcze wielu fascynujących informacji. Poprosiłam radę o pozwolenie na kontynuację tych podróży.

P: Dobrze. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy dzielić się z tobą naszą wizją Uniwersum. Z radością zabierzemy cię w następne podróże po Uniwersum.

D: Cóż, nie możemy tego uczynić w statku kosmicznym, więc podróż mentalna stanowi jedyną okazję do poznania kosmosu.

P: Tak. Statek mentalny jest potężniejszy i ma większą moc, niż jakiekolwiek urządzenie czy pojazd zbudowany z materii. Trzeba tylko otworzyć się na taką możliwość.

D: Ludzie są z natury ciekawi. Interesują się kosmosem. Ale upłynie jeszcze dużo czasu zanim będziemy mogli go poznać.

P: A przecież, dzięki podróżom mentalnym, moglibyście zgłębiać wiedzę o Uniwersum. To smutne, że niektórzy nigdy nie opuścili-ziemskiego planu tylko dlatego, że nie wierzą w swe zdolności. Są również tacy, którzy podróżowali w Uniwersum, przebywali na innych planetach i przekazywali ludziom swe wspomnienia z innych rzeczywistości. Te wspomnienia możesz odnaleźć w sferze nazywanej “science-fiction", w literaturze tego gatunku. Więcej w niej nauki niż fikcji.

D: A więc, dzięki literaturze i filmom, dzięki rozrywce, ludzie otrzymują wiedzę, zawiązki prawdy i mądrości. I bawiąc się, nie zdają sobie sprawy, jaki dar otrzymali.

P: Tak, zgadza się. Dlatego chcemy dzielić się z tobą prawdą i mądrością.

Po wyjściu z transu Phil narysował istoty o ciałach w kształcie cebuli. Był bardzo zadowolony z odbytej podróży. W jej trakcie odczuwał obecność i przepływ subtelnej, niemal kobiecej energii. Stwierdziłam, że tak naprawdę nie wiemy, jaka energia kryje się za przekazami rady. I prawdopodobnie, nie dowiemy się tego.



cofnij / dalej


strona główna / początek książki
(23kB)