(23kB)
strona główna


 

 

Jean Maisonneuve

 

Rytuały dawne i współczesne.

 

Wstep.

 

Termin ryt(1) wywodzi sie z lacinskiego slowa ritus, ktore oznacza kult, ceremonie religijna, lecz takze obyczaj. To podwojne znaczenie obecne jest w naszym jezyku. Wyraz posiada rowniez zabarwienie pejoratywne, nieco archaiczne, jesli nie smieszne, kiedy oznacza postepowanie stereotypowe.

 

Rytualy moga byc religijne (msza, szabas), swieckie (protokol, zaprzysiezenie), zbiorowe (swieta narodowe i rodzinne), prywatne (modlitwa i niektore rytualy cielesne). Inne dotycza po prostu zycia codziennego (pozdrowienia, przejawy grzecznosci) albo przesadow zwiazanych z magia, a jeszcze zywych w niektorych rejonach swiata.

 

Warto pokusic sie o sformulowanie ogolnej definicji rytualow ujmujacej calosciowo ich zlozonosc i roznorodnosc kulturowa. Nie mozna bynajmniej wybierac pomiedzy rytem a rytualem, tym bardziej, ze na rytual moze sie skladac szereg rytow, np. rytual katolicki zawiera wiele rytow sakralnych. Przymiotnik rytualny oznacza podporzadkowany regulom rytu. W tej ksiazce bedziemy uzywac obydwu terminow wymiennie.

 

Wypelnic rytual to jedno, a zaobserwowac go i przestudiowac - to drugie. Poczawszy od starozytnosci spotykamy przekazy, w ktorych autorzy opisywali zwyczaje odbiegajace od praktykowanych w ich wlasnym kraju. Odkrycie nowego swiata w XVIII wieku zaowocowalo licznymi relacjami podroznikow zdumionych, a czasem oburzonych pewnymi obyczajami. Aspekt dziwnosci i obcosci odczuwanych przez osobe z zewnatrz cechuje z pewnoscia wiele rytualow.

 

Owe subiektywne relacje zapowiadaly etnografie, ktora na poczatku XX wieku wypracowala coraz bardziej scisle i jasne metody. Ponadto opierala sie prawie wylacznie na opisie, pozniej na porownaniu spoleczenstw zwanych prymitywnymi - afrykanskich, Indian amerykanskich, Oceanii... - pod waznymi wzgledami: z naukowej ciekawosci, w poszukiwaniu korzeni ludzkiej kultury czy pochodzenia wierzen, symboli, techniki.

 

Nawet jesli teoria genetyczna jest dyskusyjna, to nie ma watpliwosci, iz rytualy odgrywaly istotniejsza role w spoleczenstwach prymitywnych niz w naszym, stad tez staly sie przedmiotem badan wielkich pionierow etnografii - Durkheima we Francji, Frazera w Wielkiej Brytanii - oraz wielu ich nastepcow. Pismiennictwo dotyczace konkretnych rytualow jest na ogol bardzo bogate, lecz opracowania poswiecone czlosci zjawisk naleza do rzadkosci. Byc moze, jak to zobaczymy, powodem takiego stanu rzeczy sa trudnosci zwiazane z jego interpretacja. Pole badan jest bowiem szerokie, obejmuje zarowno spoleczenstwa dawne jak i wspolczesne. Dodatkowy problem stanowi niewielka mozliwosc ich porownywania.

 

Praca niniejsza, nie pretendujac do wyczerpania tematu, stawia sobie jedynie za cel okreslenie funkcji, typow i ogolnych teorii rytualow. Kladac nacisk na obrzedy swieckie i codzienne, zadamy sobie pytanie o wspolczesny kryzys rytualu oraz o przyczyny powstawania nowych obrzedow. Ksiazka zajmuje sie glownie kultura zachodnia oraz wybranymi aspeltami kultur starozytnych - nie poswiecajac z braku miejsca uwagi wspolczesnym rytualom afrykanskim i wschodnim.

 

Rozdzial I.

 

Co to jest rytual? Znaczenie i problematyka.

 

I. Definicja i rola rytualow.

 

Terminy ryt, rytual nie sa latwe do zdefiniowania chocby dlatego, ze posluguja sie nimi przedstawiciele roznorodnych galezi wiedzy - etnolodzy, socjolodzy, psycholodzy spoleczni, psychoanalitycy i etolodzy - nie mowiac o jezyku potocznym, w ktorym czesto naduzywa sie tych pojec. Chcac sformulowac spojna definicje rytualu, nalezy najpierw przywolac rozumienie tego terminu w wymienionych dyscyplinach, ukazujac jego zwiazki z licznymi pojeciami pokrewnymi.

 

1. Rozumienie rytualow w roznych dyscyplinach.

 

Rytualy oznaczaja w tych dziedzinach calosc lub tylko pewna czesc praktyk nakazanych lub zakazanych, powiazanych z wierzeniami magicznymi czy religijnymi, z ceremoniami i ze swietami, ktore bazuja na dychotomii: sacrum-profanum, czyste-nieczyste. Interesowaly one badaczy francuskich, od Durkheima do Levi-Straussa, jak i anglosaskich, od Frazera do Turnera - zeby przywolac kilka najwazniejszych nazwisk(2)

 

Psychologia spoleczna kladzie nacisk przede wszystkim na interakcyjny wymiar rytualnosci dotyczacej pewnych aspektow zycia codziennego, odnoszac sie do doswiadczen osobistych i do poziomu uswiadomienia zachowan jednostek. Psychoanaliza, uznajac funkcje zbiorowa rytualow, interesuje sie glownie ich formami oraz funkcjami indywidualnymi, tj. postepowaniem jednostki w sytuacjach codziennych, wywolanych przymusem powtarzania czynnosci oraz mniej lub bardziej neurotycznymi obsesjami np. w zakresie odzywiania, higieny osobistej lub ubioru. Etologia wreszcie wywodzi rytualizacje z procesu ewolucji gatunkow i odnosi ja do archaicznych schematow zachowan adaptowanych do specyficznej funkcji komunikacji, np. zalotow lub odstraszania innych gatunkow. Jednak zakres pojecia odnoszacego sie do ludzi i zwierzat nastrecza problemy, ktorych nie jestesmy w stanie wyczerpujaco przedstawic.

 

Wszystkie te dyscypliny pod pojeciem rytual rozumieja zwsze zachowania specyficzne, zwiazane z okreslonymi sytuacjami i regulami, odznaczajace sie powtarzalnoscia, ktorych rola nie jest jednak oczywista. Z drugiej strony, niezaleznie od konkretnych odmian rytualow spolecznych oraz ich roznorodnosci w czasie i przestrzeni, wystepowanie tych praktyk wydaje sie uniwersalne.

 

2. Pojecia pokrewne i synonimiczne uzywane zamiennie z terminem rytual.

 

Zwyczaje, rutyna : Czesto rytual jest sprowadzany do pewnych funkcji lub zachowan majacych charakter rutynowy i stereotypowy; mowi sie np. o rytualach administracyjnych lub pedagogicznych, majac na mysli przestarzale formalnosci i procedury. Procesy owe nie dotycza cyklu dzialan ograniczajacych sie jedynie do jakiegos programu czy przyzwyczajen, lecz w rzeczywistosci odnosza sie do pewnych wartosci, czasem kwestionowanych, ale jeszcze nie w pelni przezytych. W ten sposob w znaczeniu terminu pozostaje tresc symboliczna nie dajaca sie wytlumaczyc sama tylko uzytecznoscia. Problem ten jeszcze wyrazniej zauwazamy w rytualach archaicznych, ktore nie stronia nawet od krwawych prob mogacych prowadzic nawet do okaleczenia - nie na tyle jednak, aby uchodzily za absurdalne czy nieuzasadnione, jak to zostalo pozniej stwierdzone. Z punktu widzenia terminologii mozna w kazdym razie rozroznic rytualnosc i rytualizm, zastrzegajac drugie pojecie dla zachowan stereotypowych, a nawet mechanicznie powtarzanych, wykazujacych tendencje do skostnienia. Kod, program : kod jest systemem umownych sygnalow sluzacych do przekazywania wiadomosci od nadawcy do odbiorcy. Sygnaly moga miec roznorodna nature: jezykowa, mechaniczna, czesto wyrazane sa gestami. Wybor formy zalezy od celu komunikacji (informowac, niepokoic, uwodzic, itd.), jak i od kontekstu (zwyczajowy, okolicznosciowy). Liczne kody sa podatne na rytualizacje - w sferze religii, magii, prawa czy nawet zycia towarzyskiego. Moda, pomimo przemojajacego charakteru, takze moze byc kodowana i przezywana w pewnych srodowiskach jako rodzaj rytualu(3). Mozna wiec powiedziec, ze tworza one specyficzny, skodyfikowany system pozwalajacy jednostkom lub grupom na nawiazanie kontaktu z sila tajemna, z bytem boskim czy ich substytutami nadnaturalnymi lub ziemskimi (np. idealy). Jednak podczas gdy wynikajacy z umownosci kod moze byc mniej lub bardziej swobodnie modyfikowany, to rytual ma charakter niezmienny w ciagu bardzo dlugich okresow czasu, a kazda proba zmiany kolejnosci, jak i tresci elementow w szczegolowym programie rytualu, deformuje jego sens i donioslosc. Od zwyklego zwyczaju odroznialo go odniesienie do ukrytych sil lub do podstawowych wartosci, slowem do sacrum - pojecia i dziedziny bardzo zlozonej. Ceremonia, kult : w literaturze etnologicznej i socjologicznej te dwa terminy scisle sie wiaza, szczegolnie u E.Durkheima, sa tez wyraznie rozrozniane przez innych autorow(4), ktorzy rozumieja przez ceremonie ogolna kategorie spolecznej komunikacji, a przez rytual jej forme mistyczna - mogaca zreszta posiadac charakter osobisty (np. samotna modlitwa), Inni rozrozniaja z kolei pojecia ceremonialny w znaczeniu: obrzedowy badz zwiazany z etykieta, albo rezerwuja termin kult dla specyficznych praktyk wyrazajacych czesc do boga, istoty, osoby.

 

Gdyby te rozroznienia mialy byc czyms wiecej niz tylko konwencja nominalna, wowczas latwo by je podwazyc. Ceremonia swiecka posiada zawsze charakter odswietny i zapozycza szczegoly mniej lub bardziej z rytualu religijnego, czasem posuwajac sie nawet do parodii (np. intronizacja w pewnych stowarzyszeniach politycznych czy kulinarnych). Nie mozna zreszta zapominac o etymologii tego slowa - ceremonia oznacza kult, uszanowanie swietosci. Mozna po prostu zarezerwowac ten termin dla zorganizowanych form praktyk zbiorowych o charakterze steatralizowanym. Kazda ceremonia odnosi sie wiec do jakiegos podstawowego rytualu, a kazdy rytual moze miec mniej lub bardziej ceremonialna realizacje (np. slub czy pogrzeb).

 

Rytual i symbol : terminy symbol, symboliczny posiadaja rowniez zmienny zakres. Nawet w jezyku potocznym mowi sie, ze obraczka, flaga, krzyz sa symbolami malzenstwa, ojczyzny, Chrystusa; ze pies symbolizuje wiernosc, a waz perfidie. Sztuka, poezja, religia odwoluja sie do symboli. W kazdym przypadku chodzi o rzecz nieobecna w naszej bezposredniej percepcji, a przedstawiana, wyobrazana przez symboliczny przedmiot, zapewniajacy zwiazek z niewidzialnym i pobudzajacy wyobraznie(5).

 

Praktyki rytualne sa w najwyzszym stopniu symboliczne, gdyz przez postawy, gesty lub slowa posrednicza w zwiazku z istota nie tylko nieobecna (jak w przypadku zwyklego znaku), ale rowniez niepostrzegalna, nieosiagalna inaczej niz poprzez symbol. Widzimy wiec, ze rytual i symbol od siebie zaleza. Przy czym systemy symboliczne moga istniec bez rytualu, jak na przyklad matematyka, ktora stanowi jednak bardziej abstrakcyjny i zintelektualizowany system, podczas gdy sztuki piekne, mity, ideologie (nawet racjonalizm, kiedy graniczy z dogmatem i z kultura rozumu) nie moga obejsc sie bez rytualu. Sposrod kilku zwiezlych definicji, mogacych nazwac kazdy rytual religijny, swiecki lub codzienny, zacytujemy zaproponowana przez I.Chiva: spoleczna technika symboliczna.

 

3. Korelaty rytualu.

 

Rozumiemy przez to pojecie elementy, bez ktorych rytualy nie moglyby istniec ani funkcjonowac:

 

Wiara, sacrum, cialo : z jednej strony chodzi o calosc wierzen zroslych z pewna doktryna religijna lub magiczna, z mitem poczatku(6), z pewnymi idealami laickimi, implikujaca we wszystkich przypadkach okreslona postawe umyslowa w sprawach wiary. Wymyka sie ona kazdemu rozumowemu tlumaczeniu; zwraca sie do bytu najwyzszego, do sil tajemnych lub do wartosci, ktore przybieraja dla wierzacego swiety charakter.

 

Mozna powiedziec, ze o ile istnieja rytualy bez boga i tajemnicy, o tyle nie moglby istniec rytual bez wiary - ani z pewnoscia wiara bez rytualow.

 

Sacrum to dziedzina i pojecie zlozone2, przeciwstawne profanum. Oznacza to, co oddzielone i rozgraniczone, przestrzen zamknieta, miejsce zarezerwowane tylko dla wtajemniczonych.

 

Prace etnologiczne i historyczne odslaniaja dwoistosc sacrum istniejacego na pograniczu czystego i nieczystego, porzadku i nieporzadku, poszanowania i naruszania. W dodatku sacrum nalezy bardziej do kategorii emocji niz do wyobrazen. Jest to wedlug R.Cailoisa kategoria wrazliwosci. Czy owo pojecie dotyczy wylacznie transcendencji, komunikacji ze swiatem nadprzyrodzonym, nadludzkim, do ktorego odnosza sie wszystkie archaiczne rytualy? Czy tez mozna przyjac istnienie sacrum immanentnego, zwiazane z wartosciami laickimi ze sfery obywatelskiej, moralnej, politycznej, wynikajacymi z przeroznych ukladow? Odpowiedz na to pytanie pojawia sie w definicji rytualu, jesli wlaczyc do niej wspolczesnosc. Powrocimy jeszcze do tego zagadnienia.

 

Z drugiej strony bez szeregu zachowan fizycznych (postawy, gesty, tance, spiewy) wyrazanie wiary byloby niemozliwe. Nie istnieje bez watpienia zaden rytual, ktory nie wykorzystywalby posrednio lub bezposrednio ciala - badz to jako miejsca do naniesienia pewnych znakow czy stosowania zabiegow, badz to jako zrodla energii i oddzialywania (spojrzenia, dotkniecia, wolania, zawodzenia), albo tez czesto jako podmiotu seksualnosci, dziedziny, w ktorej kultura zwraca sie do popedow. Wszystkie prace poswiecone rytualom podkreslaja gleboki zwiazek wiary i cielesnosci.

 

Czy wiara, ktora nie porusza, moze byc szczera? - glosil w slynnym wierszu Racine3. Na poziomie najbardziej pierwotnym, lecz aktualnym takze w naszych czasach, tatuaz stanowi rytualny znak grupowego lub osobistego przeznaczenia.

 

Teraz mozemy zaproponowac przekrojowa definicje rytualu: jest to skodyfikowany system praktyk, posiadajacy w okreslonym miejscu i czasie subiektywne znaczenie i symboliczna wartosc dla swych uczestnikow i swiadkow, implikujacy aktywizacje ciala i posiadajacy zwiazek z sacrum. Nalezy zaznaczyc, ze powyzsza definicja wyklucza pospolite uzycie terminu jako nazwy rutynowego dzialania (rytualizm) oraz nie obejmuje rytualizacji u zwierzat wymykajacej sie implikacjom sakralnym.

 

4. Rola rytualow.

 

Nie mozna ograniczyc sie tylko do aspektow rytualow, ktore daja sie obserwowac, jak: powtarzalnosc, ciaglosc, zmiennosc kulturowa, lokalna. Wazne jest, zeby okreslic ich funkcje i znaczenie w powiazaniu z atmosfera powstajaca w grupie podczas trwania rytualu oraz z osobistymi przezyciami uczestnikow, a wiec z caloksztaltem sytuacji, uczuc, wyobrazen, ktore rytual wyraza, reguluje, ze wszystkimi procesami psychospolecznymi, bez wzgledu na dyscypline nauki, do ktorej odwoluje sie badacz.

 

Poza celami wyraznie okreslonymi - takimi jak opieka boska, plodnosc, intronizacja, nastroj biesiadny, itd. - mozna przypisac rytualom trzy wazne funkcje, scisle powiazane i niejednakowo pojmowane przez grupy oraz jednostki, ktorych dotycza:

 

Funkcja panowania nad zmiennoscia i strachem. Zachowania rytualne wyrazaja i uwalniaja ludzki strach przed cialem i swiatem, ich przemijaniem i unicestwieniem - liczne archaiczne rytualy wyklinajace i blagalne pozwalaja na ukierunkowanie silnych emocji (nienawisc, strach, zal, nadzieja). Ta funkcja jest szczegolnie wyrazna w obrzedach zalobnych, obecnych we wszzystkich spoleczenstwach, a takze podczas uroczystosci inicjacji lub pielegnacji ciala.

 

Liczne praktyki wyrazaja symboliczne panowanie nad przestrzenia i czasem, zmniejszajac ich nieuchronnosc i zmiennosc w oczach uczestnikow. Naleza do nich przede wszystkim zwyczaje poswiecania wybranego miejsca za pomoca symbolicznych znakow i gestow (wszystkie rytualy majace na celu ograniczenie przestrzeni) lub swiecenia por roku (rytualy sezonowe) czy okresow zycia (obrzedy przejscia).

 

Funkcja obcowania z nadprzyrodzonymi lub z pewnymi tajemnymi i idealnymi formami i wartosciami. Jest bezposrednio zwiazana z poprzednia, gdyz dazy do zjednania mocy, ktore nam sie wymykaja: bostw, dobroczynnych lub zlych duchow, przypadkowych idealow. W obliczu tego, co nie jest technicznie dostepne i mozliwe do kontrolowania, czlowiek ucieka sie do zabiegow symbolicznych: gestow, znakow, przedmiotow, ktorym przypisuje pewna skutecznosc. Takie jest znaczenie modlitw, zaklec czy najpospolitszych przesadow.

 

Odniesienie do sacrum istnieje w rytualach laickich pod postacia wartosci i idealow, ktorym sklada sie ofiary, oddaje czesc. Jest to szczegolnie widoczne w przypadku przemowien na kongresach politycznych lub z okazji swiat upamietniajacych jakies wydarzenia.

 

Funkcja komunikacyjna i regulacyjna realizowana poprzez poswiadczenie i wzmocnienie wiezi spolecznej. Ta funkcja jest z pewnoscia mniej uswiadomiona od poprzednich, lecz wyrazna dla kazdego obserwatora: kazda spolecznosc (duza lub ograniczona), kazda grupa majaca poczucie tozsamosci (wyrazajace sie czestym uzyciem zaimka my) dowodzi potrzeby podtrzymania, umocnienia przekonan i uczuc tworzacych jej jednosc. Ten rodzaj odnowy moralnej, zeby uzyc wyrazenia Durkheima, moze zaistniec tylko dzieki spotkaniom, zgromadzeniom, gdzie jednostki potwierdzaja wspolne wartosci. Dotyczy to wszystkich swiat religijnych lub swieckich, rytualow masowych (manifestacje, igrzyska, mecze, itd.), a nawet pewnych zachowan codziennych (formy grzecznosci, troska o stroj, wizyty...).

 

Poprzez te funkcje rytualy sytuuja sie na pograniczu natury i kultury, tego co zmyslowe i tego co duchowe, zapewniaja nie tylko regulacje spoleczna i moralna, ale rowniez zaspokojenie pragnien zywych zarowno kiedys, jak i dzisiaj: pragnienia obfitosci, potrzeby pocieszenia, zjednoczenia, przebaczenia.

 

Tym bardziej absurdalne moga wydawac sie twierdzenia pomniejszajace role rytualow, traktujace je jako zjawiska archaiczne czy folklorystyczne i mowiace o utracie ich znaczenia w dobie obecnej lub o drugorzednym znaczeniu rytualu w ogole.

 

II. Sposoby poznawania rytualu.

 

Badacze rytualow posluguja sie roznorodnymi metodami stosowanymi w naukach humanistycznych. W licznych przypadkach zdobywaja materialy posrednio, poprzez dokumenty historyczne dotyczace minionych okresow lub pochodzace z badan biezacych, ktore sa przekazywane rytuologom. Takich dzialan bez watpienia nie da sie uniknac, poniewaz jedna osoba lub grupa ankieterow nie jest w stanie zebrac wszystkich potrzebnych danych. Pochodza one z porownywania i oceny materialow na poziomie gromadzenia, opracowywania i interpretacji.

 

Z punktu widzenia antropologii J.Cazeneuve podlresla korzysci plynace ze stosowania metody porownawczej: badz to w celu okreslenia globalnego znaczenia zachowan rytualnych, czy to dla znalezienia wlasciwych pojec do ustalenia typologii, albo aby zaznaczyc zasieg interpretacji (lokalny lub ponadkulturowy). Oczywiscie nalezy dysponowac zawsze jak najobszerniejszym materialem dokumentacyjnym. Powszechnie znany jest przypadek stosowania identycznych rytualow wsrod ludow bardzo oddalonych od siebie lub w kulurach nie majacych w ogole zadnego kontaktu, jak np.: obrzezanie, niektore rytualy biesiadne, pewne obrzedy pogrzebowe.

 

1. Dwa sposoby obserwacji.

 

Podstawowa metoda zbierania informacji pozostaje obserwacja1, ktora moze przyjac dwie odmienne postacie:

 

Mniej lub bardzie systematyczna obserwacja zachowan w oparciu o instrukcje lub zestawienie sporzadzone na podstawie wywiadu wstepnego w wybranych grupach danej populacji. Obserwator podchodzi do zagadnienia z pewnym dystansem, tak aby pozostal jak najbardziej neutralny. Obserwacja uczestniczaca, podczas ktorej badacz integruje sie z grupa badanych i wspoldziala z nia w roznych sytuacjach. Nawet jesli uda mu sie stworzyc od razu kilka hipotez lub zarysowac centra zainteresowan, jego glowna troska jest obserwacja ludzi, ktorych chce zrozumiec.

 

A. Oto przyklad pierwszego sposobu prowadzenia obserwacji:

 

Badania B.Brila dotycza niezmiennikow lub rytemow mozliwych do wyroznienia na podstawie analizy porownawczej caloksztaltu rytualow zwiazanych z narodzinami i smiercia, zaobserwowanych w roznych kulturach afrykanskich. Mozna hipotetycznie przyjac pewna liczbe systemow pozwalajacych poprzez roznorodne kombinacje na zrekonstruowanie zachowan rytualnych w oparciu o trzy poziomy struktury rytualu:

 

1.Poziom 1: rytual globalny lub calosciowy, np. obrzed pogrzebowy, 2.Poziom 2: kolejne elementybrytualu, np. oczyszczenie, ofiara, 3.Poziom 3: podstawowe dzialania rytualne, np. skropienie, libacja.

 

Jednakze metoda analizy wylacznie opisowej nie wystarczy do interpretacji zaobserwowanych zachowan, proby uchwycenia ich sensu. Jest to widoczne w wyborze i w nazwach kategorii rytemow, np. ofiara lub oczyszczenie, ktore z kolei obejmuje szesc rytemow: kapiel, skropienie, mycie, wycieranie, zamiatanie i spalenie. Samo skropienie oznacza cos wiecej niz pokropienie woda osoby lub przedmiotu, podobnie jak pojecie ofiary jest nierozerwalnie zwiazane z zabiciem.

 

Taki sposob poznawania rytualow odsyla wiec metody badawcze do okreslonej problematyki, ktora wyjasnia ogolne tendencje do rytualizacji pewnych zachowan. Rytual moze byc uwazany za jezyk grupujacy rozne wektory: celowosci (o ktorym mowilismy przy okazji funkcji), ale takze genezy, inspiracji. Poza odkryciem struktury2 praktyk rytualnych nalezy pytac o forme ekspresji - dlaczego przyjal sie wlasnie taki program wybranych dzialan? Istnieje interesujaca hipoteza na ten temat: np. ryt chodzenia wokol pewnych miejsc (dom, grob, swiatynia) moze odzwierciedlac powiazania miedzy czlowiekiem i jego otoczeniem; przemieszczanie sie ciala ma imitowac ruch slonca. Jednym ze zrodel zachowan rytualnych moze wiec byc interpretacja zjawisk natury, pozostaje tylko pytanie, ktore z nich czlowiek uznal za najistotniejsze - bez watpienia te, ktore posiadaly najbogatszy charakter w dziedzinie percepcji i uczuc. Przy czym badacz dysponuje rowniez innymi hipotezami.

 

B. Z metoda obserwacji uczestniczacych i badan zaangazowanych wiaza sie problemy znaczenia i zagadnienie miejsca. Szczegolnie szamanizm uwazany jest przez wielu badaczy za zjawisko sluzace poznaniu srodowisk zwiazanych z okultyzmem.

 

Wedlug J.Favret-Saada badajacego te praktyki w lasach Normandii nalezy odrzucic niezaangazowanie, jesli chce sie dotrzec do sedna sprawy:

 

Dopoki zajmowalem postawe etnografa, ktory chce poznac dla samego poznania, moi rozmowcy raczej sprawdzali moja wiedze, aby zrozumiec niejasny cel moich poszukiwan, niz przekazywali mi cokolwiek ze swojej wiedzy. Nalezalo wiec porzucic neutralnosc jako postawe absurdalna i falszywa.

 

W magii nie ma miejsca na neutralnosc obserwatora.

 

Rytual utrwala sie przede wszystkim przez slowo, osobe je wypowiadajaca i miejsce, z jakiego mowi. Szamanizm staje sie w ten sposob systemem miejsc, w ktorym funkcjonuje czarownik oznajmujacy i odczarowujacy los oraz jego pomocnicy.

 

Nie ulega watpliwosci, ze metoda obserwacji uczestniczacej pozwala uchwycic aspekty i procesy, ktorych nie mozna zobaczyc z zewnatrz, dotyczy to szczegolnie klimatu mikrokulturowego, w ktorym miesci sie rytualnosc, sekretnych praktyk, do ktorych zwykly obserwator nie ma dostepu, a takze osobistych doswiadczen uczestnikow, jakie moga ujawnic sie na pewnym poziomie wymiany i wspoldzialania. Istnieje jednak ryzyko zbytniego zaangazowania badacza pozostajacego w bliskim kontakcie z grupa wybranych, latwo wtedy o znieksztalcone obserwacje i stronnicza interpretacje laczaca zludzenia z rzeczywistoscia. Wracajac do poprzedniego przykladu, nalezy podkreslic, ze w czarach system miejsc ma kapitalne znaczenie, badacz musi zdawac sobie jasno sprawe z wlasnego miejsca oraz z roli wybranej lub przypisanej.

 

W kazdym przypadku opracowanie teorii danego rytualu wymaga laczenia licznych podejsc, nie wykluczajac zadnego ze zrodel informacji, porownan czy analiz. Jest to kwestia rozwiazan typologicznych majacych na celu uporzadkowanie mnogosci danych o rytualach oraz ich roznorodnosci.

 

III. Pole rytualne i jego klasyfikacja.

 

Czasem klasyfikacje ograniczaja sie do opisania przedmiotow, osob lub ich zachowan. Nas natomiast interesowac bedzie rozroznienie klas lub kategorii i podzial skladajacych sie na nie elementow. Zaczniemy od przywolania dwoch powszechnie znanych pojec.

 

1. Teoria Durkheima.

 

Jako pierwszy zaliczy on zachowania rytualne do podstawowych form zycia religijnego. Rozroznil dwie glowne kategorie: kult negatywny skladajacy sie ze zbioru tabu. zakazow oraz kult pozytywny, ktory tworzy zwiazek z sacrum. Pierwszy ma zapewnic rozdzial miedzy profanum i sacrum, wykluczajac ewentualnie zatarcie tej granicy, ktore mogloby byc niebezpieczne. Nalezy bowiem rozroznic zakazy religijne, ktorych przekroczenie powoduje sankcje boska i zarzuty ludzkie, od zakazow magicznych, ktore narazaja na ryzyko praktyczne, czasem nawet bardzo znaczne (poczynajac od nieszczescia, a konczac na smierci).

 

Kult negatywny polega na zastosowaniu zabiegow i prob umozliwiajacych dostep do kultu pozytywnego. Taka role odgrywaja rytualy ascetyczne obejmujace proste ograniczenia, jak i okaleczenia ciala.

 

Kult pozytywny przybiera rozne formy i opiera sie we wszystkich religiach na rytualach ofiarnych, ktore sa jednoczesnie aktami wyrzeczenia, ofiary i komunii (pokarmowej) jednoczacymi boga i wiernych. Rytualy nasladowcze czesto wzmacniaja lub zastepuja poprzednie; holduja zasadzie, ze podobienstwo rodzi podobienstwo i wiaze sie z tzw. magia przychylna obejmujaca praktyki obrazowania, oredownictwa i zaklinania.

 

Rytualy upamietniajace i reprezentujace oferuja rownie bogaty wachlarz uroczystosci, np rocznice, objawienia boskosci, kult przodkow obchodzony w miejscach swietych czesto zarezerwowanych dla wtajemniczonych, popularne swieta, w ktorych funkcja zabawowa wystepuje razem z kulturowa (np. odgrywanie przez aktorow dramatycznego epizodu z zycia bohatera). Wywodza sie one z wyobrazen spolecznych, do ktorych jednostki nieustannie powracaja.

 

Z pewnoscia, zaznacza Durkheim, nie nalezy wyolbrzymiac aspektu zabawowego, poniewaz rytual sluzacy wylacznie rozrywce traci podstawowy sens, powinno sie wiec laczyc powage i zabawe. Rozrywka to jedna z form odnowy moralnej bedacej zasadniczym zasadniczym przedmiotem kultu pozytywnego. Po wypelnieniu naszych obowiazkow rytualnych powracamy do codziennego zycia z wieksza odwaga i gorliwoscia. Dlatego tez idea ceremonii religijnej kojarzy sie z idea swieta i na odwrot, kazde swieto, nawet swieckie, posiada zabarwienie religijne - towarzyszy mu stan uniesienia pozwalajacy na przekroczenie zwyczajnych regul. W ten sposob Durkheim uznal istnienie rytualow swieckich, szczegolnie masowych (defilady, zabawy, spektakle).

 

Rytualy pokutne : w porownaniu z pogodna atmosfera swiat ceremonie zalobne i pokutne odznaczaja sie ostentacyjnym smutkiem. Maja odpedzac smierc i nieszczescia, a ich uczestnicy dostaja czasem spazmatycznych atakow, po ktorych odczuwaja pocieszenie i zadoscuczynienie.

 

2. Klasyfikacja proponowana przez J.Cazeneuve'a.

 

Wychodzi on takze od refleksji o mozliwych postawach czlowieka wobec przeznaczenia i laczy je bezposrednio z ta problematyka. Kiedy zadajemy sobie pytanie, co stwarza w spoleczenstwach potrzebe rytualow, zauwazamy, ze czlowiek miotany sprzecznymi uczuciami, czujac sie zarazem wolny i zagrozony przez nieznane sily, moze z jednej strony pragnac okreslenia odwiecznego losu, a z drugiej znalezc sie ponad regulami i przekraczac wszelkie granice.

 

Wobec tego konfliktu myslowego rytual oferuje trzy rozwiazania:

 

Dodaje otuchy w obliczu trwogi i niebezpieczenstw zwiazanych ze wszystkim, co przekracza nasze mozliwosci, z elementem nadludzkim, ktory R.Otto okreslil jako mroczny, implikujacy przerazajaca, ale i przyciagajaca moc. Rytualy moga wiec sluzyc ochranianiu (tabu), oczyszczeniu (zmycie skazy) lub przygotowaniu przeistoczenia (obrzedy przejscia). Poszukiwanie mocy przez kontakt z silami nadprzyrodzonymi, czesto kosztem bezpieczenstwa. Jest to przypadek obrzedow zwiazanych z magia i szamanizmem. Praktykowanie ich wymaga stosowania odrazajacych lub skalanych przedmiotow (kosci, trupy, odchody), przekroczenia najwazniejszego tabu (zabojstwo, kazirodztwo), a przede wszystkim uczestnictwa postaci niezwyklych przez swoj wyglad, zachowanie, magnetyzm lub zwiazki z tajemnymi silami, czesciej zlymi (diably, demony) niz dobrymi (duchy opiekuncze). Dazenie do kontaktu z transcendentnym, najwyzszym bostwem, ktore pozwala czlowiekowi zarazem uczestniczyc w swym bycie, jak i oddzielic sfere swieta, od swieckiej, a nawet madrze kierowac codziennym zyciem. Taki jest przedmiot religii, ktore zmierzaja doprzekroczenia systemow tabu, czarow i przesadow, lecz posluguja sie zarazem systemem obrzedow negatywnych (zakazy, posty, proby), jak i pozytywnych (modlitwa, ofiary, komunie).

 

Istnieja rowniez inne podzialy, w ktorych odnajdujemy wiekszosc poprzednio wymienionych kategorii. Niektorzy autorzy zajmuja sie jednym typem rytualow i przeprowadzaja jego doglebna analize, np. A. Van Genepp przedstawia obrzedy przejscia, R.Caillois - obrzedy swiateczne, C.Riviera i J.-P.Sironneau mowia o obrzedach laickich, E.Goffmann analizuje codzienne rytualy wspoloddzialywania, a de J.-T.Maertens - rytualy cielesne.

 

W nastepnych dwoch rozdzialach sprobujemy pogrupowac i omowic wiekszosc tych prac wedlug przyjetego podzialu:

 

rytualy magiczno-religijne, lacznie z obrzedami przejscia na tle znaczenia pojecia sacrum, rytualy swieckie, uroczyste lub powszednie, grupowe, prywatne, polityczne czy cielesne.

 

Wspomniana problematyka znajdzie kontynuacje w analizie najnowszych ruchow religijnych, politycznych estetycznych. Zostanie ona jeszcze raz podjeta i poglebiona w rozdziale IV, ktory mowi o glownych teoriach usilujacych wyjasnic znaczenie i istote rytualow. W tym przegladzie nalezy ponadto pamietac o wystrzeganiu sie wszelkich przejawow dogmatyzmu w dziedzinie, w ktorej trudniej niz gdziekolwiek indziej pogodzic porzadek materii i rozumu.

 

Rozdzial II.

 

Rytualy magiczno-religijne.

 

I. Magia a religia.

 

Problem zwiazkow miedzy magia a religia byl przedmiotem wielu spekulacji i polemik. Z pewnoscia nadal pozostaje nierozstrzygniety. Laczy on trzy aspekty:

 

pierwszenstwa w czasie (prawie nie do rozwiazania), pierwszenstwa aksjologicznego i moralnego (explicite lub implicite), oraz bardzo zlozony aspekt przenikania sie obydwu dziedzin - szczegolnie na poziomie rytualow.

 

Nawet jesli rozroznimy , jak to zrobil J.Cazeneuve, postawe religijna skierowana na cele zewnetrzne i postawe magiczna zorientowana na wewnetrzna moc, to pozostaje miedzy innymi pokrewienstwo praktyczne.

 

Ludzie od wiekow, by zrealizowac swe nadzieje lub zapobiec obawom, probowali ingerowac w przeznaczenie. Konkretne lub symboliczne sposoby tej interwencji odnajdujemy w licznych obrzedach wspolnych dla religii i magii: zakazy, ofiary, oredownictwo, wtajemniczenie... w istocie w dwoch odmiennych porzadkach.

 

Ograniczymy sie tutaj do streszczenia kilku ogolnie znanych dziel. Frazer wywodzi religie od magii, jego zdaniem jest ona wlasciwa wszystkim ludom prymitywnym i opiera sie na ogolnikach i przypadkowych analogiach - mieszajacych pragnienia i przypadki. Ta potencjalna sympatie laczaca ludzi i rzeczy maja rzadzic rytualy.

 

Brak skutecznosci niektorych obrzedow magicznych doprowadzil czlowieka do wypracowania metod przednaukowych i wierzen religijnych w istoty wyzsze, odpowiedzialne za kierowanie biegiem przyrody i zycia. Czarownik rozkazujacy silom natury oraz kaplan blagajacy boga nie maja niemal nic wspolnego, lecz Frazer przyjmuje, ze obydwie postawy moga sie nakladac, np. egzorcyzmy ksiedza moga byc w danym przypadku skuteczniejsze od czarow. Przejscie od magii do religii zaklada istnienie jakiejs czesci wspolnej, szczegolnie widocznej w przypadku ludzi-bogow, kiedy mag, krol i bostwo utozsamiaja sie, lecz element czysto religijny w koncu zwycieza 1.

 

Wedlug innych autorow, np. Maussa i Huberta, magia i religia wywodza sie z tego samego zrodla. Okreslenie sympatia, ktorym posluguje sie Frazer, to tylko droga, przez ktora przechodzi magiczna sila odpowiadajaca melanezyjskiemu slowu mana. Nazywa ono rodzaj nadzwyczajnego fluidu mogacego objawic sie wszystkim.

 

Mana nie jest jedynie sila czy osoba, to dzialanie, cecha, stan. Slowo to moze byc zarowno rzeczownikiem, czasownikiem, jak i przymiotnikiem. Mozna powiedziec o przedmiocie, ze jest mana, o osobie lub o rytuale, ze ma mana.

 

To szerokie pojecie moze wiec obejmowac calosc obrzedow magicznych i religijnych, duchy, osoby i przedmioty istotne dla calosci zycia. To ono sprawia, ze siec sie napelnia, ze dom jest mocny, ze lodz nie tonie... ono zapewnia plodnosc polu, sile lekarstwu, zabojcza moc strzale.

 

W wielu jezykach (Oceanii, Indii, Ameryki Pld.) istnieja ekwiwalenty tego pojecia, ktore okreslaja jednoczesnie transcendentalnosc sacrum i immanentnosc mocy.

 

Przywolani autorzy nie wahaja sie odrozniac rytualow religijnych - zawsze uroczystych, publicznych, obowiazkowych i zwiazanych z grupowymi wartosciami - od magicznych, ktore sa najczesciej czarami stosowanymi we wlasnym interesie jednostki, uciekajacymi sie do profanacji i swietokradztwa, wiec generalnie tajemnymi i zakazanymi. Durkheim wskazuje takze na proces upadku obrzedow zbiorowych. Moralnosc wedlug niego wywodzi sie z religii, natomiast magia graniczy z niemoralnoscia, dlatego tez nie istnieje grzech magiczny.

 

Czy naprawde mozliwe jest wyrazne rozgraniczenie obu stref? Mozna w to watpic, pytajac tak jak R.Bastide, czy religia jest dozwolona, a magia nie. Lecz oprocz czarnej magii istnieje magia biala w sluzbie kultu, np. wypedzanie demonow, ochrona przez talizmany, wzbogacanie przez blogoslawienstwo. Niektorzy chrzescijanie postrzegaja i stosuja sakramenty jako metode wiodaca do zbawienia. Zreszta czyz religia nie charakteryzuje sie wspolnota wiernych, podczas gdy w magii cele indywidualne goruja nad zbiorowymi?

 

Istnieja jednak bractwa czarownikow, a w bialej magii czarownik stara sie pozyskac wsparcie od calego plemienia 2. Odczuwa powolanie, ktore wykorzystuje, sluzac blizniemu (jako uzdrawiacz) oraz dobru publicznemu (jako prorok czy zaklinacz deszczu), dzieki stosunkom, jakie utrzymuje z dychami.

 

Glowna roznica miedzy religia a magia wynika z dominacji spirytualizmu (zmiennego) z jednej strony, zas pragmatyzmu (wzglednego) z drugiej. Nielatwo wykazac ich wewnetrzna sprzecznosc. Badacz, taki jak Levi-Strauss 3, moze rownie dobrze zaproponowac podejscie symetryczne do stosunkow miedzy magia a religia.

 

W pewnym sensie mozna powiedziec, ze religia polega na humanizacji praw natury, a magia na przyswojeniu poczynan ludzkich - to znaczy na traktowaniu pewnych dzialan tak, jak gdyby stanowily one czesc determinizmu fizycznego. Lecz chodzi tutaj o okreslenie alternatywy lub etapow ewolucji. Antropomorfizm przyrody wyrazajacy religie i fizjomorfizm czlowieka definiujacy magie stanowia dwa elementy zawsze dane, zmienia sie jedynie ich dzowanie. Nie istnieje ani religia bez magii, ani magia, ktora nie zawiera chocby odrobiny religii (La pense sauvage).

 

Przyjrzyjmy sie wiec rytualom, w ktorych pojawiaja sie elementy religii i magii. Niektore z nich maja charakter archaiczny i tradycyjny, a sa nam znane dzieki etnografii i historii. Innej, bardziej lub mniej zywe, utrzymaly sie do naszych czasow, czasem ulegajac zmianom. Najwiecej uwagi poswiecimy tutaj niesmiertelnosci, ponownemu pojawianiu sie czy zmianom niektorych obrzedow. W pewnych przypadkach klasyfikacja okazuje sie dyskusyjna, np. obrzedow swiatecznych. Umieslismy je w tym rozdziale z powodu ich religijnej genezy, lecz ulegly one glebokiej laicyzacji i element swieta jest obecny w wielu ceremoniach swieckich, domowych czy zabawach. Podobnie omawiamy w nastepnym rozdziale rytualy cielesne pochodzenia magiczno-religijnego, ktorych spowszednienie dokonalo sie bardzo dawno i dzisiaj przyjely one nowe formy.

 

Nie istnieje zreszta jakas okreslona roznica miedzy dwiema osiami naszej prezentacji, gdyz kazdy rytual codzienny, prywatny odnosi sie zawsze przez sama definicje do pewnego sacrum, ktorego ukryta obecnosc postaramy sie ujawnic.

 

II. Tabu, zakazy, oczyszczenie.

 

1. Znaczenie pojecia tabu.

 

Termin tabu pochodzi z Polinezji i zostal przywieziony przez kapitana Cooka z wypraw na Hawaje. Oznacza wszystko to, co zostalo wycofane z ogolnego uzytku, wiec jest zabronione, nienaruszalne. Moze dotyczyc przedmiotow, miejsc, czynow, osob lub zwierzat. Badania etnograficzne pokazuja, ze zakazy tego rodzaju istnieja we wszystkich znanych systemach religijnych w bardzo roznorodnych formach.

 

G.Frazer sporzadzil rodzaj spisu tabu: na pierwszym miejscu umiescil czyny tabu - zwlaszcza wspolzycie seksualne pomiedzy bliskimi krewnymi oraz z niektorymi obcymi, nastepnie zakazy spozywania pewnych potraw, napojow, resztek jedzenia. Dalej wymienil tabu dotyczace przywodcow, krolow, kobiet w czasie menstruacji i pologu, a takze zwiazane z wojnami, trupami i zabojcami. Wreszcie tabu dotyczace pewnych substancji i przedmiotow: zelazo, bron sieczna, szczatki cial. W koncu slowa-tabu: imiona wlasne, nazwiska krewnych, zmarlych, imiona bogow...

 

Taka roznorodnosc i brak harmonii wsrod tabu, zalezne od grup spolecznych, dowodzily, zdaniem pierwszych etnografow, niespojnosc pierwotnej mysli poprzedzajacej rozwoj religijnosci, najpierw politeistycznej, a nastepnie monoteistycznej. Jeszcze w Biblii znajdujemy liczne przyklady dziwnych zakazow, szczegolnie w III ksiedze Mojzeszowej.

 

Jednak uwazna analiza tabu pozwala na odnalezienie w nim sensu, a czasem systemowego porzadku, pozornie niedorzecznego1. Ich podstawowym celem jest ustanowienie i zapewnienie rozdzialu miedzy sacrum a profanum, miedzy czystym a nieczystym, a wiec zapobieganie czynom swietokradczym wynikajacym z pomieszania obu dziedzin. Chodzi takze o zabezpieczenie przed utajonym zagrozeniem pojawiajacym sie w przypadku zachwiania rownowagi, pogwalcenia regul czy przekroczenia granic. Obawa przed ich naruszeniem, strach przed obcoscia pojawia sie w momencie zachwiania porzadku naturalnego (cud, potwor, hybryda) lub zwyczajowego (morderstwo, kazirodztwo). Przedmioty czy osoby naruszajace tabu sa traktowane jako nieczyste. Nalezy ich unikac, a w razie mimowolnego kontaktu przystapic do obrzedu oczyszczenia.

 

2. Zakazy oddzielajace.

 

Istnieja one w zakresie przestrzenno-czasowym zycia codziennego. W miejscach kultu (swiatynie, oltarze) dostep i role wtajemniczonych oraz wiernych ujmuja szczegolowe systemy przepisow. Dni wolne, przeznaczone bogom, i swieta, kiedy nikt nie moze pracowac, przeciwstawione sa dniom roboczym. Tradycja ta siega czasow starozytnego Rzymu.

 

Rozdzial plci obowiazuje w wielu dziedzinach zycia spolecznego: przy ceremoniach, przy odpoczynku, rodzaju zajec i ich podziale. W zyciu grupowym rzadzi system hierarchii wedlug rangi kazdego z czlonkow. Te stare praktyki przetrwaly w spoleczenstwach tradycyjnych az do naszych czasow, ujawniajac sie np. w przypisaniu miejsc w rekrutacji zawodowej, na waznych przyjeciach.

 

Najbardziej znane prymitywne zakazy dotycza zycia seksualnego. Sa one calkowite lub zalezne od okolicznosci. Endogamia (malzenstwo miedzy krewnymi lub czlonkami tego samego klanu), kazirodztwo, cudzolostwo sa surowo zabronione w wiekszosci znanych spoleczenstw. Mamy takze do czynienia z nakazem unikania nawet stosunkow malzenskich w wypadku zaangazowania sie grupy lub jednostki w wazne wydarzenie, ktorego rozwiazanie nie jest pewne (wojna, polowanie, zbiory). Poza licznymi teoriami na temat zakazow kazirodztwa1 istnieje powszechnie znana teoria dotyczaca zakazow seksualnych. Wedlug niej sila reguly spolecznej, ktora nakazuje abstynencje, jest wieksza od impulsow pozadania. Ten zas, kto lamie regule, staje sie nieczysty, popelnia swietokradztwo, laczac w akcie intymnym odnodzacym sie do ciala, spermy i krwi to, co powinno byc rozdzielone (stale lub przejsciowo). Czesto dolaczaja sie tu zakazy jedzenia (post) i kkomunikowania sie (cisza).

 

Zlozone zakazy pokarmowe przetrwaly w wielu religiach, np. u zydow i muzulmanow, natomiast ulegly zredukowaniu u katolikow. W niektorych wspolczesnych sektach mozna zauwazyc powrot tych zakazow wraz z innymi formami ascetyzmu. Okazuje sie, ze po zlaicyzowaniu sie post zachowal symboliczna funkcje - posty jednostek lub grup (strajki glodowe) sa oglaszane w imie wyzszych wartosci.

 

3. Rytualy oczyszczajace.

 

Takze bardzo roznorodne, polegaja na eliminacji efektow zgubnego kontaktu (bezposredniego lub posredniego) z nieczystoscia poprzez dotyk, widok lub nawet slowo czy medium, gdyz ryzyko przenosi sie na wszystko, co moglo miec stycznosc z przedmiotem lub osoba-sprawca. Zabezpieczenia i metody oczyszczajace sa liczne i posiadaja bogata symbolike.

 

Rytualy ablucji wytepuja we wszystkich kulturach, w wiekszosci religii sluza zmyciu skaz i przywroceniu stanu czystosci. Chrzest, pierwszy sakrament chrzescijanstwa, wywodzacy sie z judaizmu, zmywa grzech pierworodny i wprowadza dziecko do Kosciola, ale sluzy tez nawracaniu. Moze byc dokonany przez pokropienie lub zanurzenie - praktykowane jeszcze przez grupy baptystow. Ceremonie sumy zwykle poprzedza sie pokropieniem woda swiecona wiernych w celu oczyszczenia duszy i przezwyciezenia pokus. Higiene mozna uwazac w pewnym sensie za zlaicyzowana forme starozytnych obrzedow oczyszczajacych, z ktorych zaczerpnela swoj drobiazgowy i nakazowy charakter.

 

Rytualy spowiedzi i pokuty publiczne lub intymne maja na celu zdjecie ciezaru winy z osoby lub z grupy osob. Praktyki te utrzymaly sie do naszych czasow, a Kosciol uczynil z nich takze sakrament.

 

Rytualy odwrocenia polegaja na odtworzeniu w odwrotnej kolejnosci gestu lub zdarzenia przynoszacego nieszczescie, aby zniesc ich przykre skutki. Sa to glownie, wspomniane wyzej, obrzedy profanacji, odnajdujemy je czesto w praktykach szamanskich przekazywanych przez wieki. Rytualy wypedzenia maja przeniesc wine, ktorej nalezy sie pozbyc, na przedmiot, zwierze lub osobe. Te czynnosci mniej lub bardziej bezposrednio wiaza sie z ofiara. Jesli nie sa juz zabiegiem czysto rytualnym, to jednak sluzyly przez wieki, az do naszych czasow jako inspiracja wszelkich rzeczywistych lub symbolicznych brutalnych posuniec: pogromow, wygnan, tworzenia gett, roznego rodzaju segregacji.

 

Slynny obrzed kozla ofiarnego przedstawiony w 16 rozdziale Ksiegi Kaplanskiej laczy zlozone zabiegi wielu wyzej wymienionych rytualow: Z rozkazu Jehowy Aaron (brat Mojzesza) mial wejsc, po obmyciu swego ciala w wodzie, do sanktuarium ubrany w lniana tunike. Mial wziac dwa kozly, jeden mial byc przeznaczony Jehowie, drugi Azazelowi (demonowi pustyni, alias Szatanowi). Krwia pierwszego kozla winien skropic oltarz i uczynic go swietym i wolnym od skazy dzieci Izraela...

 

Kiedy juz ukonczy obrzed przeblagania (...), kaze przyprowadzic zywego kozla. Aaron polozy obie rece na glowie zywego kozla, wyzna nad nim wszystkie winy Synow Izraela (...), ulozy je nad glowa kozla i kaze czlowiekowi na to przeznaczonemu wypedzic go na pustynie. W ten sposob koziol zabierze wszystkie ich winy do kraju jalowego"1.

 

Nastepnie Aaron i powracajacy przewodnik mieli oczyscic w wodzie cialo i ubrania.

 

Nawet w codziennym zyciu spotykamy sie z zachowaniami przesadnymi, w swej istocie bardzo podobnymi do wyzej opisanych. Ujawniaja sie one w sytuacjach duzego zagrozenia (choroby, niebezpieczenstwo, egzaminy, wazne decyzje) w postaci irracjonalnych zabezpieczen przed nieszczesciem. Wypowiedzi osob, ktore z racji swego zawodu narazaja sie czesto na stresy (sportowcy, aktorzy, gracze), potwierdzaja wystepowanie takich zachowan, a kazdy z nas moze sam zadac sobie pytanie, czy postepuje podobnie. Chodzi o unikanie pewnych rzeczy (przechodzenie obok drabiny, strony ulicy lub kierunku ruchu, spotkanie pogrzebu) lub o bardziej szczegolne zachowania (gesty zaklinajace, umartwianie sie, pewne formuly), ktore moga miec forme dyskretna lub ostentacyjna oscylujaca w kierunku magicznego lub neurotycznego rytualu. Takze w tym przypadku jego granice nie sa jednoznaczne. W kazdym razie troska o pozyskanie tajemnej sily, a nawet zmuszenie jej, zeby zadzialala na nasz korzysc, wywoluje zachowania przesadne.

 

III. Dary, modlitwy, ofiary.

 

Pprzednio omowione rytualy, przynajmniej w zakresie religijnym, stanowia czesto etap przygotowawczy do innych zachowan, ktore moga pomoc nawiazac symboliczna wiez z boskoscia.

 

Pojecie i praktyka ofiary naleza do zjawisk bardzo zlozonych i staly sie przedmiotem wielu sporow, teorii oraz polemik. Ograniczymy sie tutaj do przedstawienia roznych typow ofiary, przywolujac koncepcje kilku autorow (zob. rozdz.IV, paragraf VI).

 

Ofiara jest (kolejno lub rownoczesnie) aktem poboznosci, uwielbienia, zespolenia, pokuty oraz pojednania. Istnieje we wszystkich kulturach.

 

1. Ofiara skladana bogom, zmarlym lub swietym w wielu roznych postaciach.

 

Moga ja stanowic pomniki, dary z pozywienia lub napojow (libacje), cenne przedmioty, olejki, kwiaty, swiece. Czesto dyskutowano na temat mniej lub bardziej prymitywnego charakteru tych darow. Ofiary skladane zmarlym wiaza sie z wierzeniami, ze egzystujac w tajemnym swiecie, moga oni miec podobne potrzeby jak zayjacy, a takze wplywac pozytywnie lub negatywnie na nasz los. Bogow zas trzeba sobie przede wszystkim zjednac1 skladajac im ofiary, ktorych symboliczna rola zostaje zachowana pomimo duchowego charakteru religii. Od swietych duchow nizszych ranga oczekuje sie wstawiennictwa u Boga i sil nadprzyrodzonych. Ofiary dziekczynne (wota) spotyka sie jeszcze dosc czesto w kosciolach.

 

2. Modlitwa towarzyszaca ofierze.

 

Jest zbiorowym lub osobistym kontaktem z bostwem, polega na wezwaniu skierowanym bezposrednio do okreslonego boga lub posrednio do nieznanej, tajemnej mocy, zaswiatow czy oredownika, np. swietego czy Matki Boskiej (w katolicyzmie) w celu otrzymania od nich wsparcia.

 

Modlitwa moze byc spowodowana nieszczesciem dotykajacym nas lub bliskich, moze zawierac prosbe o zrealizowanie zyczenia lub wyrazac uwielbienie dla bostwa.

 

Rytualy modlitewne maja najczesciej charakter zbiorowy, jak np. modlitwy pogrzebowa lub blagalne w przypadku nieszczesc dotykajacych zbiorowosc (glod, wojna, rozne plagi). Forma wyrazu, bardzo zroznicowana, oscyluje pomiedzy zachowaniem ostentacyjnym, zawodzeniem i blagalnym unizeniem a dyskretnym wewnetrznym i uduchowionym przezyciem. Wedlug pieknej definicji mistyka Grzegorza z Nyssy modlitwa jest poufna wymiana miedzy dusza a Bogiem. W spoleczenstwach laickich, pozbawionych wplywow chrzescijanstwa, modlitwa nie posiada oczywiscie nigdy wyraznie zrytualizowanego charakteru. Moze jednak pojawiac sie na niektorych ceremoniach w momentach skupienia.

 

W chwilach strachu wielu doroslych ludzi odnajduje slowa modlitwy z dziecinstwa, nawet ci, ktorzy nie posiadaja edukacji religijnej, moga w trudnych momentach wyrazic nieokreslone blagania. Jeszcze bardziej uderzajace sa wyniki europejskiej ankiety na temat wspolczesnych wartosci1 mowiace, ze zarowno wierzacy jak i niewierzacy poswiecaja pare chwil na modlitwe i medytacje. A oto proporcje:

 

katolicy - 68%, protestanci - 51%, ateisci - 26%, wierzacy, ktorzy nie deklaruja przynaleznosci do zadnego kosciola takze - 26%.

 

3. Pojecie ofiary.

 

Implikuje z jednej strony utrate czegos wartosciowego, a z drugiej zniszczenie tego, co zostalo ofiarowane, niezaleznie od formy obrzedu: spozycie, rozsianie, spalenie i przede wszystkim zabicie zwierzecia lub czlowieka. Dotykamy tutaj najbardziej drastycznego aspektu, ktorego dwa przyklady naznaczyly nasze dziedzictwo kulturowe: biblijny - ofiara Abrahama i hellenski - ofiara Ifigenii. Ich wspolna cecha jest zlozenie na ofiare mlodych, niewinnych ludzi, ktorych rodzice sa sprawiedliwymi i poteznymi wladcami. W ten sposob ofiara staje sie doniosla, nawet jesli wspolczesna swiadomosc odbiera ja jako najbardziej niesprawiedliwa i oburzajaca. Prawda jest, ze w obu wypadkach (w Biblii i wedle tradycji ukazanej przez Eurypidesa) zwierze ofiarne zostalo jedynie wyjatkowo zastapione ofiara ludzka.

 

Wielu autorow szukalo odpowiedzi na pytanie: czym jest ofiara i dlaczego ma ona byc najczystsza? Wedlug M.Maussa1 ofiara to posrednik dla profanum w komunikacji z sacrum, tj. rzecz poswiecona, zniszczona w trakcie ceremonii. Brezposredni kontakt z sacrum moglby okazac sie niebezpieczny.

 

Wybor istoty czystej i niewinnej podnosi range ofiary w oczach ofiarujacego, a takze sprawia, iz staje sie ona szlachetniejsza i blizsza bostwu. Istotne jest, aby oddala sie dobrowolnie, bo z jednej strony zastepuje ofiarnika, odkupuje go, z drugiej zas - wedlug J.Cazeneuve'a - dzieki poswieceniu zyskuje boski charakter. Smierc wyzwala ostatecznie ducha zwiazanego dotychczas z cialem, czyniac jego poswiecenie absolutnym.

 

Nalezy jeszcze ustalic zwiazki ofiary z sacrum uzyskane poprzez rytualy wejscia i wyjscia. Pierwsze maja charakter oczyszczajacy i umozliwiaja zblizenie sie do bostwa, drugie stanowia pokute, gdyz zadawanie smierci ofierze (nawet koniecznej) jest rodzajem swietokradztwa.

 

W kazdym razie gwaltowny i ambiwalentny charakter ofiary antycznej i archaicznej utrudnia zrozumienie ich funkcji i pochodzenia, a takze ich pozniejszego przejscia do wiekszosci religii. Niektorzy uczeni, zwlaszcza Z.Freud i R.Girard (zob. rozdz. IV), probowali rozwiazac te problemy.

 

4. Podsumowanie.

 

Powyzsze analizy odnosily sie do tego, co stanowi przedmiot ofiary, przez ktora czlowiek dazy do zjednoczenia z bogiem i do jego uzaleznienia. Dar zobowiazuje otrzymujacego nawet, gdy jest on niewidzialny. Wiele ceremonii ofiarnych zawiera takze faze komunii - pozwala czlowiekowi zachowac trwala wiez z bostwem poprzez przyjecie zlozonych darow lub ofiary. Nalezy tutaj wydzielic fazy przygotowawcze, w ktorych obowiazuja speczyficzne zachowania (posty, modly, deokorowanie), poprzedzajace wspolne spozycie umacniajace solidarnosc wspolbiesiadnikow wobec czczonego bostwa.

 

Jak to wyraznie podkreslil J.Cazenueve, ofiara jest najbardziej podatna na przemiany czescia rytualu realizujaca coraz doskonalej glowna funkcje przeobrazenia religijnego. (...) Poczawszy od ofiary totemicznej, w trakcie ktorej czlonkowie klanu zjadaja zwierze ofiarne, poprzez obrzedy agrarne, w ktorych nastepujr odrodzenie boga, az do ofiary samego Chrystusa, Czlowieka-Boga.

 

Taki jest sens Ewangelii sw. Mateusza, ktora opisuje, ze Jezus zwraca sie do apostolow slowami:

 

Bierzcie i jedzcie, to jest Cialo moje. (...) Pijcie (...), to jest moja Krew Przymierza, ktora za wielu bedzie wylana na odpuszczenie grzechow.

 

Oto kulminacyjny punkt ofiary uwieczniony we Mszy chrzescijanskiej z poswieceniem chleba i wina, ktore przeistaczaja sie w cialo i krew Jezusa ofiarowanego zgromadzeniu wiernych.

 

Wypada podkreslic, ze w znaczeniu swieckim slowo ofiara przetrwalo do naszych czasow, okreslajac rezygnacje lub wysilek w obronie wartosci, np. ponosi sie ofiary dla swoich dzieci lub idei, a obronca czy dzialacz sklada zycie w ofierze, w tych przypadkach systemowy charakter rytualu juz sie zatarl. Komunia swiecka zachowala sens symboliczny jedynie w zwyczajach zwiazanych z roznymi swietami i w uroczystosciach biesiadnych.

 

IV. Obrzedy przejscia i inicjacji.

 

1.Roznorodnosc przejsc.

 

W spoleczenstwach dawnych i tradycyjnych istnial zespol ceremonii, swiat oraz prob okreslanych przez folkloryste A.Van Geneppa pojeciem obrzedy przejscia.

 

Zyc - to wciaz rozpadac sie i powstawac, zmieniac stan i forme, umierac i odradzac sie, dzialac a potem zatrzymac sie, poczekac i odpoczac, aby znowu zaczac dzialanie, ale inaczej. Zawsze pojawiaja sie nowe granice do przekroczenia: pory roku, miesiace lub noce, czas narodzin, mlodosci, wieku dojrzalego, starosci, smierci, a takze granica nastepnego zycia dla tych, ktorzy wierza w reinkarnacje.

 

Van Genepp staral sie odkryc (lub odnalezc) roznorodne formy tych obrzedow, czerpiac z lokalnych swiadectw, z tradycji ustnej (opowiadania i legendy) oraz z obserwacji licznych istniejacych jeszcze na poczatku wieku przykladow. Nierzadko byly to kombinacje elementow laickich i sakralnych, poganskich i chrzescijanskich.

 

Obrzedy przejscia dotyczyly zmiany wieku i statusu spolecznego jednostek w trakcie calego zycia (narodziny, dojrzewanie, slub), przemijania czasu (nowy rok, pora roku, now) lub zmian miejsca (przejscie rzeki czy przeleczy), a nawet przekroczenia progu (domu, wiezy). Zachodza najczesciej w trzech etapach. Najpierw nastepuje rozlaka, potem oczekiwanie i integracja.

 

Przejscie i stawanie sie sa zrodlem wiekszego lub mniejszego niepokoju, ktory musi zostac pokonany zarowno przez jednostke, jak i spolecznosc. W obrzedach przejscia chodzi przede wszystkim o oczyszczenie aktu stawania sie (odwolanie do wody, ognia, krwi lub ich symboli), jak i przywrocenie rownowagi zachwianej w wyniku zmiany. Czesto towarzysza im zachowania nasladujace lub symbolizujace aktualne wydarzenia (np. podniesienie panny mlodej, polaczenie rak, wymiana obraczek miedzy malzonkami).

 

Chorobe takze zwyklo sie traktowac jako okres oczekiwania zwiazany ze specyficznymi rytualami zmierzajacymi do przywrocenia normalnego stanu, czyli zdrowia.

 

Nie mozna jednak traktowac tych praktyk jedynie jako swiadectwa zmiany miejsca lub statusu, gdyz wiekszosc z nich pelni role inicjacyjna, tzn. umozliwia przekazywanie doswiadczen oraz dostep do tajemnicy i sacrum. Wspolczesne spoleczenstwo uproscilo znaczna czesc tych obrzedow, ktore rownoczesnie przeszly silniejsza lub slabsza laicyzacje. Niektore popadly w zapomnienie z powodu zmiany obyczajow i pojec. Jest to szczegolnie widoczne w przypadku obrzedow meskiej i zenskiej inicjacji oraz rytualow, ktore ustalaly kontakty miedzy plciami. Inne obrzedy utrzymaly sie, szczegolnie te, ktore wyznaczaja kolejne etapy ludzkiego zycia.

 

2. Narodziny.

 

W dawnych spoleczenstwach narodzinom towarzyszyl zespol wierzen zwiazanych z pochodzeniem dzieci. Czesto uwazano, ze sa one powtornym wcieleniem przodkow, poniewz zycie i smierc wiazano scisle z pokrewienstwem (po mieczu i po kadzieli).

 

W sklad obrzedow wchodzily zachowania symbolizujace oczyszczenie przed i po porodzie, ulatwienie trudnego porodu, przeblaganie losu noworodka oraz pamieci tego, ktorego byl wcieleniem. Przyznanie imienia noworodkowi nadawalo mu tozsamosc i okreslalo pochodzenie.

 

W wielkich religiach - chrzescijanstwie i islamie - tego typu obrzedy i wierzenia utrzymaly sie, ulegajac jednoczesnie wiekszym lub mniejszym przemianom. Poprzez ceremonie chrztu w chrzescijanstwie dziecko wchodzi w swiety zwiazek z Bogiem i staje sie czlonkiem Kosciola - z pomoca swietego, ktorego imie nosi oraz przy wspoludziale rodzicow chrzestnych.

 

W spoleczenstwie tradycyjnym elementy poganskie czesto mieszaly sie z chrzescijanskimi, widac to np. we wspolistnieniu legend o dobrych i zlych wrozkach obecnych przy narodzinach oraz wiary w aniola stroza czy osobistego demona. Od polowy wieku zwyczaj chrzczenia noworodkow nie jest juz tak powszechny, lecz narodziny, nawet przy postepujacej laicyzacji, zachowaly wiele aspektow rytualnych (poza oficjalnym zgloszeniem przyjscia na swiat dziecka i nadania mu imienia), np. zawiadomienie pisemne (lub za posrednictwem gazet) przyjaciol i znajomych. Powstaje nowy element obrzedu - organizowanie uroczystosci rodzinnej, w trakcie ktorej przyjaciele skladaja zyczenia, gratulacje i ofiarowuja prezenty dziecku oraz jego rodzicom.

 

3. Stawanie sie doroslym; obrzedy inicjacyjne.

 

We wszystkich dawnych i tradycyjnych spoleczenstwach zmiana statusu z mlodzienczego na dorosly byla wyznaczona zespolem bardziej lub mniej zlozonych obrzedow inicjacyjnych. Na poczatku czlowiek byl uznawany za zdolnego do zawarcia zwiazku malzenskiego, zalozenia rodziny i pelnego uczestnictwa w zyciu spolecznym oraz do wypelniania zadan zwiazanych z rola kobiety lub mezczyzny we wspolnoscie.

 

Pomimo odmian kulturowych, pierwotna inicjacja wykazywala wiele podobienstw zarowno w poszczegolnych praktykach, jak i nadawanych im znaczeniach symbolicznych - zwlaszcza w okresie zerwania z dziecinstwem i otoczeniem matki oraz w fazie wejscia do grona doroslych po zakonczeniu nauki i prob. Mlodzi ludzie obu plci sa poddawani oczyszczeniu oraz probie, ktore odbywaja w odosobnieniu. Inicjacja meska odbywa sie w grupie, a skladaja sie na nia:

 

ujawnienie rodowodu oraz osob i przedmiotow uznanych za swiete, okreslenie czynow (wojennych), ktore nalezy dokonac, czesto takze okaleczenia ciala.

 

Te ostatnie bywaja roznorodne: obrzezanie u chlopcow (odpowiednikiem u dziewczat jest wyciecie lechtaczki), czeste jeszcze w niektorych rejonach swiata), u obu plci zas pilowanie lub wybijanie zebow, przekluwanie uszu lub nosa. Takie okaleczenia wraz z innymi probami sa traktowane jako powtorne narodziny, ostateczne osiagniecie pelnoletnosci przez osobnika, ktory odpowiada archetypowi swojej grupy spolecznej.

 

Szerzej rzecz ujmujac - stwierdza Durkheim - uodpornienie na bol daje czlowiekowi swoista wladze, bo staje sie on silniejszy od natury przez fakt, ze potrafi ja pokonac.

 

Inicjacja rozciaga sie na blizej nieokreslony przedzial czasu i konczy sie charakterystycznymi rytualami wyjscia, np. powtornym symbolicznym uczeniem sie zycia codziennego. Wtajemniczony udaje, ze wszystko zapomnial, nie potrafi chodzic ani mowic, nie rozpoznaje domu ani rodzicow i belkoczac wraca na czworakach do wsi, nalezy go wiec resocjalizowac. Ten powrot do swoich ze statusem doroslego jest swietowany przez cala spolecznosc spiewami, tancami i procesjami.

 

Zenska inicjacja przebiega indywidualnie, poniewaz najczescirej zaczyna sie wraz z pierwsza miesiaczka. Chodzi tu glownie o przygotowanie dziewczat do wypelniania roli rozrodczej z zachowaniem tego faktu w tajemnicy - miedzy kobietami. Symbolizm tego rytualu, szczegolnie w Afryce wyraza zniszczenie dawnej osobowosci po to, aby moglo nastapic ponowne narodzenie, np. dziewczyna jest ukladana w pozycji embrionalnej w rowie z woda (wspomnienie zycia plodowego) i na nowo uczy sie mowy i gestow.

 

Ostatnie obserwacje pochodzace z obszarow, gdzie obrzedy inicjacyjne sa jeszcze rozpowszechnione, pokazaly brak zdecydowanego rozdzialu plci. Podczas ceremonii widoczne jest czesto ich dopelnianie sie, np. wykupywanie synow przez matki, wymiana prezentow miedzy kobietami i mezczyznami, a czasem wspolny dla obu plci ostatni zabieg inicjacyjny.

 

Na Zachodzie, szczegolnie we Francji, w obyczajach przetrwalo wiele obrzedow inicjacji, prawie wylacznie meskiej i czesto bardzo uroczystej, np. przygotowanie mlodych ludzi do zawodu zolnierza (rycerstwo sredniowieczne) i do rzemiosla (zrzeszenie czeladnikow, ktore zachowalo zywotnosc do dzisiaj jako "Association des Compagnons du Devoir Tour de France").

 

Do polowy XX wieku granice miedzy dziecinstwem, wiekiem mlodzienczym a dorosloscia byly wyznaczone przez szereg naglych lub stopniowych zmian zachodzacych w zyciu codziennym, jak np. kontrola rodzicielska, kieszonkowe, ubranie (pierwsze spodnie dla chlopca czy ponczochy dla dziewczynki). Rownoczesnie okres szkolny wyznaczala seria egzaminow, po ktorych wczesniej czy pozniej nalezalo zdobyc zawod oraz osiagnac stan konieczny do zawarcia zwiazku malzenskiego (to wyrazenie dlugo przetrwalo w srodowisku wiejskim).

 

Dzisiaj w okresie dziecinstwa i mlodosci pozostaly jedynie nieliczne slady obrzedow osiagania wieku wykluczajace wszelkie prawdziwe zerwanie z przeszloscia. We Francji rozpoczecie nauki w szkole podstawowej nie ma juz tego samego znaczenia inicjacyjnego, ktore wiaze sie z przekroczeniem szostego roku zycia. Cezura wyznaczajaca opuszczenie rodzinnego kokonu i rozpoczecie grupowych doswiadczen zostala ustalona dla dzieci chodzacych do przedszkola na dwa lub trzy lata wczesniej. W kazdym razie w wieku szesciu lat rozpoczyna sie poznawanie regul pracy szkolnej.

 

W religii katolickiej pierwsza komunia posiada nadal duze znaczenie, ale i tutaj widac dwoisty spadek wartosci rytualu: ilosciowy (dotyczacy rowniez innych praktyk) i jakosciowy - jego swieckie aspekty (przyjecie, prezenty) zaczely dominowac w mocno skomercjalizowanej formie.

 

Spoleczne i osobnicze rezultaty tej ewolucji sa roznorodne: powszechne rozszerzenie sfery wolnosci, swobody wypowiedzi mlodziezy oraz utrata punktow odniesienia dotyczacych statusu mlodych ludzi, wieku i jego etapow. Tym samym mamy do czynienia z dysonansem decyzyjnym mlodziezy. Przedluzona zaleznosc materialna od rodzicow pozostaje w jawnej sprzecznosci z czesto przedwczesnym zadaniem autonomii.

 

Upadek znaczenia rytualu daje sie zauwazyc rowniez na poziomie systemu edukacyjnego, od szkoly do uniwersytetu. Ceremonie rozpoczecia roku akademickiego, rozdawanie nagrod i dyplomow, symbole widoczne w ubiorze i emblematach, zrzeszenia uczniow i studentow zanikaja we Francji, natomiast sa jeszcze zywe w krajach anglosaskich . Dopoki rytualy te zachowywaly znaczenie, przyczynialy sie do przekazywania kultury i ideologii powodujac, ze osrodki naukowe wtapialy sie w lokalne srodowisko. W wyzszych uczelniach integracja nowych studentow ze spolecznoscia szkoly dokonywala sie przez otrzesiny, ktorych popularnosc dzis slabnie. Trudno zalowac zanikania obrzedow bedacych z reguly pretekstem do niebezpiecznych dzialan, lecz nie nalezy takze ich ograniczac, poniewaz dla wielu uczestnikow moga stanowic proby inicjacyjne.

 

Dzisiaj daje sie zaobserwowac wielosc postaw mlodziezy: z jednej strony opor przeciw biurokratycznym ustaleniom szkolnym oraz rutynowym posunieciom pozbawionym glebszego sensu, a z drugiej nieokreslone poszukiwanie zachowan i symboli wyrazajacych grupowa tozsamosc na poziomie jezyka, ubioru oraz zabawy (np. karnawal).

 

4. Rytual zawarcia malzenstwa.

 

We wszystkich epokach slub byl zawsze okazja do mniej lub bardziej uroczystych ceremonii i zabaw. Zwiazek malzenski i powstanie nowej rodziny jest w koncu aktem spolecznym dotyczacym calej zbiorowosci oraz roznorodnych grup, do ktorych naleza mlodzi zawierajacy zwiazek, np: grupy lokalne (klany, osiedla, dzielnice), rodzinne (w linii ojca i matki), wiekowe i zroznicowane plciowo, wspolnoty wiernych, zrzeszenia zawodowe. Dlatego tez slub, przyjmujac forme instytucjonalna, zarowno religijna, jak i swiecka, implikuje uswiecenie zwiazku.

 

To wlasnie w spoleczenstwach dawnych i tradycyjnych, poznanych przez nas dzieki etnologii i folklorystyce, obrzedy te ukazuja w pelni swa zlozona symbolike. Podobnie jak inicjacja, rytualy zawarcia malzenstwa zawieraja zarazem obrzedy oddzielenia i wstapienia, czesto rozdzielone pewnym okresem oczekiwania (np. zareczyny) i celibatem, ktore poprzedzaja slub.

 

Obrzedy oddzielenia mialy zapewnic grupie powrot do rownowagi, kompensujac strate osoby, ktora opuszczala swoj klan lub rodzine; taka funkcje pelni wykupienie, a takze przyjecia na czesc grupy, ktora traci jednego z czlonkow - nawet jesli wchodzi w korzystny zwiazek z grupa wspolmalzonka.

 

Niekiedy sprzeciw pokrzywdzonej grupy znajdowal wyraz w obrzedach porwania lub pokonywania przeszkod, symbolizujac oddzielenie. Taki obrzed wienczyl wydarzenie, utwierdzajac jego range.

 

Zawarcie malzenstwa ponadto wywoluje w grupie radosc. To zjawisko wlasnie tlumacza obrzedy wstapienia towarzyszace slubom we wszystkich kulturach.

 

Folklor francuski jest pod tym wzgledem wyjatkowo bogaty, obrzedy maja scisle ustalony przebieg, z okreslonymi etapami i powtorzeniami, np. grupowe calowanie sie w roznych momentach uroczystosci weselnej, serdeczne przyjecie gosci (sniadanie, rozdawanie kokard i wstazek), stroj panny mlodej wkladany z pomoca rodzicow lub druhen (wianek, welon i pasek z wezlem symbolizujacym zwiazek).

 

Wyjscie pany mlodej do kosciola bylo zorganizowane wedlug scislego protokolu nieco odmiennego w roznych prowincjach. Czasem orszak weselny mial do pokonania skomplikowana trase, a po dojsciu do oltarza nastepowala msza weselna i wymiana obraczek. Przy wyjsciu z kosciola, przed lub po zlozeniu zyczen, okazywano obrzedowa hojnosc (obrzucanie mlodych ziarenkami, monetami lub cukierkami). Druzbowie zyczyli w ten sposob mlodej parze wszelkiej obfitosci, a nowo poslubieni malzonkowie okazywali serdecznosc przede wszystkim dzieciom.

 

Przyjecie weselne moglo gromadzic ponad sto osob, przobrazajac sie w komunie gosci zebranych wokol suto zastawionego stolu, w radosnej atmosferze zabawy. Wesele zmienialo sie w bal i czesto konczylo sie nastepnego dnia. Towarzyszyly mu zawsze symbole o charakterze seksualnym i prokreacyjnym. Uroczystosci tego typu przypominaly przepychem prymitywny zwyczaj potlaczu, wedlug ktorego przywodcy plemion manifestowali bogactwo, rywalizujac w ofiarowywaniu darow i wyprawianiu uczt, a nawet niszczeniu dobytku.

 

Rytualy zawarcia malzenstwa ulegly daleko posunietym uproszczeniom szczegolnie w srodowisku miejskim. Ilosc slubow koscielnych stanowi okolo dwoch trzecich ilosci slubow cywilnych, a ogolna liczba oficjalnie zawieranych malzenstw wyraznie spada w ostatnim dziesiecioleciu. Zwiazek dwojga ludzi staje sie coraz czesciej prywatna, osobista sprawa, w ktora rodziny i grupy mniej sie angazuja.

 

5. Zaloba i obrzedy pogrzebowe.

 

Zgon jednego z czlonkow grupy zawsze i wszedzie jest przyczyna do fety. Rytualy zalobne wiaza sie z caloksztaltem wierzen dotyczacych przejscia miedzy zyciem a smiercia, faktu stawania sie zmarlym oraz zwiazkow, jakie mial on lub moze miec z zywymi. Wyrazaja rowniez bolesna strate odczuwana przez bliskich, przyjaciol, sasiadow, czlonkow spolecznosci - wsi, miasta, a czasem calego kraju.

 

Obrzedy pogrzebowe spelniaja wiec wiele funkcji: wyrazaja szacunek, przywiazanie i obawe. Wiara w zycie pozagrobowe i posmiertne dzialanie implikuje bowiem dbalosc o nalezyte uczczenie zmarlego, troske o zdobycie jego wsparcia, a w kazdym razie o unikniecie zemsty. W stosunku do zmarlego mozna odczuwac wine spowodowana niedostateczna opieka i miloscia, a wtedy rytualy zalobne przyczyniaja sie do naprawienia tych bledow oraz pocieszaja zyjacych, ktorzy moga zywic sprecyzowane lub mieszane uczucia wobec zycia pozagrobowego.

 

Reasumujac: zaloba pelni role przejscia i regulacji zarowno dla zyjacych, jak i dla zmarlych, lagodzac skutki straty spolecznej oraz szoku emocjonalnego, jaki przezyli bliscy.

 

W roznych epokach i kulturach obrzedy te przyjmowaly odmienne formy. Najslynniejsze z nich dotycza kultu zmarlych w starozytnym Egipcie. Wspolczesne ceremonie w Indiach i w Afryce takze sa czesto bardzo okazale. Na Zachodzie w niektorych rejonach wiejskich rowniez zachowaly sie jeszcze tradycyjne, powszechnie znane obrzedy zalobne (np. na Korsyce).

 

W miastach ceremonia pogrzebowa wyraznie sie uproscila, a jednak nie zaniknela. Zaloba spowodowana smiercia osobistosci (lokalnej lub narodowej) staje sie okazja do uroczystych obchodow. Niektore obrzedy byly jeszze zywe do polowy wieku, np. toaleta zmarlego, czuwanie przy nim, stroj zalobny (od pelnej zaloby do czesciowej), rezygnacja z zycia towarzyskiego, glownie przez kobiety. Do dzisiaj przetrwaly tylko niektore - religijne lub swieckie - przejawy tych obrzedow, tj. msze, blogoslawienstwa, modlitwy nad grobem w dzien Wszystkich Swietych.

 

Ogolnie rzecz ujmujac, mozna stwierdzic, ze zwiazki zyjacych z umierajacymi i zmarlymi bardzo rozluznily sie w wyniku rozwoju techniki i przemian kulturowych. Szpital oraz zaklady pogrzebowe oddalaja ciezko chorego, a pozniej jego zwloki, od najblizszych oraz przejmuja wladze nad smiercia.

 

Ostatnio daje sie zauwazyc tendencja do reaktywowania obrzedow pogrzebowych pod nazwa tanatopraksji lub funerarium. Wedlug niektorych socjologow1 celem tych praktyk, nawet w skomercjalizowanej postaci, jest sprostanie zlozonym wymaganiom wspolczesnego czlowieka wobec higieny i szacunku naleznych zmarlemu. W wyniku tych dzialan zwloki sa konserwowane i zostaje im nadany odpowiedni wyglad, a rodzina i przyjaciele znajduja w domu pogrzebowym miejsce spotkania i okazje do wspolnej zadumy nad pochowkiem i kremacja.

 

Roznica miedzy tradycyjnymi i nowymi obrzedami jest wymowna: chodzi bowiem o unikniecie kontaktu (kiedys bliskiego) ze zmarlym. Krewni nie zajmuja sie juz wlasnorecznie jego ubieraniem, lecz przychodza zobaczyc aseptyczne zwloki wystawione w domu pogrzebowym. Mozna jednak odnalezc w tej wizycie wspolczesny substytut czuwania w domu zmarlego.

 

6. Rekompensowanie rytualow.

 

W niektorych dziedzinach zycia wspolczesnego swiata zachodniego, jak zauwaza C.Pitt-Rivers, mozna mowic o rekompensowaniu rytualow. Nasze spoleczenstwo, uwazajac sie za technokratyczne i racjonalne, zle przyjmuje obecnosc rytualow, a takze dazy do ukrycia ich symbolicznego znaczenia. Badacz posluguje sie tutaj przykladem lotow miedzynarodowych, ktory ma przedstawic swiecki obrzed przejscia. Czyz nie uderza fakt, ze w celu maksymalnego skrocenia czasu podrozy pomnozono (na dlugo przed pojawieniem sie terroryzmu) czynnosci tak czasochlonne, jak:

 

podstawianie specjalnych autobusow, ponawianie zapowiedzi, podwojna kontrola paszportow, oczekiwanie po odprawie celnej, opieka stewardess, podawanie posilkow po starcie,

 

itd. Wszystko to pomaga przygotowac sie pasazerowi do stanu przejscia oraz uprzytomnic mu znaczenie przekroczenia granicy. Na lotnisku, w miejscu ladowania, rytual powtarza sie w odwrotnej kolejnosci, wprowadzajac pasazera w ziemskie otoczenie.

 

Oprocz praktycznej funkcji pokonywania przestrzeni w loci miedzynarodowym dokonuje sie zmiana statusu osoby: krajowcy wracaja do siebie i przestaja byc obcokrajowcami, a wyjezdzajacy nimi sie staja. Przez rytualizacje tego przejscia uswieca sie pojecie panstwa-narodu oraz podkresla sie zasadnicza dla podroznych kwestie: narodowosc.

 

V. Rytualy swiateczne.

 

1. Wyrazanie radosci i jej celebrowanie.

 

Wiele wspomnianych powyzej rytualow lub obrzedow wyraza poszanowanie swietosci. Zapobiegaja one chaosowi, pomagaja przezwyciezac stany krytyczne. Dlatego tak istotne jest zapewnienie bezpieczenstwa podczas waznych przejsc w zyciu. Liczy sie poszanowanie osob i wartosci, kult bogow i przywodcow. W tym sensie rytualy przeciwdzialaja aktom profanacji lub dostarczaja regul zyciu religijnemu lub codziennemu, odwolujac sie do rozwagi.

 

Nalezy jednak czasem odswiezyc system rytualow, odtworzyc go, a nie tylko kultywowac. Tutaj wlasnie glowna role odgrywaja swieta manifestujace radosc. Towarzysza one kluczowym momentom zycia: narodzinom, zakonczeniu inicjacji, zawarciu zwiazku malzenskiego. Zawsze chodzi jednak o uczczenie waznych wydarzen. Swieto bowiem ma podwojny aspekt: obrzedowy i zabawowy, zaklada zgromadzenie bedace zrodlem ozywienia, a nawet podniecenia, najczesciej opiera sie na tradycji, pozwalajac jednoczesnie na zerwanie z codziennoscia.

 

Durkheim jako pierwszy podkreslil potencjalna ekspansywnosc grupy w ramach liturgii:

 

Stan wzburzenia, a jakim znajduja sie wierni, objawia sie przesadnymi ruchami, ktorych nie da sie latwo przyporzadkowac jasno okreslonym celom: czesciowo wymykaja sie spod kontroli, rozchodza sie dla samej przyjemnosci rozprzestrzeniania sie, znajduja upodobanie w roznych grach... Latwo o pomylke, kiedy chcemy wytlumaczyc znaczenie rytualow, poniewaz wydaje sie, ze kazdy gest ma cel i odpowiada mu okreslony przedmiot, tymczasem niektore nie sluza niczemu, sa tylko wyrazem potrzeby dzialania, poruszania sie i gestykulacji, jaka odczuwaja wierni.

 

Ta sklonnosc do przesady w dawnych spoleczenstwach znajdowala wyraz w ceremonii tanca wykonywanego zazwyczaj w maskach. Nie byly to tance pozbawione uzasadnienia, zawieraly zawsze symbolike rytualna, mniej lub bardziej szczegolowa, objawiajaca sie w figurach tanecznych, przedstawieniu legendarnych wydarzen, wyborze i noszeniu masek (wytwarzanych i przechowywanych przez wtajemniczajacych).

 

Maski przedstawialy bogow, demony, przodkow i ukrywaly tozsamosc tancerzy, ktorym byly rozdawane wedlug hierarchii i ustalonych rol1. Taniec z maska sprzyjal identyfikowaniu sie z mitycznymi postaciami, a takze zbiorowej egzaltacji oraz improwizacji, wlasciwym w kontaktach erotycznych. Te wlasnie aspekty, a przede wszystkim ostatni, znalazly kontynuacje we wspolczesnych balach maskowych.

 

Oprocz znaczenia rozrywkowego, swieto posiada rowniez wyraz ekonomiczny. Od starozytnosci az do naszych czasow, zgodnie z religijnymi i prawnymi nakazami, dni wolne wykluczaja jakakolwiek prace. Ich liczba w jednym tylko roku 1980 przekroczyla 80. W kazdej epoce swieto charakteryzowala ostentacja, rozrzutnosc konsumujaca2 znaczna czesc bogactw bez zadnego praktycznego celu (festyny, prezenty, zabawki). Ta towarzyskosc, rzeczywista i symboliczna, przetrwala do dzis w kregach rodzinnych, przyjacielskich, wsrod krewnych.

 

2. Transgresja swiateczna i jej problematyka.

 

Wiekszosc istniejacych swiat ma charakter okresowy. Poczatkowo chodzilo zazwyczaj o uczczenie zjawiska zwiazanego z pracami sezonowymi (zniwa, winobranie, targi) lub wydarzenia o zasiegu lokalnym czy narodowym (wyzwolenie miasta, heroiczny opor, rozejm). Czesto byly to rowniez obchody imienin patrona parafii oraz swiat religijnych: Bozego Narodzenia, Wielkiego Tygodnia, Wniebowstapienia, Wniebowziecia. Karnawal poprzedzony okresem oczyszczajacej abstynencji jest najbardziej znamiennym przykladem swieta, ktore wyznaczalo i wyznacza do dzis rytual odwrocenia i przekroczenia. W swiecie wyraza sie odejscie od ustalonego porzadku: zlamanie norm i zakazow (glownie seksualnych), zniesienie i osmieszenie autyorytetow, cnot oraz wszelkiego rodzaju rozrzutnosc.

 

Podczas rzymskich Saturnaliow niewolnicy jedli przy stolach panow przebranych za sluzacych. W czasie innych swiat kobiety rozkazywaly mezczyznom, a dzieci doroslym. Pozostalosci tego ukazywania swiata na opak mozna odnalezc w niektorych scenach karnawalu, np. w spaleniu lub utopieniu kukly groteskowego krola. Takze parodie maja poczatek w sredniowiecznych swietach wesolkow, dlatego zreszta niektore z nich zostaly przez wladze swieckie i koscielne zakazane. Najczesciej jednak wladza je tolerowala, nie potrafiac im przeszkodzic badz traktujac jako wentyl bezpieczenstwa, czyli droge ujscia agresji i napiec seksualnych.

 

Funkcja rytualnosci jest okreslenie etapow i granic swieta: miejsc, orszakow, kostiumow, gestow oraz ustalenie ogolnych ram kazdego odstepstwa. W tym sensie ryt w pewien sposob usprawiedliwia orgie lub nieporzadek, z ktorymi jest utozsamiany. Przypomnijmy tutaj uderzajaca definicje swieta sformulowana przez Freuda:

 

dozwolone, a nawet usankcjonowane naduzycie, uroczyste pogwalcenie zakazu.

 

Wiele teorii na temat swieta przyznaje, ze istotna role pelni w nim uwolnienie zadzy oraz chec przekroczenia i odwrocenia regul spolecznych. Rytualny wymiar swieta sankcjonuje wszelkie naduzycia, a takze brak ograniczen w zaklocaniu ustalonego porzadku.

 

Zdaniem R.Cailloisa swieto, od czasu gdy uleglo rytualizacji, przyczynilo sie do ukazania donioslosci norm zycia codziennego poprzez ich lamanie. Symbolizuje ono powrot do pierwotnego chaosu, a takze zrodlo odrodzenia. Ten sam autor podkresla niejednoznacznosc sacrum, odwracalnosc czystego i nieczystego, istnienie sacrum przekroczenia, do ktorego prowadza egzaltacja, rozpusta i ekspansja. Koncepcja taka jest o tyle atrakcyjna, ze wyraza tesknote za swietami juz nieistniejacymi a laczacymi transgresje z transcendencja. Wielu ludzi ma poczucie utraty cennej spuscizny zwiazanej z silnymi emocjami, jakie dawalo swieto. Skupienie ludzi w miastach oraz postepujaca technizacja zycia rodza zgryzliwosc i samotnosc.

 

Niektorzy autorzy widza z tej sytuacji wyjscie w postaci swieta buntowniczego, odrzucajac niemozliwy powrot do przeszlosci oraz zgode na pospolitosc. Dla J.Duvignauda1 swieto powinno byc trans-spoleczne. Wazniejsze jest grupowe uniesienie, jakie wzbudza, niz caly ceremonial mu towarzyszacy. Przypisujac swietu funkcje wentyla bezpieczenstwa, racjonalizujemy je, podczas gdy ma ono czysto irracjonalny sens. Mozliwa jest jeszcze bardziej radykalna postawa - nadanie uroczystosci charakteru ideologicznego. Natomiast D.Grisoni2 uwaza, ze prawdziwe swieto rozpoczyna sie przez gwaltowne, przypadkowe zerwanie z codziennoscia poprzez usuniecie zen wszelkiego rytualu. Swieto odrealnia rzeczywiswtosc spoleczna, aby stworzyc nowa, fikcyjna, lecz zgodna z pragnieniami grupy. Czyni to raczej przez odrzucenie symboliki niz pogwalcenie regul. W obliczu tego nowego stylu (widocznego na przyklad w wydarzeniach maja 1968 r.) tradycyjne swieto, ktore pelni role regulujaca i kompensucjaca, staje sie raczej antyswietem.

 

Powyzsze koncepcje pozostaja dyskusyjne, poniewaz polegaja czesciowo na polaczeniu obrzedu, teorii na temat regul i represji kosztem aspektu strukturalnego i symbolicznego aspektu rytualu. Ale czyz nie jest sluszne stwierdzenie, ze zmienila sie rola swieta, a nawet, ze stracilo ono znaczenie? Czesto przeciez trans posiada mistyczny sens oraz sakralny charakter3, wiec nielatwo jest stwierdzic, ktore swieto jest prawdziwe.

 

Z pewnoscia wiele zakazow kulturowych stracilo dzisiaj moc i coraz trudniej je przekroczyc. Czy jest to jednak powod, aby podzielac opinie J.Baudrillarda, ktory mowi, ze skonczylo sie w dzisiejszych czasach przekraczanie norm, nie istnieje juz bowiem ani prawo, ani zadne ograniczenia4. Wiele zjawisk zdaje sie jednak temu przeczyc.

 

3. Swieto wspolczesne.

 

Czym sa wlasciwie dzisiejsze swieta? Studium A.Villardy'ego wskazuje na trzy poziomy ich ewolucji:

 

1.na poziomie znaczenia widac przejscie od swieta - istoty, zrytualizowanego i uswieconego, do swieta - rozrywki, swieckiego i mieszczacego sie w ramach zycia codziennego; 2.na poziomie czasu swieto okresowe, posiadajace swoj wlasny styl i celebrowane na sposob religijny lub obywatelski zostalo zastapione przez swieto okolcznosciowe, krotkie i skierowane na jakas atrakcje kulturalna lub ograniczajace sie do zabawy (bankiety, bale, party); 3.na poziomie zachowan grupowy udzial i zaangazowanie zastapila prawie zupelnie pasywna konsumpcja spektaklu. Krotko mowiac, obrzedy pierwotnie odnoszace sie do sacrum zastepowano powoli formami przejsciowymi, takimi jak: animacja, gry, konkursy wspierane technicznymi akcesoriami.

 

Pomimo wszystko swieta tradycyjne zachowuja sporo z pierwotnego rytualu, jak chocby Boze Narodzenie (nastawione szczegolnie na sprawienie radosci dzieciom w atmosferze rodzinnej), Nowy Rok (swiecki i powszechny), Wielkanosc (swieto radosci) oraz Dzien Wszystkich Swietych (jedyne swieto zalobne).

 

W bardzo zroznicowany sposob, w zaleznosci od regionu, swieta lokalne upamietniaja miejscowych patronow, bohaterow lub zdarzenia czesto odtwarzane podczas przedstawien teatralnych. Wowczas cala spolecznosc odpowczywa1. Wiele wspolczesnych przedsiewziec inspirowanych wiara i potrzeba wymiany doswiadczen ma charakter sakralny, np. miedzynarodowe spotkania ekumeniczne mlodych chrzescijan zwiazanych ze wspolnota Taize. Spotkania takie, podobnie jak pielgrzymki, lacza tradycje religijna z potrzeba wzmocnienia tozsamosci lokalnej.

 

Istnieja takze uroczystosci zwiazane z wydarzeniami artystycznymi, jak festiwale teatralne i muzyczne w Awinionie, Aix, Nancy. Gromadza one na dwa tygodnie tworcow i milosnikow sztuki, ktorzy biora udzial w liczncych improwizacjach i happeningach. W tych wspolczesnych tesknotach za przezyciem swieta odnajdujemy zbiorowy zapal wlasciwy zgromadzeniom z dawnych czasow.

 

VI. Dzisiejsze obrzedy religijne.

 

1. Jak Europejczycy rozumieja religijnosc.

 

Wyniki ankiety europejskiej poswieconej wartosciom wspolczesnym opracowanej przez J.Stoetzela dostarczaja wiele danych na temat postaw religijnych - glownie w sferze wierzen oraz uprawianych praktyk. Okazuje sie, ze ponad 60% ankietowanych osob w dziewieciu krajach deklaruje wyznawanie jakiejs religii oraz holdowanie wartosciom judeo-chrzescijanskim (bez wzgledu na to, czy uwazaja sie za wierzace czy nie), nie zawsze majac swiadomosc tego swiatopogladu. Z drugiej strony te liczby nie zgadzaja sie z deklaracjami dotyczacymi okreslonych wierzen i praktyk religijnych, a te ostatnie takze zawieraja sprzecznosci. Okolo 20% osob uznajacych sie za pobozne nie nalezy do zadnego oficjalnego kosciola, ponad 1/3 zaniedbuje obrzedy, a 10% twierdzi, ze tak do konca nie wierzy w Boga.

 

Jak wiec rozumie sie w Europie poboznosc? Przede wszystkim w swietle wynikow ankiety, byc poboznym znaczy odczuwac potrzebe Boga i to raczej Boga osobistego, a takze spedzac czas na medytacji, kontemplacji i modlitwie. Te postawy sa dosyc znamienne, zwlaszcza w porownaniu z umiarkowanie pozytywnym postrzeganiem instytucji koscielnych (50%% opinii pozytywnych). Podkreslic trzeba niejednoznaczanosc tego podzialu - z jednej strony w nieodwolalnie laicyzujacej sie Europie koscioly ciesza sie sporym zaufaniem , lecz z drugiej - polowa ludzi odrzuca ich autorytet (z powodu negatywnej oceny lub zadania zmiany obrzedu na bardziej odpowiadajacy ich potrzebom). Przyjrzyjmy sie roznym aspektom tych kontrastow i ich konsekwencjom.

 

2. Spadek tradycyjnych praktyk we Francji.

 

Sposorod 70% Francuzow deklarujacych sie jako katolicy jedynie 12% regularnie bierze udzialw coniedzielnej mszy, 6% co najmniej raz w miesiacu, a pozostali nie uczestnicza w nabozenstwie wcale lub pojawiaja sie na nim wyjatkowo. Szacunkowa ocena ilosci osob praktykujacych regularnie wynosila: w roku 1960 - 30%, w 1970 - 20%, co pozwala przyjac, ze od 25 lat mamy do czynienia ze znacznym i ciaglym jej spadkiem. Wydaje sie, ze prog zostal juz osiagniety.

 

Ankiety dotyczace stanu i przemoan praktyk religijnych sa trudne do zinterpretowania z powodu niezgodnosci danych szacunkowych pochodzacych z parafii i diecezji (por. umieszczony w bibliografii Atlas praktyk religijnych katolikow) oraz wynikow sondazy przeprowadzanych na zlecenie roznych instytucji1.

 

Jesli idzie o przyjmowanie sakramentow, spadek ilosciowy jest podobny, tylko mniej uderzajacy. Od roku 1958 do 1978 (przez ponad 20 lat) ilosc chrztow spadla (z 90% na 70%) i amniejsza sie nadal, a dzieci sa chrzczone w coraz pozniejszym wieku. Od 1970 r. wyraznie zmalala liczba slubow cywilnych i koscielnych, ale wskaznik pogrzebow z udzialem duchownych okazal sie tylko nieco nizszy.

 

Sondaz SOFRES z 1986 r. pokazuje, ze wiekszosc Francuzow podaje sie za wierzacych z przekonanaia lub z tradycji (56%), z czego 30% jest szczegolnie pewne slusznosci swych pogladow, a 1/4 deklaruje niepewnosc lub sceptycyzm.

 

Kilka szczegolowych monografii podkresla ilosciowa i jakosciowa ewolucje wiary, jak np. w przypadku bretonskiego miasteczka Limerzel2. W tego typu cywilizacji parafialnej katolicyzm tworzyl system postaw i przekonan religijnych, moralnych, spolecznych i politycznych wpajanych od dziecinstwa przez rodzine, Kosciol i szkole. Dostarczal punktow odniesienia oraz wprowadzal obrzedy religijne i swieckie, ktore porzadkowaly zycie codzienne, regulowaly wzajemne relacje miedzy ludzmi i okreslaly stosunek do zycia, smierci, cierpienia, swieta i pracy. Wierni zyli wedle zasad religii pod czujnym okiem kleru. Do mniej wiecej 1960 r. praktykowanie utrzymywalo sie na wysokim poziomie, aby ok. 1975 r. stopniowo spasc do 55% (73% wsrod kobiet i 40% wsrod mezczyzn), a w drugiej polowie lat osiemdziesiatych do 35%, malejac szczegolnie w srodowiskach mlodziezowych. Zanika odczuwanie liturgicznego charakteru roku, niegdys wyznaczanego obrzedami agrarnymi, swietami i procesjami. Trudno lepiej zilustrowac trwajacy od kilkudziesieciu lat proces zmniejszania sie roli religii w zyciu jednostki. Kler, chcac nie chcac, dostosowuje sie do sytuacji, w ktorej religia nie odgrywa juz roli przewodniej, ale wciaz posiada duze znaczenie, szczegolnie w funkcjonowaniu zbiorowosci.

 

Rownolegle do tych przemian nastapil kryzys powolan kaplanskich. Z 40 tysiecy w roku 1960 liczba ksiezy spadla do 30 tysiecy w 1980, zauwaza sie tez obnizanie wieku w tym srodowisku. Niektorzy kaplani pozostaja przywiazani do tradycyjnego obrzadku i sakramentow, pozostali chca odejsc od zycia i problemow wspolczesnego czlowieka. Wiekszosc jednak pragnie przezwyciezyc konwencjonalne formy kultu i dazy do odrodzenia donioslosci sakramentow.

 

Badania wskazuja na rozbieznosci miedzy postawami wobec wiary a faktyczna jej moca, np. przyjmowanie sakramentow przez wiernych z pewnoscia nie koresponduje z sila ich wiary, natomiast akurat odwrotnie wydaje sie byc w przypadku uczestnictwa w nabozenstwach. Oznacza to, ze szczegolnie w dziedzinie obrzedow przejscia kosciol wciaz pelni prawie wylaczna i niezaprzeczalna funkcje spoleczna. Obrzed pozostaje najbardziej namacalnym sposobem uczczenia decydujacych momentow zycia. Nie musi on koniecznie pociagac za soba przynaleznosci do zgromadzenia katolikow czy wyznawania doktryny Kosciola, pozwala natomiast odnalezc uswiecenie coraz bardziej zagrozone we wspolczesnych czasach.

 

3. Przyczyny i skutki.

 

Mogloby sie wydawac, ze kryzys religii i laicyzacja, ktore ulegly nasileniu od polowy XX wieku, zamierzaja do radykalnych przemian kulturowych lub do unicestwienia katolicyzmu. Jakie sa zwiazki religii ze wspolczesnoscia? W jakim kierunku ewoluowal styl obrzedow i liturgii?

 

Wielu badaczy zajmowalo sie tymi zagadnieniami, miedzy innymi F.Isambert. Upadek katolicyzmu we Francji oraz zla kondycja Kosciola spowodowaly powstanie dwoch hipotez. Jedna dopatruje sie upadku chrzescijanstwa w przemianach wspolczesnego spoleczenstwa, czemu towarzyszy ogolne zachwianie tradycyjnych wartosci, urbanizacja oraz postepujaca izolacja kleru i wiernych. Druga hipoteza podkresla konflikt wewnatrz samego Kosciola, w ktorym prad reformatorski wywodzacy sie z II Soboru Watykanskiego dazyl do odsuniecia od kultu i sakramentow szerokich mas wiernych przywiazanych do swoich tradycji i prestizu rytualow. Mozliwe, ze wszystkie te czynniki ograniczyly role obrzedow i zmienily forme liturgii (znaczacy jest tu przyklad zmiany tradycyjnej nazwy sakramentu Ostatnie namaszczenie na namaszczenie chorych majacej zamaskowac bezposredni zwiazek ze smiercia - fakt ten moze takze powodowac frustracje). Nowe formuly akcentuja udzielanie pomocy przez laske i pocieszenie tu na ziemi w tym samym stopniu, co dazenie do zbawienia na tamtym swiecie. Z pewnoscia mozna w ten sposob scisle powiazac wymiar duchowy i cielesny sakramentu. Zatem Kosciol szuka zwiazkow miedzy dzialaniem nadprzyrodzonym a psychologicznym1. Byc moze jednak tradycyjne metody konsolacji sugerujace jednoznaczne przejscie do zycia wiecznego przynosily chorym wieksze ukojenie.

 

Ewolucje mozna zauwazyc takze w obrzedach pokuty zwiazanych scisle z liturgia pojednania. Oferuja one przy spowiedzi droge posrednia miedzy podejsciem indywidualnym a grupowym. Rownoczesnie zmienia sie rola ksiezy wobec pokutujacych. Kaplani staja sie bardziej sluzacymi pomoca przyjaciolmi duchowymi niz surowymi mentorami.

 

Kosciol proponuje rowniez obrzedy bez sakramentow, pozwalajace chrzescijanom pozbawionym dostepu do Eucharystii (np. powtornie zonatym rozwodnikom) na duchowe polaczenie sie ze wspolnota. Widac wyraznie, ze opisane powyzej przejawy ewolucji towarzysza ogolnemu odejsciu od modelu autorytarnego na rzecz zwiazku bardziej familijnego zarowno z Bogiem, jak i z klerem oraz innymi wiernymi. Mozna takze przypuszczac, ze laicyzacja dotyka samego Kosciola, sklaniajac go do zmodyfikowania liturgii i obrzedow w zaleznosci od ogolnej przemiany wartosci i rozwoju potrzeb ducha.

 

Jak zauwaza D.Harvieu-Leger, na planie eschatologicznym mamy do czynienia z nowym widzeniem problematyki zbawienia - pojecie zadoscuczynienia i ofiary zanika, podobnie jak dominujace kiedys pojecie grzechu i odkupienia. Postawy i swiadectwa wiernych wskazuja na przeniesienie punktu ciezkosci, szczegolnie widoczne u mlodych chrzescijan, na uczuciowy zwiazek z Bogiem, jako na zrodlo rozwoju osobowosci i wzbogacania relacji z bliznimi.

 

Tak zmodyfikowane pojmowanie katolicyzmu kieruje go raczej do w strone humanizmu transcendentnego opartego na wielosci nowych ruchow religijnych.

 

4. Praktyki nowatorskie.

 

Ruchy religijne nowego typu powstaly w latach 1965-1970, w Stanach Zjednoczonych, a pozniej rozwinely sie w Europie w srodowisku katolikow i protestantow pod nazwa odnowy charyzmatycznej. Jej zwolennicy gromadza sie najczesciej raz w tygodniu i lacza sie we wspolnej modlitwie i medytacji (opartych na lekturze tekstow biblijnych) z formami spontanicznej ekspresji, tworzac w ten sposob nowe obrzedy. Grupa wiernych odwoluje sie do slow sw. Pawla:

 

Nie wiemy, jak sie modlic, lecz sam Duch modli sie za nas.

 

W ten sposob moga oni osiagnac wylewnosc Ducha, ktora nie jest ani sakramentem, ani obrzedem, lecz dzialaniem osobistym lub grupowym w kierunku odnowy duchowej. Modlitwie, ktora wspiera to oczekiwanie, towarzysza czesto gesty, ktorym Stary i Nowy Testament nadaje duze znaczenie, np. polozenie rak na glowie, symboliczny znak blogoslawienstwa, pociechy a nawet uzdrowienia.

 

W czasie spotkan uczestnicy stosuja zarowno werbalna forme ekspresji (inwokacja), jak i niewerbalna, doswiadczana jako natchnienie Ducha Swietego (glosolalia). Jest to jezyk zlozony z neologizmow tworzonych spontanicznie w formie onomatopei i pojedynczych sylab przez jedna lub pare opsob. Przewodnik mowi lub spiewa zupelnie nowym jezykiem, ktory moze byc poddawany na biezaco roznym interpretacjom, natomiast wymyka sie wszelkim analizom prowadzonym na podstawie nagran. Inicjatorzy sekwencji wiazacych sie ze wspomniana juz wyzej wylewnoscia zmierzaja zapewne do zbudowania komunikacji grupowej oraz do rozwiazania problemow aksjologicznych i egzystencjalnych. Grupa odczuwa przy tym gleboka satysfakcje czysto religijna (Duch Swiety ozywia nasze jezyki) lub zadowolenie w szerszym sensie (Mowiac w taki sposob, nie tworzymy miedzy soba zadnych podzialow). Chodzi tu o specyficzny rodzaj charyzmatycznej laski, bezinteresownego daru przyczyniajacego sie do tworzenia wspolnoty, ktory zbliza sie naawet do transu (nie powoduje jednak utraty tozsamosci i samokontroli).

 

Stwierdzono, ze pojawienie sie we Francji tych nowatorskich praktyk zbieglo sie mniej wiecej z wyparciem liturgii lacinskiej z katolickich ceremonii religijnych. W ten sposob nowatorzy mieli potencjalna szanse na wprowadzenie hermetycznego, charakterystycznie monotonnego jezyka glosolalii. Kosciol jednak nie docenil donioslosci tego zjawiska i wybral racjonalna nowoczesnosc.

 

Wyzej wspomniane procesy wykazuja pewne podobiebstwo: zwrot ku ekspresji ciala (wokalanej i poprzez gesty), wartosciowanie i wyrazanie, np. radosci, obecnosc lidera, polaczenie tolerancji i presji grupowej, potencjalna mozliwosc ekstazy1.

 

5. W strone nowego chrzescijanstwa.

 

Taki tytul nosi ostatnio wydana ksiazka D.Hervieu-Legera, z ktorej tutaj korzystamy. Jest to bilans procesow upadku, ewolucji i pojawiania sie nowych idei na plaszczyznie religii, laczacy bogactwo informacji z wnikliwa analiza.

 

Omowione wyzej nowe ruchy religijne intensyfikuja sie od okolo dziesieciu lat - w 1984 r. istnialo ich juz kilkaset. Zwiazane sa ze wspolnotami parafialnymi, lecz animuja je srodowiska laickie dazace do zachowania niezaleznosci1. Postawa instytucji koscielnych pozostaje wyraznie ambiwalentna - rozwijajac sie w jego obrebie, ruchy te wymykaja sie czesciowo kontroli, a takze poddaja w watpliwosc monopol wladzy duchowej zarezerwowany dotad dla ksiezy. Z drugiej strony ruchy nowatorskie krytykuja mniej lub bardziej radykalnie racjonalne wartosci wspolczesnego swiata, podkreslajac role wrazliwosci dla nawrocenia duchowego oraz znaczenie wiezi grupowej, ktora stworzy w nadchodzacym nowym swiecie braterstwo. Byc moze mamy tu do czynienia z alternatywna odpowiedzia na proces laicyzacji samego Kosciola, ktory zdaniem niektorych wiernych posunal sie zbyt daleko w kompromisie ze wspolczesnoscia, odczarowujac liturgie i ograniczajac role chrzescijanstwa do ksztaltowania spolecznej moralnosci. Ruchy odnowy, zamiast zaprowadzic mlodziez do Kosciola, zadzialaly odwrotnie i przyczynily sie - tak w Ameryce, jak w Europie - do nieformalnych poszukiwan duchowych o wszelkich orientacjach (sekty orientalne, mesjanizm, wiedza tajemna, parapsychologia).

 

Powrot do charyzmy zalecany przez nowe prady chrzescijanskie nie przynosi radykalnych zmian, lecz - jak podkresla D.Hervieu-Leger -

 

w spoleczenstwie potrzebujacym zbiorowych idealow przyczynia sie do poszukiwania przez chrzescijanstwo nowych punktow odniesienia zaistnialych wskutek dezintegracji wspolczesnego swiata.

 

W obliczu kryzysu, nawet tego odnowionego Kosciola, powrot do charyzmy polega na proroczym ozywieniu kwestii bardzo dzisiaj dyskusyjnej, mianowicie nadziei na zbawienie.

 

Religia wspolnot emocjonalnych posiada wiele typowych cech mogacych stanowic zapowiedz nowego chrzescijanstwa:

 

1.opiera sie na grupach ochotnikow, z ktorych kazdy angazuje sie z wlasnej woli i dzieli sie swymi osiaganieciami z pozostalymi; 2.nie chodzi w niej o powrot do wspolnego konformizmu, lecz o ustalenie pewnego poziomu porozumienia, ktory wspomagalby indywidualny rozwoj jednostki. Taki styl religijnosci subiektywnej i duchowo-pragmatycznej zgadza sie z aktualnymi tendencjami do wolnosci slowa; 3.umozliwia duza plynnosc w zakresie liczebnosci grup oraz ulatwia przystapienie do nich bez nakazu pozostania; 4.ekspresja ciala posiada wielkie znaczenie dla wyrazania oczekiwan duchowych. Przy czym kazda dogmatyczna lub doktrynalna formalizacja przekonan grupy powoduje rezerwe, a nawet wzbudza sprzeciw.

 

Reasumujac: musimy stwierdzic, ze bardzo trudno udzielic odpowiedzi na pytanie postawione na poczatku tego podrozdzialu - czy zdazamy w kierunku nowego chrzescijanstwa? Kryzys religii i zniechecenie wobec niej daja sie zauwazyc pomimo pojawiania sie nowych pradow, ktore nie znajduja popularnosci wsrod mas wiernych2. W lonie Kosciola wciaz ujawnia sie niejednoznacznosc dzialania. Proby naginania tradycyjnych rytualow do wymogow wspolczesnosci istnieja obok tendencji zmierzajacych do odnowienia starych praktyk. Z pewnoscia wspolna troska ksiezy pozostaje poszukiwanie sensu duchowego, niemniej jednak wyraza sie ona posunieciami, ktore moga mu zagrozic. Reakcje na nadmierna lub zbyt formalistyczna sakralizacje stanowi daznosc do pogodzenia wiary i zycia oraz do przywrocenia wartosci sakramentom. Powoduje to nieuchronne zbanalizowanie celebracji, miejsc, gestow, strojow, przedmiotow, czyli zmniejszenie skutecznosci rytualow.

 

Czy pod pozorem odnowy nie mamy wiec do czynienia z jawna tendencja do laicyzacji pod wplywem nowoczesnosci? Czy poszukujemy wspolczesnego znaczenia sacrum? Przeanalizujemy te zagadnienia w nastepnym rozdziale poswieconym rytualom swieckim i codziennym.

 

Rozdzial III.

 

Rytualy swieckie i codzienne.

 

I. Sekularyzacja.

 

Pojecie i proces sekularyzacji analizowalismy w kontekscie samej religii, lecz posiadaja one duzo szersze znaczenie i sa przedmiotem rozmaitych wyjasnien teologicznych oraz socjologicznych. J.-P.Sironneau podkresla scisly zwiazek pomiedzy sekularyzacja a desakralizacja, ktore sa wynikiem glebokiej emancypacji wspolczesnego spoleczenstwa wobec instytucji religijnych. W sferze ekonomicznej doprowadzila ona do rozwoju kapitalizmu, w sferze politycznej do rozdzialu Kosciola i panstwa, w sferze kultury do laicyzacji szkolnictwa, autonomii badan naukowych i tworczosci artystycznej. Takze w duzej mierze wplynela na wartosci indywidualne i grupowe.

 

Przesada byloby stwierdzenie, ze sacrum zniknelo. Nastapilo raczej zjawisko przeniesienia. Sacrum przejawia sie w roznym stopniu, nie zawsze latwym do rozpoznania, w pewnych przedmiotach, postawach, istotach i instytucjach. Te nowoczesne swietosci ukladaja sie wg Sironneau na czterech podstawowych poziomach posiadajacych aspekty mityczne i rytualne:

 

- poziomie przetrwania mitow - sprecyzujmy najpierw, ze wlasciwoscia mitu (wedle definicji M.Eliade'a) jest opowiedzenie historii swietej, waznego wydarzenia, ktore mialo miejsce w okresie legendarnych poczatkow. Mity tworza pouczajace modele dla ludzkich dzialan, a rytualy pozwalaja na wpisanie czasow mitycznych w historie oraz na utrwalenie zasadniczego gestu boga lub bohatera.

 

Czlowiek wspolczesny dysponuje ukryta mitologia i przebrzmialym rytualizmem, dlatego tez wiele tradycyjnych watkow mozna odnalezc we wspolczesnej literaturze, sztuce, kinie i w mediach, np. mity o raju utraconym, o wyspach szczesliwosci, obrzedy zwiazane z obchodami igrzysk, walka miedzy bohaterem pozytywnym a negatywnym w powiesci przygodowej, miedzy detektywem a przestepca w powiesci kryminalnej. Podobnie w sztuce nowoczesnej odnajdujemy czesc prob inicjacyjnych, poszukiwanie ukrytego sensu swiata i ludzkiej egzystencji 1.

 

Poziom dzikiego sacrum wedlug okreslenia R.Bastide'a obejmuje ruchy nowatorskie z ich spontanicznoscia i tworzeniem nowych rytualow o ktorych mowilismy w poprzednim rozdziale. Owo sacrum wyraza sie rownoczesnie roznorodnoscia grup i sekt o orientacji okultystycznej, teozoficznej, orientalnej, ktore lacza synkretyzm wierzen z tendencjami mistycznymi i rytualnymi. Uzupelniaja takze niedostatki religii tradycyjnych, a powodzenie tych sekt, nawet w przypadku mistyfikacji, tlumaczy tesknote za duchowym polaczeniem, szczegolnie wsrod mlodziezy.

 

Poziom techniki bedacej dzisiaj dla wielu ludzi substytutem sacrum, a takze zrodlem wielu mitow (w dziedzinie futurologii i science-fiction) oraz spektakularnych pokazow (wyscigi samochodowe, pokazy lotnicze, itp.). Ekspansje techniki wzmacnia rozwoj informatyki i systemow komunikacji pozwalajacych na gromadzenie, przetwarzanie i rozpowszechnianie danych. Wraz z zagrozeniem katastrofa atomowa i najnowszymi odkryciami genetycznymi technika, podobnie jak antyczne misterium, staje sie poprzez prometejskie poszukiwanie zarazem fascynujaca i przerazajaca.

 

Celom nauki i techniki blizsza jest zreszta magia niz religia. Pragna one ujarzmic przyrode, zycie i smierc, a takze spelnic marzenia przodkow o osiagnieciu zawrotnych szybkosci i podboju przestworzy. W istocie nie chodzi o ustanowienie porzadku swiata ani o odpowiedz na egzystencjalny niepokoj, lecz bardziej o problemy etyczne, ktore nastrecza postep naukowo-techniczny.

 

Poziom ideowo-polityczny tworzy - jak to zobaczymy wkrotce na przykladach - szczegolny zamiennik wierzen i rytualow. R.Aron jako pierwszy mowil, zdecydowanie o swieckiej religii:

 

proponuje nazwac w ten sposob doktryny, ktore zajmuja w duszach wspolczesnych ludzi miejsce wiary, zastepujac idee zbawienia ludzkosci idealnym porzadkiem spolecznym w dalekiej przyszlosci.

 

Ruch ten zrodzil sie ponad dwiescie lat temu na zachodzie Europy wraz z era rewolucji. Polityka scisle wiaze sie z wiekszoscia ludzkich dzialan przez nia regulowanych - z konfliktami wlacznie. Nie dziwi wiec fakt, ze polityka dazy do zastapienia religii jako najwyzszej zasady zycia spolecznego, aby stac sie nosnikiem laickiego sacrum. Takie wlasnie znaczenie posiada sekularyzacja - polityka i panstwo nie opieraja sie juz na religii, lecz polityka staje sie w pewnym sensie religia panstwa. Taka zamiana nie jest jednak calkowita, poniewaz wiara i nadzieje polityczne zostana wczesniej lub pozniej zanegowane przez fakty pomimo wsparcia przez rytualy swieckie i laickie liturgie, zwiazane bezposrednio z panstwem.

 

To wlasnie z dziedziny instytucji wywodza sie rytualy powszechnie znane we wszystkich ustrojach: aparat legislacyjny, sadowy, dyplomatyczny, wraz z ich protokolami, etykieta, teatralizacja rol majaca na celu uczczenie, jesli nie uswiecenie, obecnosci wladzy i przedstawicieli porzadku spolecznego. Podobnie procedury wyborcze zwiazane z ideologia demokracji zawieraja symboliczne i zrytualizowane sekwencje, ktorych sens przekracza czysta funkcjonalnosc.

 

W dziedzinie sprawiedliwosci pozostalo po dzis dzien wiele charakterystycznych formul i ceremonii, np. przysiega wyzszego urzednika sadowego: Przysiegam dobrze i wiernie wypelniac moje funkcje, skrupulatnie dochowywac tajemnicy rozpraw oraz sprawowac sie jak godny i lojalny urzednik. Lawnicy skladaja przysiege na stojaco, po kolei, po uprzednim odczytaniu jej tresci przez przewodniczacego, podnoszac reke w ustalony sposob.

 

Socjolog C.Riviere zwrocil uwage na roznorodnosc funkcji pelnionych przez obrzedy swieckie szczegolnie w dziedzinie wladzy i kontroli:

 

1.uwierzytelnienie wladzy poprzez manifestacje sily, przemowienia, upamietnianie waznych wydarzen; 2.potwierdzenie hierarchii, statusow pozwalajace liczacym sie osobistosciom na regularne pojawianie sie w mediach i uczestnictwo w ceremoniach; 3.poswiadczenie wymiaru moralnego dzieki systemowi wyroznien (zaszczyty, odznaczenia) i sankcji (nagany, zawieszenie w czynnosciach); 4.animacja jako wynik zgrupowan o charakterze swiatecznym i zabawowym.

 

Nalezy zauwazyc, ze w spoleczenstwach bardzo zroznicowanych i w systemie demokratycznym rytualy powoduja czesciej integracje grupowa lub/i lokalna niz calkowita - z wyjatkiem kilku swiat narodowych (14 lipca we Francji, Memorial Day w USA). Podobnie jak w kosciolach, wiekszosc rytualow swieckich wiaze sie z dzialalnoscia partii (posiedzenia, kongresy), zwiazkow zawodowych (marsze, strajki) oraz innych ugrupowan walczacych o uznanie spoleczne (ruchy feministyczne, homoseksualisci, sekty, itd.). W tym sensie rytual nie utwierdza istniejacego porzadku, lecz przyczynia sie do jego odnowy lub zakwestionowania. Mozna wyroznic rozmaite wobec niego postawy: neutralnosc, kpina, kreacja (promocja neorytualow).

 

Rytualy swieckie, podobnie jak religijne, rozpatrzymy, nie wyczerpujac oczywiscie tematu, w trzech kategoriach: rytualy masowe, rytualy kontaktow miedzyludzkich i rytualy cielesne.

 

II. Rytualy masowe.

 

Sa one charakterystyczne dla spoleczenstwa, w ktorym istotne miejsce zajmuje opinia publiczna oraz konsumpcja. Istnieje wiele form tych rytualow:

 

ceremonie, defilady, manifestacje upamietniajace jakies zdarzenia, ktorych znaczenie polityczne sie zmienia, a klimat uczuciowy jest intensywny; gry sportowe roznego rodzaju - mistrzostwa, wyscigi, olimpiady, w ktorych uczestnicza zawodnicy i publicznosc; swieta i widowiska masowe przezywajace obecnie ewolucje, o ktorej juz wspominalismy.

 

Zaden z tych swieckich rytualow nie jest bardziej niz inne reprezentatywny dla naszej epoki, lecz postaramy sie znalezc znaczace przyklady i aspekty problemu.

 

1. Religie polityczne.

 

Nalezy zaznaczyc, ze swieckie zgromadzenia o charakterze religijnym nie zawsze przyjmowaly forme masowych ruchow politycznych, czasem byly to stowarzyszenia pacyfistyczne, raczej zamkniete, a nawet tajne, jak np. masoneria. Religia polityczna, zywa w Europie Zachodniej od ponad dwustu lat, moze byc uwazana za pewien rodzaj religii cywilnej, kultywujacej braterstwo (bardziej lub mniej wybiorcze), koegzystujacej i wspolzawodniczacej z religiami oficjalnymi, od ktorych zapozyczyla wiele elementow: inicjacje, ceremonie, emblematy, jezyk sakralny oraz rytualy. W wydanym niedawno slowniku (Dictionaire de la Franc - Maconnerie, PUF, 1987) artykul Obrzed zajmuje trzydziesci stron.



dalej


strona główna
(23kB)