(23kB)
strona główna


 

OTHA WINGO

 

 

PODRĘCZNIK HUNY

 

PSYCHOLOGIA I PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIE NAUKI HUNY

 

 

 

 

 

Tytuł oryginału:

Das Huna-Arbeitsbuch

Psychologie und praktische Anwendung des Huna-Wissen

 

 

 

Przekład: Marius Cecula

 

 

DOM WYDAWNICZO-KSIĘGARSKI „KOS" S.C. KATOWICE 1997

Spis treści:

PRZEDMOWA 4

WPROWADZENIE 5

Rozdział l 8

CO TO JEST HUNA? 8

Rozdział 2 11

„ZACZERPNIJ GŁĘBOKO POWIETRZA" 11

Rozdział 3 16

NASZE TRZY JA 16

Rozdział 4 27

ŹRÓDŁO SIŁY 27

Rozdział 5 32

SILNE NAŁADOWANIE MANĄ 32

Rozdział 6 39

PRACUJĄC Z MANĄ 39

Rozdział 7 48

OKREŚLIĆ PRZYSZŁOŚĆ 48

Rozdział 8 58

NASZKICOWAĆ OBRAZ MODLITWY 58

Rozdział 9 65

KALA 65

Rozdział 10 74

UWOLNIĆ DROGĘ 74

Rozdział 11 80

DZIAŁANIE ZWIĄZANE Z MODLITWĄ HUNY 80

Rozdział 12 89

MODLITWA PRZYNOSZĄCA REZULTATY 89

Rozdział 13 99

MANA I MODLITWA HUNY 99

Rozdział 14 105

JAK WAŻNA JEST MANA 105

Rozdział 15 113

UZNAĆ PRAWDĘ HUNY 113

Rozdział 16 119

ŻYĆ W ŚWIETLE HUNY 119

GLOSARIUSZ 130

BIBLIOGRAFIA 134

Książki na temat Huny wydane w języku niemieckim 134

Książki na temat Huny wydane w języku angielskim 135

Książki o podobnej tematyce 137

Nie do polecenia 137

ORGANIZACJE 138

Światowa centrala Huny 138

Centrala europejska 138

Brazylia 138

Wielka Brytania 138

 

 

PRZEDMOWA

Prof. dr E. Otha Wingo jest profesorem mitologii i języków antycznych uniwersytetu, nauczycielem Huny i kierownikiem Huna-Research, Inc., w Missouri, w USA. Organizacja ta jest światowym centrum Huny. Max Freedom Long, genialny badacz nauki Huny oraz autor najważniejszych książek na ten temat, osobiście wyznaczył Othę Wingo na swego następcę. Po jego śmierci w 1971 roku, Otha po mistrzowsku i z niezwykłą precyzją przeobraził i rozbudował swoje dziedzictwo.

Nieprzypadkowo właśnie jemu Max Freedom Long powierzył funkcję swego następcy. Otha odpowiada wszystkim wymaganiom do wypełniania tego trudnego i odpowiedzialnego zadania (nie chodzi tu tylko o jego profesorskie kwalifikacje). Przede wszystkim jako człowiek posiada on prawdziwe i niewątpliwe umiejętności i talenty adepta i eksperta Huny, nie tylko te fachowe i intelektualne, lecz, co jest o wiele ważniejsze, ludzkie! Jako nauczyciel Huny, ze swoją wszechstronną wiedzą, stoi on samotnie na czele Huna-Research, Inc., w czym niezawodnie wspiera go jego niezawodny umysł. Każdy, kto czyta tę książkę, posiada gwarancję doświadczania nauki Huny z autentycznego źródła!

Dzięki lekturze tej książki dowiesz się, co (lub kto) to jest kahuna. Pomimo że Otha w swojej skromności energicznie będzie protestował przeciwko temu, porównałbym go z kahuną, gdyż posiada on te znakomite i doskonałe właściwości praktykanta Huny, które niewątpliwie rozwijają się po osiągnięciu własnego Wyższego Ja. Do tego należy nieomylne i niezawodne wyczucie prawdy, oparte nie na rozumowej bazie, lecz na uczuciu; samokontrola dzięki świadomej, intensywnej współpracy z własnym niższym Ja; umiejętność uzdrawiającego wpływania na ludzi, z którymi obcuje, a w szczególności świadome celu używanie modlitwy Huny dla siebie i innych. U Othy wyraźnie rozwinięte są te i inne pozytywne właściwości, lecz on nigdy nie mówi o tym, podobnie jak prawdziwy kahuną nigdy nie powiedziałby, że nim jest.

Otha napisał niniejszą książkę w moim domu i na moim komputerze w wolnych dniach w czasie naszego wspólnego ośmiotygodniowego wykładowego tournee. Bardzo cieszę się z tego; jego wydajność jest znakomita. Niech błogosławione będzie jego dzieło i pozwoli wszystkim czytelnikom na przyswojenie sobie nauki Huny!

Henry Krotoshin

 

WPROWADZENIE

Zdradzę Warn pewną tajemnicę, jeżeli postaracie się ją wszędzie rozgłosić - w ten oto sposób Max Freedom Long wyraził swój wspaniały zamysł, aby jego koledzy badacze oraz każdy, kto chciałby słuchać, mógł poznać wszystko, co on sam wiedział.

W roku 1917 Long udał się na Hawaje, jednak nie w celu badania egzotycznych przekazów czy dziwnych praktyk, lecz jako nauczyciel szkolny. Uczył w małej szkole znajdującej się przy odległej plantacji w pobliżu wulkanu. Pewnego wieczoru usłyszał, jak jego kolega rozmawiał z przyjaciółmi i opowiadał pradawne historie o członkach Rodziny i praktykach kahunów. Bardzo go to zaciekawiło. Gdy po trzech latach miał zamiar opuścić Hawaje i powrócić do Kalifornii, bardzo chciał wiedzieć, czy w którejś z tych zadziwiających historii było coś prawdziwego, czy tylko przesądy i czysta fantazja.

W Honolulu odwiedził Bishop Museum, gdzie przechowywane są, poparte dokumentami, informacje o kulturze i tradycji Hawajów. Long spotkał tam dr Williama Tuftsa Brighama - światowej sławy pedagoga i adwokata, byłego kustosza muzeum - i zadał mu nurtujące go pytania. Dr Brigham najpierw wypytał go o dotychczasowe studia i zapatrywania odnośnie różnych ważnych zakresów badawczych. A ponieważ odpowiedzi Longa spodobały mu się, opowiedział w zaufaniu o swoich zainteresowaniach praktykami kahunów, które prywatnie zajmowały go już od ponad czterdziestu lat. Dr Brigham nie odkrył tajemnych metod kahunów, jednakże dał Maxowi Freedomowi Longowi klucz do ich odszyfrowania. „Niech pan zawsze rozgląda się za trzema rzeczami" - powiedział. - „Jeżeli będzie pan szukał tam, gdzie dochodzi do, wydawałoby się, cudownych sztuczek, takich jak uzdrowienie, znajdzie pan świadomość, która ukierunkowuje określoną siłę i sprawuje kontrolę nad substancją. Jeśli odkryje pan tylko jedną z tych rzeczy, wtedy z pewnością doprowadzi ona pana do pozostałych".

Maxa Freedoma Longa do tego stopnia zaciekawiły pradawne historie o cudownych praktykach kahunów, że pozostał jeszcze czternaście lat na Hawajach. W ciągu następnych pięćdziesięciu dwóch lat poświęcił się badaniu tradycyjnej wiedzy, która już prawie została zapomniana. Nie chodziło mu jednak o wskrzeszenie na użytek współczesnych ludzi pradawnych religijnych obyczajów ani o zachowanie kultury Hawajów, to zrobiło już Bishop Museum. Long chciał odkryć tajemnicę praktyk kahunów, które często działały „cuda", by każdy mógł je stosować do uzdrawiania i osiągania wybranych celów. Historię tych poszukiwań Max F. Long opowiedział w swoich książkach.

Nie istniała żadna nazwa określająca praktyki i metody pradawnych kahunów. A ponieważ Long podczas swoich badań stwierdził, iż ciągle natyka się na nieprzeniknioną ścianę milczenia, system, który odkrył, nazwał Huną, co w języku hawajskim oznacza „tajemnica". Terminem Huna określa się historie lub tajemnice rodzinne (poufne tradycje i podania 'ohana, tzn. Wielkiej Rodziny). Long był przekonany, że właściwie nie istnieje już potrzeba zachowania otoczki tajemnicy, ponieważ odnalezione przez niego nauki były uniwersalnymi zasadami, z którymi każdy mógł się zaznajomić i używać ich. Nie chodziło już o odsłonięcie poufnych historii rodzinnych. Wybrał więc nazwę Huna na określenie systemu składającego się z psychologii, filozofii i pewnych religijnych elementów, który zbudował z odkrytej na nowo, pradawnej wiedzy. Pomimo sprzecznych stwierdzeń, każdy, kto od tej pory używał słowa Huna, aby nazwać system, za pomocą którego można rozwiązywać problemy, osiągać cele i doskonalić się duchowo, nazwę i podstawy wziął z pracy Maxa Freedoma Longa.

Ja dowiedziałem się o Hunie w bardzo prosty, jednak niezwykły sposób. Jako profesor uniwersytetu nauczałem starożytnych języków (greki i łaciny) oraz mitologii. Często wygłaszałem odczyty na temat greckich wyroczni i używałem opisów nowoczesnych metod do przepowiadania przyszłości. Do swoich wykładów włączyłem małe „kąciki astrologiczne" wzięte z czasopism. Zwróciłem uwagę na to, jakie śmieszne są takie uogólnione przepowiednie, i wskazałem, że dawne wyrocznie sprzed tysiąca lat były o wiele bardziej dokładne. Stopniowo narastało we mnie wrażenie, że astrologia byłaby dokładniejsza i wiarygodniejsza, gdyby tylko wyszukano właściwe podręczniki. Wtedy, w połowie lat sześćdziesiątych, nie można było zdobyć takich książek w większości księgami tak, jak ma to miejsce obecnie. Musiałem więc szybko napisać do Anglii, aby je otrzymać. Następnie codziennie gorliwie i z zapałem studiowałem te teksty, aż przekonałem się, że istnieje prawdziwa wiedza astrologiczna, która jest szczegółowa i dokładna. „Astrologiczne kąciki" w czasopismach były właściwie tylko zabawą i rozrywką. Dziwnym trafem stałem się w końcu astrologiem i zebrałem wielką bibliotekę z astrologicznymi książkami. Nadal jednak wiele pytań pozostawało bez odpowiedzi i musiałem porozmawiać z kimś, kto orientował się w astrologii.

Dzięki przypadkowi - w rzeczywistości, jak się okazało, byłem prowadzony - dowiedziałem się o pewnym znanym astrologu, który mieszkał w pobliskim mieście, i napisałem do niego. Omówił on tę sprawę z kilkoma studentami i znalazł pewną młodą parkę, która gotowa była przebyć ponad sto mil, aby odpowiedzieć na moje pytania związane z astrologią. Podczas dwugodzinnych odwiedzin młodzi ludzie wymienili wiele kierunków badawczych, którymi byli zainteresowani. Wśród nich znalazła się również Huna. Tego słowa nigdy jeszcze nie słyszałem. Zanotowałem sobie odpowiednie adresy, a następnie napisałem pod każdy z nich w celu otrzymania informacji. Gdy chciałem napisać do Maxa Freedoma Longa, stwierdziłem, że nie mam już w szufladzie papieru listowego i dlatego do napisania listu wziąłem arkusz papieru z nagłówkiem nazwy uniwersytetu. Ku mojemu zdziwieniu Long odpowiedział niezwłocznie. Opowiedział mi o swoich książkach oraz o powielanym biuletynie i powiedział coś, co mnie bardzo zaskoczyło: „Już od czterdziestu lat czekam na pana, by przejął pan moją pracę".

Long przez pięćdziesiąt lat prowadził badania nad Huną i szukał kogoś, kto byłby dostatecznie zainteresowany i zaangażowany, aby kontynuować pracę jego organizacji, utrzymać przy życiu wiedzę Huny i wszystkim ją udostępnić. Każdą swój ą opublikowaną książkę systematycznie przedkładał autorytetom w dziedzinie religii, filozofii i psychologii, jednak podobnie systematycznie ignorowany był przez większość z nich. Wśród dużej liczby członków jego organizacji, którzy z biegiem czasu przychodzili i odchodzili, znajdowało się zadziwiająco wiele znanych osób. Pewnego razu Longowi śniło się, że ponownie przedkłada autorytetom wyniki swoich badań. Tym razem było to gremium szacownych profesorów uniwersytetu. Obejrzeli oni jego sprawozdania i z ociąganiem doszli do wniosku, że zawierały one coś, co przynajmniej zasługuje na zbadanie. Max Freedom Long nigdy nie chciał niczego więcej. A ponieważ pisząc do niego, przypadkowo (nie przez pomyłkę) użyłem firmowego papieru uniwersytetu, jego sen spełnił się. Long zrobił szybko psychometryczną analizę mojego podpisu (dowiedział się przy tym, że patrzę na te sprawy podobnie jak on) i od razu wiedział, iż byłem tym, którego chciał uczynić swoim następcą. To, co wtedy zaproponował, było niemożliwe do spełnienia. Miałem przeprowadzić się do Kalifornii, pracować z nim i kontynuować pracę po jego śmierci.

Long zmarł w 1971 roku, organizacja Huny została przeniesiona do Cape Girardeau (Missouri) i ulokowana na parterze mojego domu, gdzie pozostała przez czternaście lat do momentu, gdy w 1985 roku został kupiony budynek centrali Huny. Byłem wtedy jeszcze profesorem uniwersytetu, i odczyty oraz uroczystości zajmowały dużą część mojego czasu. Pracą nad i z Huną zajmowałem się w chwilach wolnych, jeżeli nie miałem żadnych odczytów lub też innych obowiązków. Robiłem to z miłości, z miłości robię to również dzisiaj.

Dlatego też cieszę się, iż mogę przedłożyć czytelnikom niniejsze systematyczne studia nad Huną. Huna jest systemem psychologicznym, lecz także filozoficznym i zawiera elementy w pewnym sensie wspólne z religią. Przede wszystkim jednak jest sposobem życia, praktycznym systemem służącym rozwiązywaniu problemów, osiąganiu celów i duchowemu rozwojowi.

Mam nadzieję, iż nauki Huny będą wam tak samo pomocne jak mnie oraz że będziecie żyli pełnią szczęścia i pokoju, osiągali sukcesy i spełnią się wszystkie wasze życzenia.

Zurich, 29 kwietnia 1993 r.

 

Rozdział l

CO TO JEST HUNA?

Max Freedom Long badał pradawny system Huny ponad pięćdziesiąt lat i określił go jako „system psychoreligijny", ponieważ, jak powiedział: „zawiera on wiele elementów, które zawsze uważane były za część religii. Jednak ja uważam Hunę za wiedzę i naukę w najściślejszym tego słowa znaczeniu".

„Nauka" oznacza wiedzę. Opiera się ona na usystematyzowanym zasobie wiedzy, z którego można korzystać. Psychologia i „psychizm" nie należą do religii. Religia jest czczeniem, uwielbianiem i kultem Boga oraz bojaźnią przed nim.

W Hunie istnieją zakresy (np. powoływanie się na modlitwy), które brzmią „religijnie". Max Freedom Long cytuje odnośnie tego definicję religii sformułowaną przez profesora Paula Tillicha z Columbia University: „Religia jest stosunkiem do czegoś nieskończenie wielkiego, bezwarunkowego i transcendentalnego. Religijna postawa jest świadomością zależności, oddania, poświęcenia i akceptacji. W związku z tym Hunę można nazwać nauką, ponieważ nie ma ona w sobie prawie nic ze zdefiniowanej w powyższy sposób religii. Huna należy do zakresu nauk psychologicznych, to znaczy, że zajmuje się, jak każda z nich, psyche, posiada swoją nadbudowę i funkcje. Mówiąc o psychologii Huny, mam na myśli praktyczny system wiedzy o tym, czym jesteśmy, z czego się składamy jako ludzie i w jaki sposób możemy rozwinąć wszystkie swoje umiejętności, jeżeli będziemy rozumieć wiedzę Huny i korzystać z niej do prowadzenia bogatego w treść i owocnego życia.

Huna jest wiedzą, która uznana została przez współczesną psychologię dopiero w ciągu ostatnich lat. Na przykład nikt nie słyszał o podświadomości (przynajmniej w akademickich kręgach) lub też w ogóle nie wiedział o jej istnieniu, zanim Sigmund Freud nie napisał o swoim „odkryciu". Natomiast dawni kahuni na Hawajach nie tylko wiedzieli o niej, lecz również ojej szczególnych i ważnych funkcjach, a także w jaki sposób można doprowadzić do harmonii podświadomości i innych funkcji psyche. Słowo Huna, jak powiedziano, oznacza „tajemnicę" w sensie poufnej rodzinnej historii i tradycji; studiujesz więc tutaj tajemnicę pradawnej wiedzy psychologicznej.

Pomimo iż Huna nie jest religią (w potocznym tego słowa znaczeniu), z całą pewnością nie różni się krańcowo od wszystkiego, co nią jest. Religia oznacza przecież również spojenie, przywiązanie do dogmatów i uznanych wierzeń, które nie są poddawane w wątpliwość, przez co dosłownie przywiązuje ona wyznawców do ich wiary. Huna nie żąda, abyś „wierzył" w jej naukę czy akceptował dogmatyczne twierdzenia, ponieważ tak powiedziałem ja, Max Freedom Long albo ktoś inny, Huna prosi, abyś użył dla siebie jej zasad. Sprawdź je, a jeżeli dojdziesz do wniosku, iż mają swoje uzasadnienie i są możliwe do wprowadzenia, wtedy uczyń z nich część swojego normalnego sposobu życia. Posiądziesz wówczas wiedzę, a nie tylko wiarę. Wiedza Huny pomoże ci w lepszym zrozumieniu samego siebie, według, cytowanego wiele razy, jednak tak często błędnie interpretowanego, zdania „Po znaj samego siebie", które można było przeczytać w przedsionku świątyni Apolla w Delfach. Jeżeli znasz samego siebie, wtedy dobrze rozumiesz każdą część swojego życia (wewnętrzną, zawodową, stosunki z innymi ludźmi itp.).

W pewnym sensie Huna może być również potraktowana jako „religia". Niektórzy ludzie praktykujący Hunę uważają ją za religię. Jeżeli pojęcie „religia" użyte zostanie do określenia pewnego sposobu życia, a nie systemu dogmatycznych wierzeń lub ograniczającej, ewentualnie wyjątkowej praktyki, wtedy Hunę można nazwać religią. Jednak poboczne określenia religii są tak mocno związane z rozumieniem jej przez ortodoksyjne wyznania i kościoły, że z pewnością każdy źle zrozumie pojęcie Huny, jeśli określimy ją terminem „religia".

Pomyśl o tym, iż twoja prawdziwa religia jest tym, w co właściwie wierzysz, a nie jedynie tym, co wyznajesz. To, w co naprawdę wierzysz, pochodzi z twojego osobistego doświadczenia, które nie potrzebuje żadnej nazwy.

Już na pierwszej stronie, którą napisał Max Freedom Long do swoich kolegów-badaczy Huny, powiedział: „Musicie wiedzieć, że spośród tysięcy innych ludzi wyróżnia was to, iż chcieliście wziąć udział w tej pracy. Niewiele osób jest w stanie stać na własnych nogach i z opanowaniem oraz spokojem studiować to, co wydaje im się, iż stoi w sprzeczności z religijnymi lub psychologicznymi przekonaniami. Większość ludzi jest duchowo zamrożona w szablonach tej czy innej religii albo naukowej, fundamentalnej pozycji. A jeżeli ich duch zostanie wciągnięty w owe szablony, staną się ślepo i namiętnie nienawistni wobec wszystkiego, co nie zgadza się z ich zapatrywaniami.

Czasem mówi się o „magii Huny" lub „magii kahunów". Słowo „magia" ma tak negatywne poboczne znaczenie (poza ludźmi, którzy zawodowo zabawiają nią innych), że prawie stało się synonimem „czarnej magii". Opublikowane po raz pierwszy w 1965 roku niemieckie wydanie książki Maxa Freedoma Longa „The Secret Science at Work" nosi tytuł „Kahuna - Magie". Jego pierwsza książka o Hunie -w ogóle pierwsza książka napisana na temat nauki Huny - nazywa się „Recovering the Ancient Magie". Long zupełnie jasno definiuje, iż słowa „magie" używa dla określenia czegoś, za pomocą czego dokonuje się rzeczy, które przez zastosowanie nie znanych ogólnie metod i wiadomości pradawnej wiedzy, będą wyglądały na „magiczne".

W każdym bądź razie nie istnieje żaden związek między „czarną magią" i Huną, która jest antytezą praktyk „czarnej magii". Podstawowe zasady nauki Huny to: „Nie rób nikomu ani sobie samemu niczego złego" oraz „Służ innym, a dzięki temu zasłużysz sobie na dobro". Motto sposobu życia zgodnie z Huną brzmi:

„Nigdy nie krzywdzić, zawsze pomagać".

 

Słowo „magia" odnosi się do używania „sił i mocy", które posiadamy, w celu osiągnięcia czegoś pożądanego. Stąd powstało wyobrażenie, że „osoba posługująca się magią" przyswoiła sobie pewne „nadnaturalne" siły, aby dzięki temu przemocą otrzymać od boskich lub „ponadnaturalnych" istot pewne korzyści i przywileje. A ponieważ zakłada się, że nie jest to możliwe przy pomocy zwykłych ludzkich umiejętności, praktyki takie traktowane były jako „magiczne" lub „cudotwórcze".

Huna jest zupełnie inna! „Moce" Huny posiada każdy, pomimo że w wielu ludziach jeszcze drzemią i nie są w pełni rozwinięte. Z ich pomocą można spełniać życzenia lub otrzymać pewne „korzyści czy przywileje". Jednak przy tym nie zostaną użyte żadne „nadnaturalne" siły przeciwko ponadnaturalnej boskiej istocie. Tylko, ktoś, kto nie rozumie, w jaki sposób dokonuje się to, może przypisać Hunie „magiczne" właściwości.

Każdego, kto chciałby wiedzieć jeszcze więcej, odsyłam do prac Maxa Freedoma Longa.

Nawet jeżeli przeczytałeś do tej pory wiele ezoterycznych lektur, książka, którą trzymasz w ręku, najpierw sprostuje to wszystko, czego do tej pory się dowiedziałeś, po czym będziesz mógł z Huny zrobić bardzo praktyczny i osobisty użytek.

 

Rozdział 2

„ZACZERPNIJ GŁĘBOKO POWIETRZA"

Często mówimy: „Zaczerpnij głęboko powietrza!", lub czyni my to automatycznie, kiedy zabieramy się do ważnego zadania albo stoimy przed podjęciem trudnej decyzji. System Huny, za pomocą którego można rozwiązywać problemy, osiągać cele i wzrastać duchowo, jest jednym z najważniejszych i najpraktyczniej ukierunkowanych studiów, jakie możesz znaleźć. To, czego nauczysz się tutaj, wskaże ci nowe nastawienie do życia i umożliwi, w miarę upływu czasu, pełne rozwinięcie wszystkich twoich możliwości. Napisałem „umożliwi", ponieważ wszystko, czego się nauczysz, musisz zastosować w praktyce, jeżeli ma to przynieść korzyści. Nauczysz się zasad, które możesz codziennie stosować w prosty i praktyczny sposób. Nie obiecuj sobie niczego specjalnego co do rozwoju nadludzkich psychicznych zdolności i przeprowadzania fantastycznych cudów za pomocą ponadnaturalnych mocy. Pewne rzeczy, których się nauczysz, wydadzą ci się cudowne, jeżeli jednak dokonasz ich, będziesz rozumiał ich podstawowe zasady i stwierdzisz, iż czegoś takiego może dokonać każdy, kto pojmuje podstawy psychologii systemu Huny.

Czy zaczerpnąłeś już głęboko powietrza? Nie był to pusty frazes czy sposób, by zwrócić twoją uwagę. Była to podstawa jednego z naturalnych praw lub zasad, których możesz używać, aby dokonać wielu pożądanych rzeczy w życiu. Jeżeli zabierzesz się do niniejszych studiów, bardzo ci to pomoże.

Na poprawne oddychanie położony jest nacisk w chińskiej terapii akupunktury i południków. Mężczyzna podczas oddychania powinien wyobrażać sobie, iż powietrze przychodzi z góry, natomiast kobieta, że z dołu. Jest to tajemnica, której znaczenia nie sposób przecenić.

Zacznijmy więc jeszcze raz. Głęboko nabierz powietrza. Oddychaj bardzo powoli, wciągaj powietrze tak głęboko, jak tylko możesz, wstrzymaj oddech, jednak nie za długo, by nie zakręciło ci się w głowie, po czym powoli wykonaj wydech.

Wyciągnij się wygodnie w swoim fotelu, pozbądź się napięć całego dnia, poczuj mrowiące uczucie odprężenia. W naszych zagonionych czasach powstaje dużo napięć, nawet wtedy, gdy jest się z natury spokojnym i opanowanym. Siedzenie w ulubionym fotelu sprzyja osiągnięciu odprężenia, lecz nawet wtedy słyszysz dźwięki takie jak: odgłos silnika lodówki, klimatyzatora, ogrzewania, tykanie zegara, hałas z ulicy itp. Jednak głęboko oddychając, poczujesz nadchodzący spokój, którego tak potrzebujesz. Powinieneś teraz czuć się odprężony, pozornie całkiem słaby, jednak wystarczająco silny, by chcieć doświadczać tego uczucia w jeszcze większym stopniu. Równocześnie będziesz czuć się bardzo rześko!

Może będziesz musiał trochę poćwiczyć, zanim odczujesz skutek. Ale nie zrażaj się! Spróbuj jeszcze raz:

l. Powoli nabierz powietrza, aż płuca wypełnią się całkowicie.

2. Na kilka sekund wstrzymaj oddech, do momentu, gdy poczujesz się trochę nieprzyjemnie.

3. Bardzo powoli wypuść powietrze.

Wydech powinien być dla ciebie symbolem pozbycia się napięć i niespokojnych myśli, które jeszcze przed chwilą cię męczyły.

Jeśli zabierasz się do czegoś, wykonaj najpierw „głębokie nabieranie powietrza", a dopiero potem przejdź do wykonania zamiaru. Mówcy, aktorzy, piosenkarze często powtarzają, że najpierw muszą głęboko zaczerpnąć powietrza, zanim wygłoszą mowę, odegrają dramatyczną scenę lub zaśpiewają.

Ostatnio znana śpiewaczka operowa opowiedziała mi, że po wielu latach intensywnej nauki odkryła w końcu tajemnicę poprawnego śpiewania. „To jest tylko kwestia oddychania" - stwierdziła. Nie jest to żadne odkrycie, prawda? Jednak nie chodziło jej o zwykłą „kontrolę oddechu", z którą mamy do czynienia w większości szkół śpiewu. Śpiewaczka ta nauczyła się głębokiego nabierania powietrza, dzięki czemu jest teraz pewna swojego głosu: „Jeżeli śpiewam teraz jakąś nutę, wiem/iż będzie to dokładnie ta, którą chcę zaśpiewać. Zanim ją zaśpiewam, wiem już, jak będzie brzmiała. Przedtem nigdy dokładnie nie wiedziałam, czy dam sobie radę z wysokimi tonami, teraz w pełni kontroluję mój aparat dźwiękowy".

Jednak nie bądź teraz, dzięki dwóm lub trzem głębokim oddechom, tak odprężony, że mógłbyś iść spać! Uwolnienie naprężeń powoduje także wyostrzenie świadomości. Nie musisz zmuszać się do tego, wszystko przyjdzie w swoim czasie. Chciałbym w tym miejscu zapewnić cię, że nie zostaniesz poddany żadnym intensywnym, wyczerpującym fizycznym ćwiczeniom. Nie chodzi tutaj o jakiś „system jogi" ani o „egzaltowane duchowe stany" czy półtransy. Powinieneś móc wszystko kontrolować, nauczyć się zasad, na podstawie których działają prawa życia, oraz w jaki sposób możesz świadomie wykorzystać te informacje w celu rozwinięcia swoich umiejętności i osiągnięcia wszystkiego, czego sobie życzysz. Naturalnym następstwem studiowania Huny będzie twój psychiczny rozwój. W niniejszym podręczniku, mówiącym o podstawach psychologii Huny, koncentruję się na praktycznym zastosowaniu jej podstawowych zasad, chcę pokazać, jak możesz zastosować Hunę w swoim życiu. Spróbuję zrobić to bardzo gruntownie, abyś po lekturze tego podręcznika, bez konieczności sięgania po inne książki lub radę nauczyciela, mógł używać systemu psychologii Huny.

Słowo huna pierwotnie w języku hawajskim oznaczało „tajemnica". Szczególnie jego podwojenie - huna-huna - określało poufne tradycje i przekazy, opowieści, historie i praktyki 'ohana. Wielkiej Rodziny. W połączeniu z wiedzą i praktykami kahunów odnosi się ono do prastarej nauki, która przekazywana była jedynie specjalnie wybranym uczniom wielkich mistrzów. Dlatego też ten rodzaj wiedzy właściwie nie jest wyłącznie hawajski, prawie wszystkie narody go znają. Jednak wiele elementów „tajemnej" wiedzy było zakodowanych w języku dawnych Hawajów. Max Freedom Long wybrał nazwę Huna na określenie tego psychologicznego systemu - wiedzy o -psychice człowieka. Używając słowa huna (tajemnica), powinniśmy jednak zawsze pamiętać o tym, że dzisiaj nie ma już żadnych tajemnic. Cieszy mnie, gdy dowiaduję się od przyjaciół na Hawajach, że obecnie także tam myśli się w ten sposób. Ludzie na Hawajach zdobywaj ą nową wiedzę o swoim języku, historii i tradycjach. Również wszystkim, którzy szczerze zainteresowani są tym tematem, wiedza ta zostanie udostępniona. Tak zwane „okultystyczne" (tajne, ukryte) szkoły próbuj ą jeszcze wszystko utrzymać w tajemnicy i przekazywać dalej jedynie swoim zwolennikom, jednak dzisiaj wszystko może być powiedziane, a ten, kto posiada rozum i rozsądek, może to zrozumieć. Nic, co znajduje się w tej książce, nie powinno być przed nikim utrzymywane w tajemnicy. Wszystkie idee, zasady i metody, których nauczysz się z niej, możesz bez przeszkód rozpowszechniać. Huna nie jest okultystyczna, tajemnicza ani nie pozostaje sekretem.

Może powinienem jeszcze wyjaśnić, w jakim sensie pewne systemy wiedzy są, jak to się mówi, „tajne". Są one takie dla ludzi, którzy nie rozumieją ich podstaw. Wyższa matematyka dla wszystkich, którzy nigdy nie poznali podstawowych zasad matematyki, pozostaje tajemnicą. Fizycy jądrowi mogą rozmawiać między sobą językiem, którego „nie wtajemniczony" (nie znający fizyki) nie pojmie. Kto nie zna fizyki jądrowej, nie będzie wiedział, o czym oni mówią. Dialog będzie brzmiał jak zaszyfrowana, tajemna mowa. Każdy specjalny zakres naukowy jest pewnego rodzaju szyfrem. Huna dostępna jest dla wszystkich, wszyscy mogą z niej korzystać. Jednak dla tego, kto nigdy nie spróbuje zająć się Huna, nie będzie badał i nie uwzględni możliwości istnienia użytecznej, psychologicznej wiedzy poza swoimi dotychczasowymi doświadczeniami, pozostanie ona „tajemnicą". Huna była pierwotnie tego rodzaju wyspecjalizowanym systemem wiedzy, a ci, którzy ją znali, utrzymywali w ścisłej tajemnicy. Dawni hawajscy kahuni - „strażnicy tajemnicy" przekazywali tę naukę jedynie specjalnie wybranym uczniom, zwykle synom lub córkom. Uczniowie ci byli wybierani już we wczesnym dzieciństwie i wychowywani w domu kahuny. Dzięki obserwacjom i zadawaniu pytań uczyli się więcej niż na wykładach czy lekcjach. Podstawowe idee były ukryte w zwykłych słowach z zaszyfrowanymi znaczeniami, które mogły być włączone do pieśni, wierszy oraz tradycyjnych mitów, i w ten sposób przechowane. Tajemnice te były już prawie utracone. Jednak dzięki odkryciu zaszyfrowanego języka, ponownie został odsłonięty podstawowy system psychologii Huny. Dokonał tego Max Freedom Long. Odkrył on, że znaczenia pradawnych hawajskich rdzennych słówek zawierały elementy ludzkiej psyche, jak również odpowiednie wyjaśnienia jej dotyczące. Mówiły one, w jaki sposób człowiek może najefektywniej funkcjonować.

Historia tego odkrycia jest fascynująca, nie zostanie jednak tutaj przedstawiona. Kompletną relację na ten temat znajdziesz w pracy Maxa Freedoma Longa „Secret Science behind Miracles". Ja mogę jedynie gorąco polecić tę książkę, bo jest ona źródłem wielu interesujących i godnych poznania podstawowych informacji.

Duże wrażenie wywarła na mnie uwaga, którą poczynił Max Freedom Long na pierwszej stronie swojego pierwszego biuletynu -prawie pięćdziesiąt lat temu powiedział swoim kolegom-badaczom:

„Zapewne będziecie się śmiali, gdy dowiecie się, że celem prostszego pokazania tego, co moim zdaniem kahuni uważali za niepodważalną rzeczywistość, przedstawiam pewne rzeczy jako fakty. Czynię to, ponieważ dłużej i gruntowniej studiowałem Hunę i abyście byli rzeczowymi i opanowanymi sędziami we wszystkich sprawach, którymi się tu zajmujemy".

Prawdę zauważysz intuicyjnie, jeżeli jesteś gotowy do tego. W przeciwnym razie nawet wiele argumentów cię nie przekona. Prawdę rozumie się na duchowym poziomie, a ten, kto dojrzał już do tego, spostrzegają od razu. Opis podstaw Huny, który trzymasz w ręku, jest tym samym, czym złożenie zasiewu (myśli - „zasiewu" używać będziemy jeszcze później w bardzo szczególnym znaczeniu). Pewne fragmenty tej pracy zrozumiesz natychmiast, natomiast inne pojmiesz dopiero po pewnym czasie.

Dlatego też stanowczo proszę cię, abyś zaakceptował jako prawdę tylko to, co znasz z własnego doświadczenia. Nie aprobuj niczego, czego nie wypróbowałeś. Jednak jeżeli jesteś mądry, użyjesz wskazówek i doświadczeń tych z nas, którzy już przed tobą szli tą drogą.

Przygotuj się, iż przez jakiś czas będę ci ją wskazywał. Postępuj za znakami i drogowskazami znajdującymi się przy niej aż do momentu, gdy prawdy, które ci przekażę, dokładnie tak, jak przekazali mi je moi poprzednicy, będą same mogły się potwierdzić.

Przede wszystkim odkryjesz, iż Huna działa (funkcjonuje). Fakt funkcjonowania czegoś jest testem dla każdego myślowego systemu. Wypróbuj go więc i zobacz, czy sprawdza się w twoim przypadku. Potencjalnie Huna działa dla każdego! Gdy zastosujesz w praktyce wiedzę, o tym, jak człowiek i ty sam duchowo oraz fizycznie funkcjonujesz, nauczysz się doświadczania jej na sobie. Prawdopodobnie jeszcze istotniejszy jest fakt, iż nauczysz się również, dlaczego czasami wiedza ta nie funkcjonuje, co oznacza to „niefunkcjonowanie" i w jaki sposób można ten stan przezwyciężyć.

Dzięki Hunie nauczysz się rozumieć samego siebie. Dowiesz się, w jaki sposób możesz żyć efektywnie i harmonijnie. Huna jest czymś więcej niż tylko teorią czy filozofią. Z jej pomocą możesz tak dalece rozwinąć się, że osiągniesz swoje cele, spełnisz życzenia oraz przezwyciężysz problemy i trudności (finansowe, osobiste, zawodowe itp.),jak również będziesz mógł stworzyć lepszą przyszłość dla siebie i innych. Dlatego też Huna traktowana jest jako sposób życia.

„Jeżeli nie stosujecie Huny, to tylko niepotrzebnie utrudniacie sobie życie" - w ten oto sposób Max Freedom Long sformułował pradawną zasadę mówiącą, iż wiedza jest potęgą i mocą. Huna pomoże ci w gruntownym poznaniu samego siebie. Jej główną zasadą jest - nigdy nie krzywdzić, natomiast zawsze pomagać.

Eksperyment

Przeprowadzimy teraz eksperyment, abyś dzięki niemu mógł sprawdzić wyżej przedstawione zasady. Wybierz krótki fragment z jakiejś książki lub czasopisma, np. ten, który właśnie czytasz. Wyszukaj coś kolorowego, może kwiat lub obraz w pokoju. Po czym:

1. Usiądź tak jak do czytania i obserwuj swój oddech.

2. Następnie zacznij oddychać głębiej i wolniej.

3. Później oddychaj tak, jak zwykle to czynisz. Sprawdź, czy twoja czujność trochę się zmieniła lub też czy czujesz się lekko odprężony. Nie zakładaj, że osiągniesz jakieś specjalne rezultaty, lecz zwróć jedynie uwagę na to, czy rzeczywiście wystąpiły jakieś różnice.

4. Teraz jeszcze raz nabierz głęboko i powoli powietrza, tak jak poprzednio, zasugeruj sobie tym razem następującą myśl: „Gdy nabieram głęboko i powoli powietrza, mój zapas siły życiowej bardzo się powiększa".

5. Następnie oddychaj normalnie. Sprawdź, czy istnieją różnice między obecnym a poprzednim sposobem oddychania.

Powtórz ten eksperyment jeszcze raz, równocześnie czytając powyższe instrukcje. Zwróć uwagę na różnice, tzn. jak jasno i przejrzyście odbierasz teraz słowa, druk w tekście itd. Jeszcze raz powtórz to wszystko z kwiatem lub kolorowym obrazem. Zwróć przy tym uwagę na różnice w jaskrawości kolorów.

 

Rozdział 3

NASZE TRZY JA

Jeżeli teraz przez minutę odprężysz się, przedtem głęboko i wolno nabierzesz powietrza, myśląc przy tym skąd przychodzi oddech i że siła życiowa zostaje wzmocniona, stwierdzisz, że nauki Huny są o wiele łatwiejsze do pojęcia.

Huna jest, jak powiedziano, praktycznym psychologicznym systemem stosowanym przez dawnych kahunów na Hawajach, którego troskliwie strzegli przez stulecia jako swoją tajemnicę. Słowem „Huna" Max Freedom Long określił psychoreligijne metody, których używali kahuni - „strażnicy tajemnicy", gdy dokonywali pewnych „cudów" lub praktykowali „magię". Niektóre z tych „cudów" polegały na uzdrawianiu chorych, przezwyciężaniu finansowych i socjalnych trudności, usuwaniu osobistych problemów oraz „zmienianiu przyszłości na lepszą". Max Freedom Long odkrył i rozpowszechnił w świecie te ongiś tajne metody dzięki swoim książkom i biuletynom. Jego pierwsza relacja mówiąca o tych odkryciach ukazała się w 1936 roku w Anglii w postaci książki „Recovering The Ancient Magie". Od tego czasu setki badaczy Huny, którzy współpracowali i eksperymentowali razem z nim, badało i wypróbowywało teorie i metody pradawnych kahunów. To, co dzisiaj nazywamy nauką Huny opiera się na ponad siedemdziesięciu latach działalności badawczej i eksperymentalnej pracy, które poprzedzone były czterdziestoma latami badań kustosza Bishop Museum, dr. Willia-ma Tuftsa Brighama.

Dzisiaj nie ma już żadnych tajemnic. Zasady Huny wszyscy mogą poznać, badać i stosować. Huna nie jest żadnym „okultystycznym" systemem dostępnym jedynie niewielkiej rzeszy protegowanych zwolenników. Opiera się ona na wiedzy o psychice człowieka i funkcjonowaniu różnych części ludzkiej osobowości. Jeżeli rozumiemy, w jaki sposób funkcjonuje psyche, jesteśmy zdolni pomagać jej w poprawnym i najefektywniejszym działaniu. Nie istnieją żadne egzotyczne, niesamowite lub dziwne praktyki. Huna pozwala na prowadzenie „normalnego" pod każdym względem życia, „normalnego", czyli takiego, którego częściami składowymi są: szczęście, harmonia i spełnianie się życzeń. Nie jest to zwykłe, lecz bogate i obfite życie.

Huna właściwie nie jest tylko systemem hawajskim. Zajmując się nią, nie popada się w stary, prymitywny i zacofany sposób myślenia. Kahuni znali fenomeny psychologii, które akademicki świat uznaje dopiero teraz. Pewne dziedziny pradawnej wiedzy jeszcze w ogóle „oficjalnie" nie zostały uznane. To, co studiujemy, jest właściwie bardzo zaawansowanym systemem wiedzy, który od dawna istnieje i był używany. Został on ponownie odkryty w zaszyfrowanej formie w dawnym języku hawajskim. Dlatego też Max Freedom Long swoje dokonanie nazwał raczej „odkryciem na nowo", aniżeli w ogóle „odkryciem". Zakrojone na dużą skalę badania wydobyły na światło dzienne ślady tej wiedzy w większości religii i literaturze na całym świecie. Zasugerowany przez Longa ścisły związek między Huna i Esseńczykami, który pierwszy zbadał Sir George Trevelyan i który w istotny sposób po twierdził Henry Krotoshin (autor książki „Huna - Praxis", 1990 i dyrektor Huna Forschung - Gesellschaft w Zurichu) dzięki swojej działalności badawczej, odsyła i wskazuje na pradawne czasy. Używamy przekazów i tradycji Hawajczyków, w szczególności pochodzących od kahunów, jako punktów odniesienia do technik Huny.

Często zadawane jest mi pytanie, czy wymagane są pozazmysłowe umiejętności do stosowania Huny. Możliwe, że pytanie to również tobie przyszło na myśl. Nie, nie jest koniecznym czy też pożądanym posiadanie „pozazmysłowych zdolności" w celu czerpania z Huny korzyści. System Huny pokazuje, że każdy z natury posiada takie umiejętności. U jednych osób są one bardziej rozwinięte, podczas gdy u innych jeszcze drzemią lub nie zostały zauważone, pomimo że wykorzystywane są w całkiem naturalny sposób. To, co niektórzy ludzie próbuj ą „rozwinąć" w tym zakresie (przy czym przede wszystkim chodzi im o widowiskowe i pokazowe cele), nie powinno być wspierane. Wszystkie potencjalne - psychiczne i inne - umiejętności oraz zdolności powinniśmy całkiem naturalnie rozwijać i nie robić z nich środka do sprawowania władzy nad innymi istotami, z tego tylko powodu, że „posiadamy dar do czegoś". W ten sposób nadużylibyśmy tego, co natura dała każdemu z nas.

Ponieważ zasady Huny dotyczą studiowania uniwersalnych praw i zasad, większość ludzi odkrywa wzmocnienie swojej intuicji (pojęcie, które dosłownie oznacza „nauczyciela w nas"), jak również rozwinięcie pewnego rodzaju „psychicznej" lub duchowej świadomości. Jest to produkt uboczny gruntownego studiowania takich dziedzin jak astrologia, tarot czy Huna. Studiowanie Huny szczególnie oddziaływuje na rozwój naturalnych zdolności ponadzmysłowych, ponieważ również uczymy się przy tym, w jaki sposób funkcjonują takie umiejętności. Nie są one jednak ani pozazmysłowe (nie leżą poza zakresem zmysłów), ani też nadnaturalne (nie wychodzą poza zakres naturalności, normalności). Dokładniejszym określeniem takich umiejętności byłoby „rozszerzone postrzeganie zmysłowe".

Jesteś czymś więcej niż tylko swoim ciałem

Świadomość swojej egzystencji rozpoznajesz po tym, że żyjesz, myślisz. Jesteś świadomy swojego organizmu i jego różnych funkcji. Za pośrednictwem części siebie, która to zauważa (tak zwanego twojego realnego Ja), możesz być świadomy faktu, że egzystujesz jako duchowa lub, mówiąc inaczej, psychiczna „osoba", a do tego jeszcze jako dodatek do ciała, w którym żyjesz. Dlatego też zupełnie naturalnym jest mówienie o tobie i twoim ciele jako o dwóch częściach, niezależnie od tego, czy będziemy te dwa elementy uważali za połączone, czy oddzielone od siebie.

Świadomość i podświadomość

Zdarza się, iż „zagłębiamy się w sobie" i „prowadzimy ze sobą krótką rozmowę" w celu podjęcia jakiejś decyzji lub aby nabrać śmiałości i odwagi do wykonania trudnej, zatrważającej albo co najmniej nieprzyjemnej rzeczy. Wygląda to tak, jakby jedna nasza część zabierała się do wykonania pewnego zadania, podczas gdy druga podsuwa tej pierwszej argumenty. Obojętnie, czy jesteśmy w tym momencie przekonani, że rzeczywiście egzystują w nas dwie istoty, czy też nie -przynajmniej w tej chwili wydaje nam się, że powstały dwa oddzielone od siebie sposoby myślenia. W takiej chwili funkcjonujemy jako podwójna, a nie pojedyncza istota. A ponieważ psychologia uznała istnienie podświadomej części duszy -jako ducha „dla siebie" lub jako wyspecjalizowanej funkcji pojedynczej duszy - możemy bez dal szych dywagacji przyjąć, że istnieją dwa poziomy świadomości lub też dwa „Ja". W przypadku psyche, na której koncentruje się nauka znana jako psychologia, możemy mówić o świadomości i podświadomości. To, co psycholodzy określają jako „świadome Ja", kahuni nazywali uhane (średnie Ja). Jest to ta część człowieka, która świadoma jest indywidualnej egzystencji, potrafi mówić i logicznie myśleć.

„Podświadome Ja" nazywa się unihipili, czyli wewnętrzne Ja. Jest ono tą istotą, z którą przeprowadzamy „małą dyskusję". W pracach Maxa Freedoma Longa często określane jest jako „niższe" Ja, jednak słowo „niższe" nie ma nic wspólnego z godnością czy ważnością, lecz jedynie z tym, iż leży ono „poniżej" świadomego poziomu i posiada swoje centrum w splocie słonecznym (poniżej głowy). Innymi określeniami są „wewnętrzne" Ja, „podstawowe, zasadnicze" Ja, „realne" Ja lub „głębokie, niskie" Ja oraz „braterskie" Ja. W dalszym ciągu książki używam terminu Maxa Freedoma Longa „niższe" Ja, pomimo iż może powinniśmy się przyzwyczaić do hawajskiego słowa unihipili, aby dokładniej się wyrażać.

Używanie pojęć z psychologii jest jedynie kompromisem, ponieważ nie są one na tyle dokładnymi odpowiednikami, aby mogły określić właściwości trzech Ja występujących w terminologii Huny. Znaczenia tych pojęć w bezpośredni sposób odnoszą się do systemu psychologicznego, z którego są zapożyczone, i ich ogólnie przyjęte użycie może przekazać poprawne znaczenie tylko tym osobom, które studiowały Hunę i znają trzy Ja z własnego doświadczenia.

Funkcje średniego Ja

Średnie Ja jest dla nas bardziej swojskie i zażyłe, ponieważ jesteśmy jego świadomi. Jest ono naszą świadomością egzystującą na jawie. Dzięki niemu codziennie możesz żyć i być czynnym w miejscu pracy.

Myślenie, inteligencja, zdolność argumentowania - zarówno jako przeprowadzanie dowodu, jak również wnioskowanie - należą do średniego Ja. Dlatego też mowa jest jednym z jego najważniejszych przywilejów.

Tylko średnie Ja używa siły woli, jednak wykorzystuje do tego energię, którą jedynie niższe Ja może oddać mu do dyspozycji. Wola to „funkcja będąca na nasze rozkazy i dlatego mogąca pobudzić, regulować i kierować wszystkimi innymi funkcjami oraz siłami naszego jestestwa w ten sposób, że prowadzą one nas do, z góry określonego, celu.

Średnie Ja nie posiada pamięci. Funkcja ta przynależy jedynie niższemu Ja. Średnie Ja musi zdać się na pamięć, aby czerpać korzyści z tego, czego nauczyło się i doświadczyło. Dlatego też średnie i niższe Ja muszą przyjaźnie i harmonijnie współpracować we wszystkich fazach normalnego życia. Jeżeli poznamy wszystkie funkcje i talenty obu tych Ja, wtedy będziemy mogli efektywniej pracować, aby usunąć nasze problemy, osiągać cele i rozwijać się.

Najważniejsza funkcja średniego Ja polega na ponoszeniu odpowiedzialności. Jest ono odpowiedzialne za wszystko w naszym życiu. Oznacza to, że świadomie wybieramy albo też nie przyjmujemy odpowiedzialności. Jeśli średnie Ja nie przyjmuje odpowiedzialności we wszystkich dziedzinach naszego życia - jesteśmy zdani na dziwaczne kaprysy niższego Ja. Wtedy nasze wnioski i decyzje opierają się na zmieniających się życzeniach i fantazjach - jesteśmy jak statek bez sternika, rzucany tu i tam przez wiatry (emocje).

Odpowiedzialność jest cudowną korzyścią, jeżeli umiemy jej dobrze używać. Od nas zależy to, co robimy w naszym życiu i co nas spotyka. Możemy uczyć się na podstawie doświadczeń i postępować w różny sposób. Możemy świadomie decydować o tym, jak powinna wyglądać nasza przyszłość, i robić odpowiednie plany, celem jej urzeczywistnienia. A ponieważ średnie Ja odpowiedzialne jest za ciało, możemy być zdrowi i silni, jeżeli będziemy świadomie robić coś dla dobra naszych organizmów. O automatyczne funkcje ciała troszczy się niższe Ja, a to znowu wymaga współpracy ze średnim Ja, które decyduje, co powinno być zrobione dla organizmu.

Średnie Ja jest nauczycielem i przewodnikiem dla niższego Ja. Uczy je życia z innymi ludźmi na ziemi i współpracy z dwoma pozostałymi Ja przy wypełnianiu sensu życia. „Programujemy" nasze niższe Ja tak jak komputer i jesteśmy odpowiedzialni za jego negatywne reakcje, które opierają się na postępowaniu i decyzjach średniego Ja. Jeżeli wiemy, gdzie leży nasza odpowiedzialność, wtedy możemy świadomie kontrolować te dziedziny życia, o których sądziliśmy, że są opanowane przez innych. Możemy kontrolować to, co mówimy, myślimy, robimy. Ważnym narzędziem średniego Ja jest wyobraźnia, ponieważ dzięki niej możemy stworzyć duchowy obraz przyszłości, jakiej sobie życzymy, i użyć go jako „błękitnego wzorca", aby dzięki modlitwie Huny urzeczywistnił się w naszym życiu.

Funkcje niższego Ja

Unihipili - niższe Ja, często określane jako podświadomość, jest realną istotą i bardzo ważną częścią nas. Celem komunikowania się ze swoim niższym Ja, powinieneś nadać mu męskie lub żeńskie imię. Zapytaj je, jakiego imienia powinieneś używać. Jeżeli nie otrzymasz od razu odpowiedzi, wybierz jakieś tymczasowe imię, aż do momentu, gdy niższe Ja poda ci właściwe. W ten sposób prawdopodobnie poznasz prawdziwe imię swojego niższego Ja, ponieważ może się zdarzyć, iż nie będzie lubiło tego wybranego przez ciebie. Max Freedom Long często używał imienia George jako ogólnej nazwy niższego Ja, sądził jednak, że każdy powinien znaleźć takie, które będzie odpowiadało konkretnemu niższemu Ja. Zaaprobuj każde imię, jakie przyjdzie ci na myśl, obojętne, czy jest to imię męskie, czy żeńskie, wtedy twoja wewnętrzna komunikacja będzie osobista i przyjemna.

Niższe Ja posiada jedyną w swoim rodzaju umiejętność tworzenia przyzwyczajeń. Mamy szczęście, że bardzo efektywnie posługuje się ono autonomicznym systemem, ponieważ posiada zdolność wykonywania czynności w formie przyzwyczajeń. Nikt nie wymaga od nas, abyśmy martwili się o bicie serca czy przepływ krwi. Z fizycznych działań, ubierania się, prowadzenia samochodu lub rutynowych czynności w naszej pracy możemy zrobić przyzwyczajenia. Niższe Ja może również rozwinąć nieprzyjemne lub szkodliwe nawyki. Potrzebuje ono zdolności podejmowania decyzji i siły woli średniego Ja, aby zastąpić je pożądanymi przyzwyczajeniami. Ponieważ niższe Ja nie posiada naturalnej umiejętności logicznego myślenia, nie może ocenić przyzwyczajeń i nie jest w stanie rozstrzygnąć, czy są one dla nas dobre, czy złe. Nasze niższe Ja przyjmuje dosłownie silne i ciągle powtarzane sugestie - z tego powstają przyzwyczajenia.

Niższe Ja jest siedzibą wszystkich emocji. Przy emocjonalnych reakcjach na słowa lub czyny możemy być pewni, że pochodzą one od niższego Ja. Zbyt często pewne doświadczenia doprowadzają do powstania bolesnych uczuć, które zostają zapamiętane jako negatywne emocje. Jeżeli później niższe Ja w związku z czymś przypomni sobie o bolesnym doświadczeniu, uczucia te powracają do nas. A ponieważ powstrzymuj ą one niższe Ja przed służeniem pomocą średniemu Ja w czynnościach codziennego życia, a poza tym zużywają dużo energii, powinny być usunięte, abyśmy dzięki temu mogli osiągnąć cele, nad którymi pracujemy w życiu. W dalszym ciągu książki przedstawione zostaną metody usuwania emocjonalnych blokad. Pamiętaj, o wszystkim, co robisz, myśl pozytywnie, wzmacniaj takie uczucia jak: miłość, radość i szczęście, jak również silne i pozytywne pragnienie posiadania w sobie dużo siły.

Niższe Ja może bardzo dokładnie przypomnieć sobie wszystko, co dociera do niego przez zmysły i doświadczenia. Bezpośrednie i świadome sugestie, przekazywane przez średnie Ja nasze lub innych ludzi, mogą ugruntować te wspomnienia. Jeżeli średnie Ja prosi o jakieś wspomnienie, niezwłocznie otrzyma je od niższego Ja, chyba że w drogę wejdą wspomnienia blokujące lub gdy obydwa Ja nie utrzymują między sobą przyjaznych i ukierunkowanych na współpracę stosunków. Czasami wspomnienia powiązane są z nieprzyjemnymi emocjami i dlatego też zbyt bolesne byłoby ich ponowne pojawienie się. Albo średnie Ja nie okazało jakiemuś wspomnieniu pełnej, świadomej uwagi, która jest konieczna do jej logicznego zmagazynowania w pamięci. Weźmy na przykład nazwiska. Niektóre osoby mają problemy z zapamiętywaniem nazwisk innych ludzi. Spowodowane może to być faktem, iż średnie Ja nie poświęciło wystarczającej uwagi danemu nazwisku przy pierwszym jego wymienieniu. Jeżeli jesteś przedstawiany komuś, zawsze zwracaj uwagę na nazwisko, powtórz je; wtedy prawdopodobnie szybciej przypomni ci się, gdy będziesz go potrzebował. Niższe Ja przyjmuje dosłownie twierdzenia, i jeśli ciągle będziesz powtarzał, że masz trudności z zapamiętywaniem nazwisk, zrobisz z tego bardzo silną sugestię twojemu niższemu Ja. Przez to jedynie pogorszysz sprawę. Motto brzmi: współpraca między niższym i średnim Ja. Chcemy, żeby każde wspomnienie było do naszej dyspozycji, jeżeli tylko go potrzebujemy;

nie życzymy sobie jednak, aby narzucane nam były nieproszone wspomnienia, jeśli nie ich potrzebujemy i jeżeli przeszkadzają nam w innych działaniach, np. w ważnym spotkaniu z szefem w pracy lub też jeśli próbujemy wieczorami zasypiać. Niższe Ja dostarcza nam ważnego filtru dla wspomnień i innych wrażeń zmysłowych, tak ażeby do naszej świadomości nie dostawały się wszystkie w tym samym czasie.

Najważniejsza rola niższego Ja polega na jego bezpośrednim dostępie do Wyższego Ja. Wszelka komunikacja na duchowym poziomie następuje w sposób telepatyczny, a niższe Ja posiada umiejętność porozumiewania się z innymi niższymi Ja za pomocą telepatii. Unihipili, jako część naszej ludzkiej osobowości, jest bezpośrednio połączoną z nami istotą duchową. Komunikuje się ono za pośrednictwem telepatii z Wyższym Ja. Stosunek ten zrozumiesz dokładniej, gdy omówimy sposób, w jaki trzy Ja ściśle ze sobą współpracują celem zrealizowania przedmiotu modlitwy.

Trzecia część ludzkiej osobowości

Trzecią częścią jest Wyższe Ja. Kahuni na Hawajach w dawnych czasach nazywali je aumakua. Niekiedy określane jest jako „ponadświadomość", natomiast nie znający Huny używają tego słowa również do określenia podświadomego lub wewnętrznego Ja. Korzenie hawajskiego słowa pozwalają wnioskować, że jest to „Ja" znaczące tyle co Bóg czy idealni rodzice. Wyższe Ja jest „wielkim, nadzwyczaj godnym zaufania, rodzicielskim duchem". W religii Wyższe Ja czasami nazywane jest Bogiem lub traktowane jako pewnego rodzaju anioł stróż. W rzeczywistości jest ono jedną z naszych części, jak również częścią Boga i pośredniczy w naszym natychmiastowym i ciągłym połączeniu z Nim. Określenie Wyższego Ja jako anioła stróża zgadza się tylko częściowo, ponieważ Wyższe Ja jest naszym aniołem stróżem tylko, dopóki jesteśmy dziećmi. Jeżeli jednak dojdziemy do wieku, w którym jesteśmy sami odpowiedzialni za nasze życie i los, wtedy Wyższe Ja umożliwia nam wniesienie naszego wkładu wolnej woli w ten sposób, abyśmy mogli uczyć się na podstawie własnego doświadczenia. Pomaga nam w wysyłaniu próśb, jednak nie proszone nie wtrąca się. Wyższe Ja jest istotą duchową i trzecią częścią naszej całości składającej się z trzech Ja. Jest częścią Boga, jednak nie samym Bogiem, lub też boskością egzystującą poza nami. Wyższe Ja, jako nasza boska część, posiada bezpośredni kontakt z Bogiem (lub z innymi wyższymi siłami, których potrzebujemy). Podczas studiowania Huny badamy psyche żyjącej na Ziemi istoty.

Jeżeli chciałbyś wiedzieć, czym jest Wyższe Ja, zastanów się nad tym, co jest uważane za „boskie" właściwości. Dzięki temu uzyskasz pewne wyobrażenie o Wyższym Ja. Uosabia ono właściwości takie jak współczucie, cierpliwość, miłość, umiejętność przebaczania itd. Wyższe Ja jest ideałem, do którego dążymy, odpowiada za siły duchowe i twórcze umiejętności. Ze swoim wyższym poziomem duchowych umiejętności Wyższe Ja posiada dostęp do wiedzy bez konieczności uczenia się lub badania. Jego symbolem jest światło. Badania w zakresie obejmującym doświadczenia zbliżone do śmierci pokazały na przykład, że ludziom zawsze ukazywały się świetliste istoty, zanim ponownie przywrócone zostały im funkcje życiowe.

A w jaki sposób możemy uzyskać wiedzę o istnieniu Wyższego Ja? Możemy prosić o znak, co niekiedy robią ludzie, gdy szukają Boga;

to znaczy możemy prosić o błysk światła, balsamiczną woń lub wspaniałe dźwięki niebiańskiej muzyki. Jednak gdy taki znak dotrze do nas, możemy być pewni, że nie pochodził on od Wyższego Ja, ponieważ ono przemawia w nas bardzo cicho. Możemy i powinniśmy spróbować wypełnić istnienie Wyższego Ja emocjonalnymi siłami niższego Ja. Możemy i powinniśmy użyć całej naszej inteligencji i umiejętności logicznego myślenia. Jednak później musimy zaprzestać używania ich. Dla kogoś, kto żyje w społeczności, w której obowiązuje logika, rozsądek i inteligencja, może zabrzmieć to jak straszna rada. Jednak aby zaprzestać logicznego myślenia, najpierw musimy go użyć! W pierwszej kolejności stosujemy logikę i rozsądne myślenie, aby sprawdzić, czy w ogóle istnieje Wyższe Ja i co ono sobą reprezentuje. Następnie wstrzymujemy logiczne myślenie i przechodzimy do emocjonalnych funkcji niższego Ja. Jednak zwykłe zmysły nie wystarczą, abyśmy mogli rozpoznać boskie Wyższe Ja. Dowiemy się o jego istnieniu dzięki czemuś podobnemu do szóstego zmysłu, za pośrednictwem intuicji będącej w nas nauczycielem. Da nam ona znać o istnieniu Wyższego Ja, które ciągle gotowe jest do kontaktu, aby pomagać nam i wskazywać drogę.

Wyższe Ja „sprowadza Boga w nasz zasięg". „Fakt, że Wyższe Ja jest przy nas, w nas i ponad nami jako pewnego rodzaju Bóg i reprezentant Boga, należy do największych tajemnic wszech czasów. Nie musimy starać się, aby wyobrazić sobie, kim jest Bóg. Koniecznym jest tylko, abyśmy uznali Wyższe Ja takim, jakie jest, i przemawiali do niego w naszych modlitwach. W swojej górującej i znakomitej wiedzy może zostać przywołane, aby przekazało dalej życzenia i siły zawarte w modlitwie wyższym istotom stojącym na prowadzącej w górę drabinie wzrostu i ewolucji. Aby wiedzieć, musimy zwrócić uwagę na następujące rzeczy: konieczne jest logiczne myślenie i emocje jako podstawy naszej wiary, jednak nie mogą dać nam one ostatecznej, stanowczej, doskonałej i nieprzemijającej ťwiedzyŤ, która w doskonały sposób rozproszy nasze wątpliwości, jak światło przepędza ciemność. Światło to może przyjść jedynie od Wyższego Ja, ponieważ ono jest tym światłem.

W idealnym przypadku wszystkie trzy Ja wypełniają swoje zadania jak współpracujący zespół. To, w co wierzysz, jest religią będącą częścią składową twojego życia. Wraz ze zrozumieniem psychologii Huny otrzymasz godny uwagi wgląd w swoją religię, jakakolwiek by ona nie była. Wyższe Ja urzeczywistni wszystkie pożądane stany i uświadomi ci, kim jesteś. Ws2ystkie trzy Ja w życiu każdego z nas powinny wnieść swój wkład. Muszą one współpracować w celu spełnienia wszystkich życzeń, np. rozwiązania jakiegoś problemu lub wypracowania lepszej przyszłości. Jeżeli wszystkie trzy harmonijnie współpracują, może dojść do rzeczy, które będą wyglądały na cuda. Jednak, gdy znasz funkcje trzech Ja i wiesz jak mogą ze sobą współpracować, wtedy owe cuda nie będą wydawały ci się już takie „nadnaturalne".

 

Niewidzialny wzorzec: aka lub ciało cieniowe

Wyobraź sobie, iż istnieje oryginalna „błękitna kopia", tzn. wydrukowany na przezroczystym materiale wzorzec, który dokładnie pasuje do każdego z trzech Ja. Porównaj go z przezroczystymi nakładkami, które używane są w niektórych encyklopediach, aby przedstawić szkielety, mięśnie i systemy nerwowe. Pradawni kahuni na Hawajach opisywali trzy Ja człowieka razem z ich duplikatami tzn. „błękitnymi kopiami" i nazywali je kino-aka (niewidzialne, lecz realnie istniejące ciała cieniowe). Niewidzialna substancja aka tworzy pewnego rodzaju wzorzec lub „aurę" dookoła każdego Ja w ten sposób, że „błękitna kopia" pozostaje nietknięta. A ponieważ trzy Ja współpracują jako jedność (jeżeli utrzymują harmonijne stosunki), są ze sobą bezpośrednio połączone, przy czym ich ciała aka wzajemnie się dotykają. Jeśli natomiast z jakiegoś powodu oddzielone są od siebie, wtedy pozostają połączone nicią lub sznurem z substancji aka. Jeżeli płynie wystarczająca ilość many, połączenie między niższym i średnim oraz niższym i Wyższym Ja jest silne - „sznur aka jest mocno zlepiony" - i musi pozostać silne, aby dzięki temu wszystkie Ja mogły harmonijnie współpracować. Ponieważ aka jest lepkie i kleiste oraz rozciąga się bez kruszenia czy łamania, w czasie powstawania kontaktu między dwoma ludźmi tworzy się długa i kleista nić, jak cienka nitka pajęczyny, i połączenie między tymi dwoma osoba mi pozostaje na stałe. Za pośrednictwem dalszych kontaktów powstaje jeszcze więcej nici aka, które zostają splecione w sznur aka, co prowadzi do silnego związku między tymi dwoma ludźmi.

Symbol trójkąta jasno przedstawia doskonałą komunikację między trzema Ja podczas ich współpracy. Jest to serce „tajemnicy" Huny. My, jako średnie Ja, ze swoją świadomością, logicznym myśleniem i inteligencją w pierwszej kolejności powinniśmy nauczyć się świadomie i poprawnie pracować z niższym i Wyższym Ja.

Max Freedom Long sformułował to następująco: „Szczęściem ludzkości jest fakt, że przy normalnym sposobie życia wszystkie trzy Ja współpracują ze sobą, a niższe i średnie Ja proszą Wyższe, aby wniosło swój odpowiedni wkład w wypełnianie życiowych zadań, przy czym Wyższe Ja otrzymuje swoją część ťcodziennego chlebaŤ lub też niższej many. Równocześnie proszone jest ono o użycie swojej górującej i przewyższającej wszystko wiedzy, mądrości oraz mocy, celem kierowania, uzdrawiania i możliwie dobrego kształtowania przyszłości. Największym odkryciem w życiu człowieka jest fakt, że istnieje Wyższe Ja. Drugim wielkim odkryciem jest to, w jaki sposób można nauczyć się współpracy z nim i wykorzystywać je".

Połączeniem trzech Ja jest, czym zajmuje się joga, „jedność" lub zjednoczenie.

Współcześni psycholodzy uznają więcej niż jeden poziom świadomości, jednak wszystkie funkcje występujące poza świadomością upychają do „podświadomego" (ewentualnie „nieświadomego") lub „subiektywnego". Nie dostrzegaj ą przy tym, że mieszają ze sobą i „wrzucają do jednego garnka" najwyższe oraz najniższe właściwości ducha, pozostawiając średnią właściwość samej sobie. W 1981 roku dr med. Roger Sperry otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, ponieważ odkrył, że ludzie „w swoich głowach" posiadają dwie istoty. Dr med. Irving Oyle, który latami zajmował się medycyną szkolną, uczy teraz pacjentów, aby rozmawiali ze swoimi trzema Ja istniejącymi w nich oraz aby dowiedzieli się, kto spowodował ich problemy. W ten sposób doprowadził do, wywołujących duże wrażenie, wielu wyzdrowień. Huna wyjaśnia, jakie właściwości posiadają te trzy Ja.

Siła życiowa: mana

Kahuni uznawali, że siła życiowa, tzn. mana, przyciąga albo odpycha jak magnes. Obydwie te polaryzacje znajdujemy we wszystkich tego rodzaju energiach. Siła życiowa była uważana za coś, co ma związek ze wszystkimi procesami myślowymi i czynnościami organizmu. Była substancją życia.

Kahuni symbolizowali manę wodą. Woda płynie, mana również. Woda wypełnia rzeczy, mana również. Mana, podobnie jak woda, może wyciekać, jeśli nie będzie wykorzystywana. Przy wszystkich procesach myślowych mamy do czynienia z pewnego rodzaju „elektryczną" aktywnością wyższego „napięcia" siły życiowej. Oczywiście takie pojęcia z zakresu elektryczności są jedynie analogiami i nie mogą by ć traktowane jako szczegółowy opis.

Kahuni wszystkie procesy myślowe łączyli z mana. Słowo ma-nao oznacza „myśleć", przy czym dołączone „o" ma wskazywać na to, iż w procesie tym do wytworzenia myśli użyta będzie mana. Każda uformowana myśl otrzyma swoje ciało cieniowe (aka) i zostanie przymocowana za pomocą nici z tej samej substancji do innych myśli, które znalazły się tam przed nią (zespół myśli w rozumieniu nowoczesnej psychologii). Niższe Ja pobiera manę z pożywienia i powietrza i gromadzi jaw swoim ciele aka, jednak część jej oddaje również średniemu i Wyższemu Ja. Jeżeli mana zostanie użyta jako siła życiowa średniego Ja, wtedy doświadczy subtelnej zmiany. Dawni kahuni nazywali to podziałem podstawowej many na dwa rodzaje, drugi z nich nazywali maną-maną. Podwojenie podstawowego słowa oznacza „dzielenie wody" i wskazuje również na to, że niższe Ja dzieli manę ze średnim, aby dzięki temu mogło ono myśleć, wnioskować, tworzyć wyobrażenia, uzmysławiać, oraz używać swojej inteligencji. Podwojenie to mogłoby także oznaczać, iż moc many zostaje podwojona, aby dzięki temu średnie Ja mogło używać jej w celu przekonywania niższego Ja i przyciągania go do współpracy we wspólnych staraniach przy rozwiązywaniu i usuwaniu problemów lub też polepszaniu sytuacji życiowej.

Jest to ta siła, którą znamy ze współczesnej psychologii jako „wolę", jak również moc, która zawsze powinna być dostatecznie silna, aby nakłonić niższe Ja do wykonywania każdego projektu. Jest ona rzadko w pełni wykorzystywana, w związku z czym niższe Ja wyślizguje się lub ugania za jedną rzeczą lub drugą, nie wykonując przy tym żadnego projektu lub polecenia. W tabeli „Dziesięć elementów psychologii Huny" zostały zestawione charakterystyczne cechy trzech Ja oraz trzy poziomy many.

 

DZIESIĘĆ ELEMENTÓW PSYCHOLOGII HUNY

Trzy Ja

UNIHIPILI = niższe albo właściwe Ja Właściwe Ja, wewnętrzne Ja, realne Ja, głębokie Ja, „podświadome" Ja, „Anima". Pamięć i emocje, brak logiki (wnioskowanie dedukcyjne), dokładne, ścisłe, przyjmuje wszystko dosłownie, można zaszczepiać mu sugestie. Kontroluje nici aka, formy myślowe i autonomiczne funkcje organizmu. „Sumienie", wytwarza wszyst-kie emocje, zdane jest na pięć zmysłów. Telepatia.

UHANE = średnie Ja (także wewnętrzne Ja - przyp. tłum.) „Świadome" Ja, racjonalny rozum, „osobowość", pełna zdolność myślenia, siła woli, brak pamięci, zwyczajne codzienne myślenie, odpowiedzialne za dobrobyt fizycznego ciała. Programuje „sumienie", tylko średnie Ja może „grzeszyć" („Jedynym grzechem jest umyślne skrzywdzenie innej istoty"). Racjonalizowanie, ulepszanie, kontrolowana wyobraźnia.

AUMAKUA = Wyższe Ja „Nadzwyczaj godny zaufania rodzicielski duch", „nadświadome" samourze-czywstnienie (dzięki wiedzy) łącznie z przeszłością, teraźniejszością i skrystali-zowaną częścią przyszłości. „Anioł stróż", symbolizowane jest przez ptaka, manifestuje się jako światło. Znajduje się w kontakcie z wyższymi siłami (poe aumakua = wielkie zjedno-czenie wszystkich Wyższych Ja, „Bóg" itd.

Trzy poziomy many

MANA Siła życiowa, „Prana", uniwersalna siła życiowa, energia wytwarzana przez ciało, posiadająca niskie „napięcie", może płynąć nićmi aka przez ciało lub też do innej istoty.

MANA-MANA Mana o podwojonej sile, energia o wyższym „napięciu". Używana przez średnie Ja podczas wszystkich czynności związanych z myśleniem (manao) i „aktami woli".

MANA-LOA Najwyższa forma many, energia o najwyższym „napięciu", fizyczna mana niższego Ja zespolona z energią „kosmiczną", pochodzącą z uniwersum lub innego wyższego źródła. Przekształcona, naładowana mana używana jest do urzeczywistnienia nie-widzialnego wzorca

Trzy ciała aka

KINO-AKA unihipili Fizyczne ciało, „ciało eteryczne", ciało energetyczne niższego Ja. Aka przykleja się do wszystkiego, czego dotyka, tworzy cienką „nić" aka (nić = aka), przewodzi manę.

KINO-AKA uhane Niewidzialny wzorzec lub „błękitna kopia" średniego Ja. Nie jest tak gęste jak kino-aka unihipili.

KINO-AKA aumakua Ciało cieniowe Wyższego Ja. W sztuce przedstawiane jest jako aureola.

Fizyczne ciało: wehikuł i narzędzie trzech Ja

 

 

Rozdział 4

ŹRÓDŁO SIŁY

Mana - siła życiowa jest bardzo ważną sprawą, jeżeli chcemy rozumieć Hunę i korzystać z jej nauk. W poprzednim rozdziale zostało opisane, co to jest mana. W niniejszej części książki zostanie wyjaśnione, w jaki sposób można zwiększyć jej ładunek, abyśmy dzięki temu mogli jej używać. W rozdziale piątym otrzymasz wyczerpujące wskazówki odnośnie gromadzenia i wykorzystywania many, opierające się na jednym z pierwszych biuletynów Maxa Freedoma Longa.

Wysokie naładowanie maną

Ogólnie nie jest wiadome, że pewnych ruchów ciała możemy używać do wytworzenia, w razie potrzeby i w każdej chwili, dużego ładunku many, tzn. szczególnie dużego i silnego ładunku siły życiowej. Ten większy zapas many możemy wykorzystać w różny sposób, zwłaszcza w przypadku samouzdrawiania. Do wytworzenia dużego ładunku many konieczne jest poczucie zdrowia i sytości.

Świadome działanie

Kahuni wierzyli, że jeśli przyspieszymy proces ekstrakcji, wtedy świadome działanie, „postanowienie woli" średniego Ja, może podwyższyć ilość many, która została już wytworzona z pobranego pokarmu i powietrza. Fizjolodzy popierają tę teorię. Stwierdzili oni, że nasze pożywienie podczas trawienia nie zostaje od razu spożytkowane, przeobrażane jest w glikogen (cukier we krwi) i mieszane (utleniane) z tlenem pobranym z zaczerpniętego powietrza. W ten sposób otrzymujemy moc i siłę, których potrzebujemy do pracy. O te rzeczy troszczy się niższe Ja. W każdej chwili może ono przyjąć więcej powietrza i postarać się, aby zostało spalone więcej cukru. W ten sposób powstanie nadwyżka owej dziwnej, chemicznie stworzonej siły, którą nazywamy maną. W większości przypadków niższe Ja uczy się robienia tego bez trudu.

A teraz dołączmy do tego ważną „tajemnicę" chińskiej filozofii Yin-Yang i energii określanej r jako Ch'i. Chińczycy mówią, że mężczyzna pochodzi z niebios, natomiast kobieta z ziemi. Słyszałem to podczas odczytu na jednym ze znaczących uniwersytetów w Illinois. Po tym stwierdzeniu większość kobiet opuściła pomieszczenie, ponieważ odebrały to jako ubliżenie i zniesławienie. Jest to jednak tylko pewna abstrakcja polaryzacji Yin-Yang, która nie powinna być rozumiana przez kobiety jako obraza czy zniewaga. Stosownie do tej polaryzacji, podczas oddychania mężczyźni powinni pamiętać o tym, iż energia pochodzi z „niebios", natomiast kobiety, że z dołu z „ziemi".

Ponieważ jestem raczej sceptykiem i z domu wyniosłem żądzę wiedzy, postanowiłem sprawdzić tę teorię. W dużej grupie studentów uniwersytetu, na którym nauczałem, poprosiłem, aby ktoś na ochotnika zgłosił się do krótkiego eksperymentu. Powiedziałem, że najchętniej widziałbym kogoś największego i najsilniejszego. Zameldował się futbolista. Poprosiłem go, aby oddychał zupełnie normalnie, wyciągnął rękę i nie poruszał nią. Stosując pewien mięśniowy test zaczerpnięty z kinezylogii, mocno nacisnąłem ku dołowi jego rękę moją dłonią i poprosiłem go, aby przeciwstawił się mojemu naciskowi. Był on prawdopodobnie tak silny, że na jego ramieniu mógłbym się podciągnąć, gdybym miał na to dostateczną ilość siły. Nie mogłem opuścić jego ręki. Następnie poprosiłem go, aby wielokrotnie głęboko nabrał powietrza, myśląc przy tym, iż energia wchodzi z dołu do jego organizmu. Z łatwością mogłem jednym palcem opuścić jego rękę na dół i przesunąć całkowicie ku niemu. Poprosiłem go, żeby jeszcze kilka razy głęboko zaczerpnął powietrze, jednak by tym razem myślał, iż energia przychodzi z góry. Wtedy w ogóle nie mogłem ruszyć jego ramienia, pomimo że użyłem do tego obu rąk i wszystkich sil. Następnie wytłumaczyłem koncept Yin-Yang, na którym opierał się powyższy eksperyment i powiedziałem, że może być on użyteczny właściwie wszystkim aktywnym sportowcom, jak również innym, którzy muszą być silni. A dotyczy to z pewnością nas wszystkich.

Wysokie naładowanie siłą życiową następuje w zupełnie prosty sposób. Należy wytłumaczyć niższemu Ja - unihipili, co powinno robić, a następnie poprosić je, aby to uczyniło. W celu pobudzenia uwagi niższego Ja, możemy użyć mięśni i zaczerpnąć głęboko powietrza, tak jakbyśmy świadomie próbowali odprężyć się lub zabrać do wykonywania jakiegoś zadania. Dzięki temu niższe Ja otrzyma powietrze, które będzie mogło wykorzystać, jak również dowie się, co należy robić. Trzyma ono w pogotowiu manę potrzebną do wykonania zwykłych czynności, przynajmniej dopóty, dopóki normalnie jemy i oddychamy. Mana, której potrzebujemy do innych celów, musi leżeć ponad jej poziomem wykorzystywanym do utrzymywania ciała i ducha w zdrowiu i sile. Normalnej ilości many nie powinniśmy używać do innych celów, ponieważ w przeciwnym razie będziemy słabi i chorzy.

Mana wzbija się jak fontanna

Symbolem many jest woda. Jeżeli chcesz zebrać obfity zapas many, wykonaj głęboki wdech i wyobraź sobie, że mana wzbija się coraz wyżej jak fontanna, aż do przelania się; przy czym ciało jest fontanną, natomiast mana wodą.

Aktywność fizyczna...

Podczas ruchów ciała lub innej formy fizycznej działalności, niższe Ja wytwarza automatycznie zawsze więcej many lub siły życiowej. W przeciwnym razie w ciągu kilku minut zużylibyśmy tę ilość many, którą posiadamy, i czuli się słabo. Każdy sportowiec wie, że na „pierwszym oddechy", tzn. z tym ładunkiem many, który posiada na starcie w swoim fizycznym ciele i ciele aka, może przebyć tylko określoną drogę z ustaloną prędkością (teraz wiecie, do czego potrzebne jest krótkie ćwiczenie rozgrzewające). Później może poruszać się znacznie szybciej. Oczywiście wszyscy, nie tylko sportowcy, muszą utrzymywać się „w formie" i zawsze starać się o wysoki poziom many. Najmniejszy ruch mięśni wymaga many, jednak nie za każdym razem przy czynnościach fizycznych potrzebne jest wyraźnie wzmocnione oddychanie, ponieważ niższe Ja zawsze normalnie zaopatruje ciało w manę.

Ważne jest również utrzymanie energii w równowadze. W tym miejscu możemy ponownie nauczyć się czegoś od chińskich lekarzy. Uczą oni takiego regulowania przepływu energii przez południki, aby nie była ona blokowana i nie wywoływała problemów w organizmie.

Prostą metodą jest łączenie ze sobą końców palców obu rąk. Można również medytować, aby utrzymywać w stanie równowagi manę w ciele, jak również różne energie występujące dookoła niego.

... lub duchowa postawa

Zamiast być aktywnym fizycznie, możesz wyobrazić sobie, że zaraz odbędzie się wyścig, w którym bierzesz udział. Widzisz, jak przygotowujesz się do biegu, zaczynasz szybko oddychać i lekko naprężasz mięśnie. Niższe Ja dobrze rozumie, o co chodzi i zaczyna wytwarzać pożądaną siłę życiową. Jako duchowy obraz możesz wyobrazić sobie każdą czynność fizyczną, która ci odpowiada. Takie działania zwykle w całkiem naturalny sposób doprowadzają do podniesienia poziomu many.

Dobre samopoczucie -

Ten, kto zwykle posiada niski ładunek siły życiowej, po silnym naładowaniu się maną prawie od razu poczuje jej nadwyżkę. Przyczynia się ona do wzrostu dobrego samopoczucia, siły fizycznej lub siły woli i stanowczości, wyostrza ducha, szybciej i łatwiej można przyswoić sobie różne rzeczy, a postrzeganie zmysłowe staje się ostrzejsze. Możesz to łatwo sprawdzić, jeżeli skontrolujesz, czy lepiej widzisz lub też lepiej przypominasz sobie pewne fakty po tym, jak podniosłeś poziom energii i doprowadziłeś ją do równowagi.

Wszystkie dowody wskazują na to, że mana rzeczywiście jest siłą życiową, że życie przy jej udziale zyskuje na intensywności, natomiast bez niej traci swój blask. Chińczycy mówią: „Bez Ch'i jest się trupem".

Mana i cuda

Jednakże w przypadku many - siły życiowej - najważniejsze jest, że jeśli nauczyliśmy się gromadzić większy jej zapas, wtedy możemy z pomocą Wyższego Ja używać jej do dokonywania „cudów", które sięgają od powolnych i prostych uzdrowień aż do cudownych zmian w tkankach organizmu, a nawet do kształtowania przyszłości.

Gdy śpimy, Wyższe Ja stwarza samo z siebie kontakt z nami. Używa przy tym łączącego sznura zbudowanego z substancji aka. Wszystkie myśli powstające w twojej głowie w ciągu dnia, plany, nadzieje, obawy, uczucia miłości i nienawiści zostaną sprawdzone i przyjęte (może również jako stworzone jeszcze raz formy myślowe). Jednocześnie pobrana zostanie siła życiowa, „podniesiona do wyższego napięcia" (używając analogii z zakresu elektryczności) i użyta przez Wyższe Ja do zbudowania z substancji aka ciała cieniowego, które później mate-rializuje się jako część przyszłości. Takie formy myślowe nazywane są „zasiewem" a symbolizowane ożywianymi przez Wyższe Ja nasionami, które w przyszłości rozwijają się, tworząc rzeczywistość.

„Pozwól opaść deszczowi błogosławieństwa"

Wyższe Ja nie tylko bierze od nas siłę życiową, lecz także oddaje nam kompensującą moc, która ważna jest dla życia i dobrego samopoczucia. Przedstawione zostało to jako „prysznic many", spadający w postaci „deszczu błogosławieństwa" ze wzbijającej się fontanny. Odpływ many-loa, pochodzącej od Wyższego Ja, zamyka doskonały trójkąt współpracy trzech Ja. Codziennie możemy nawiązywać kontakt z Wyższym Ja i w każdej chwili otrzymywać od niego wskazówki, jeżeli o to poprosimy.

Spróbuj tego! Stosuj technikę wzmacniania energii w organizmie za pomocą oddychania (z góry lub z dołu) i wyobrażaj sobie przy tym fontannę. Należy także zwrócić uwagę na następujące zasady:

Musisz gruntownie rozumieć techniki Huny.

Stosować je w praktyce.

Regularnie je studiować.

Nie da się przecenić codziennego studiowania i praktykowania Huny. Lepiej jest poświęcić w tym celu codziennie kilka minut i stopniowo wytwarzać przyzwyczajenie jako naturalną część składową codziennego życia, aniżeli przeznaczać na to wiele godzin w nierównych odstępach czasu. W celu praktykowania, trzeba znaleźć sobie codziennie czas oraz spokojne i zaciszne miejsce, gdzie nic nie będzie odciągało uwagi. Gdy praktykowanie Huny stanie się dla ciebie przyzwyczajeniem, wtedy również zasady Huny będą naturalnymi częściami składowymi twojego sposobu życia.

Najważniejszą rzeczą w praktykowaniu Huny jest to, abyś każdego dnia coś zrobił! Niższe Ja bardzo łatwo wytwarza przyzwyczajenia; jednak jeśli już raz zostały ustanowione, wtedy trudno jest je zmienić. Jeżeli decydujesz się na wytworzenie nowego przyzwyczajenia i zastosowanie twojej siły woli (obie te rzeczy są przecież funkcjami średniego Ja), przez pewien czas skutecznie i z zadowoleniem praktykujesz nowy zwyczaj. Następnie od czasu do czasu zapominasz o nim, aż w końcu prawie niepostrzeżenie popadasz w stary nawyk. Nie powinieneś jednak robić sobie żadnych wyrzutów, jest to coś zupełnie naturalnego. Możesz zacząć od nowa i znaleźć środki oraz sposoby, aby ciągle przypominać swojemu średniemu Ja, że zdecydowany jesteś na prowadzenie nowego życia. Ustawiczne czytanie niniejszej lub innych książek na temat Huny pomaga w utrzymywaniu ducha „na tropie". Specjalnie w tym celu Max Freedom Long napisał książkę „Growing into Light", ponieważ uczniowie Huny zauważyli, jak mocno zakorzenione są stare przyzwyczajenia z przeszłości.

Stwierdzisz, że do skutecznego praktykowania nowych zwyczajów zostaniesz skłoniony nie tylko dzięki wytrwałości, cierpliwości lub też sile woli. Średnie i niższe Ja muszą uprzejmie i harmonijnie obcować ze sobą, aby efektywnie współpracować w celu usuwania problemów, osiągania celów i robienia postępów w duchowym życiu. Wtedy będziesz mógł stosować Hunę, aby pod każdym względem bardziej produktywnie i zadowalająco kształtować swoje życie.

 

Rozdział 5

SILNE NAŁADOWANIE MANĄ

Mx Freedom Long napisał ponad trzy tysiące stron biuletynu, który polecił powielić, oraz w którym złożył kolegom-badaczom sprawozdanie z wyników swoich eksperymentów na temat teorii Huny. Zredagował również kilka innych tekstów, w celu przekazania instrukcji odnośnie praktyk Huny. Jeden z nich, napisany w 1949 roku, wyjaśnia, w jaki sposób należy zgromadzić i wykorzystać duży ładunek many. Dzięki eksperymentalnej pracy, kierowanej przez M. F. Longa, dla tysięcy jego kolegów-badaczy na całym świecie wiele z teorii stało się pewnikami.

Zarówno w starych, jak i we współczesnych „psychologicznych religiach" (poza Huną) niewiele można znaleźć z tego, co dawałoby nam jasne wyobrażenie o sile kręcącej kołami życia lub też napędzającej maszynerię modlitwy. W chrześcijaństwie znajdujemy odniesienie do „mocy leczniczej”, jaką wywierał Jezus, gdy ktoś z tłumu dotykał brzegu jego szaty i zostawał uzdrowiony. „Ojcze nasz" w Nowym Testamencie przypisuje tę moc Bogu - „Bądź wola Twoja". Pomimo że w odpowiednich wskazówkach zostało powiedziane, iż powinniśmy modlić się w ciszy, nic nie wspomina się o tym, co mamy robić, aby otrzymać odpowiedź na modlitwę.

Dużo mówi się o Pranie jako o części praktyk jogi i religii Indii. Możliwe, że Prana i mana pochodzą w przybliżeniu z tego samego źródła. Prana we wczesnych teozoficznych pismach obowiązywała jako użyteczne narzędzie; jednak później punkt ciężkości przeniesiono na Karmę i nie stosowano już Prany do uzdrawiania, aby nie przeszkadzać w „odrabianiu karmicznej winy za pośrednictwem cierpień".

„Świetny przykład tego rodzaju siły" - pisał Long - „znaleźć można w legendarnej ťsile wężaŤ, która powstawała rzekomo jako reakcja na pewne ruchy (oczyszczonego wtajemniczonego) w dolnej części kręgosłupa i narastała spiralnie wzdłuż niego, aż osiągała szczyt głowy. Tam siła ta wywoływała ťotwartą świadomośćŤ i ťwidziało się BogaŤ". Wiele nowych okryć doszło do starych idei twierdzących, że/w kręgosłupie i głowie istnieją centra siły. W związku z tym obecnie ośrodek nerwowy i gruczoły traktowane są jako części używane, kiedy patrzymy z naszego wnętrza w niebiosa jak przez okno. Jako młody człowiek i członek Towarzystwa Teozoficznego przez wiele miesięcy próbowałem znaleźć dowody na istnienie takiego mechanizmu. Również przez kilka lat próbowałem znaleźć kogoś, kto mógłby mi udowodnić, iż nauczył się budzenia i używania tej siły. Jednak moje poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Wprawdzie niczemu nie można zaprzeczyć, jednak z całą pewnością można dojść do wniosku, iż od przeciętnego ucznia nie można oczekiwać użycia wyspecjalizowanych sił, które uznawane są w indyjskich tradycjach i przekazach.

Najprostsza teoria głosi, że świadomość (jako pierwsze kreatywne źródło) stworzyła siłę oraz że z tej siły (prawdopodobnie przy ogra niczeniu przestrzeni i czasu) powstaje materia. Nasi naukowcy powoli zaczynają myśleć, że cała materia jest pewną formą siły oraz że jeżeli dalszy rozwój nauki posunie się w tym kierunku, prawdopodobnie dojdziemy do wniosku, iż siła jest produktem pewnej formy świadomości.

Wydaje się, że Huna postępuje bardziej praktycznie. Świadomość naszego średniego Ja nie jest w stanie zrozumieć wyższych form świadomości, dlatego też musimy skoncentrować się na siłach, których możemy doświadczać na niższych poziomach, tzn. na niższych i średnich częstotliwościach lub „napięciach" many.

Życie można potraktować jako kombinację świadomości, many i niewidocznej substancji aka, za pośrednictwem której działa mana. Jeżeli te trzy substancje znajdą się w i dookoła jakiegoś ciała materialnego, wtedy zostanie ono ożywione. Umrze ono jednak, jeśli odbierze mu się świadomość, manę i aka. Sama mana nie jest jeszcze życiem, a jedynie siłą życiową, której trzy Ja używają do utrzymania życia. Dla trzech istot duchowych obowiązuj ą trzy poziomy many. Ola oznacza po hawajsku „życie". Ze słówek rdzennych „o" i „la" odczytujemy znaczenie „należeć do światła". Słowo „światło" odnosi się tutaj, podobnie jak dzienne światło, do ludzkiej świadomości, w przeciwieństwie do światła wyższej świadomości, które symbolizuje Wyższe Ja. La oznacza światło słoneczne lub dzienne, natomiast la 'a jest wyższym „światłem", które zwykle tłumaczone jest jako „święte" lub „boskie". Tak więc symbole prastarej tajemnicy Huny pokazują nam, że życie składa się ze świadomości i pewnego pochodzącego od niej elementu -siły życiowej tzn. many.

Long obstawał przy znalezieniu słowa dla reinkarnacji, pomimo że przy wcześniejszych sposobnościach zauważył, iż nic nie wskazuje na wiarę w nią. „Wydawało się, że słowo to brzmi, o-la-ho-nua, co tłumaczy się jako ťgruntowny, całkowity, doskonałyŤ lub też ťrazemŤ. Słówka rdzenne dostarczają nam znaczeń ťżycieŤ i ťpo przedniŤ. Jeżeli ho-nua rozłożymy na ho (ho 'o, czasownik przyczynowy) oraz nua, otrzymamy znaczenie ťpuścić pył na powietrzną podróżŤ. Za pośrednictwem tego malowniczego obrazu wskazują one na symbol ťdrogiŤ jako alegorii wzrostu poprzez wiele poziomów świadomości, jak również na nici aka i stworzony z ich pomocą kontakt z Wyższym Ja (tak przynajmniej rozumiem to w tej chwili).

Jak ważne jest wzajemne połączenie many i życia, jasno przedstawia słowo ola-ola, będące podwojonym wyrażeniem oznaczającym „życie". Nie oznacza ono jednak „więcej życia", jak można byłoby przyjąć na podstawie podwojenia, lecz „wywoływać dźwięk pluskania i szemrania jak przy laniu wody". Jest to bezpośrednie wskazanie na manę. Wielokrotne użycie tych symboli w różnych słowach pokazuje uczniom Huny, że mana jest decydującym elementem życia.

Nam, którzy zostaliśmy wychowani w wierze, iż cała moc pochodzi od Boga, dziwnym może wydać się fakt, że niski człowiek musi oddać do dyspozycji siłę życiową wyższej istocie, do której się modli, aby dzięki tentu Wyższe Ja miało wystarczająco dużo ziemskiej mocy, celem wpływania na gęsty, ziemski poziom. Jest to jedyna w swoim rodzaju idea w „psychologicznych religiach". Według poglądu Maxa Freedoma Longa była to największa, trzecia część zaginionego klucza potrzebnego do natychmiastowego uzdrowienia. Pozostałymi dwoma częściami są wizualizowane (uzmysławiane) formy myślowe obrazu modlitwy oraz późniejsze przeobrażenie tych form przez Wyższe Ja w istniejącą w przyszłości rzeczywistość.

Analogią tego jest nasiono złożone w przygotowanym gruncie, które odtąd pozostanie nienaruszone. Ziemia musi być jednak chroniona przed chwastami i nawadniana. Słowem określającym formy myślowe jest hoana, co oznacza również „modlić się". Inne słowo o tym samym znaczeniu to ho'omana, którego tłumaczenie brzmi „robić manę". Słówko rdzenne ano oznacza „formę, podobieństwo, obraz pewnej rzeczy", natomiast połączone ze sobą słówka rdzenne dają nam rzeczywiste znaczenie brzmiące „stworzyć formę lub przeobrazić". Wzorzec myślowy umieszczony jest w formie rzeczy, o którą się modlimy, a spełniona modlitwa istnieje w podobieństwie wzorca, który przekształcony został z myśli w rzeczywistość. Pracę tę wykonuje Wyższe Ja. Podwojone słówko rdzenne ano-ano oznacza „nasienie". Inne znaczenie to „wyświęcać w specjalnym celu" i „święta cisza". Wskazuje to na religijną stronę kontaktu z Wyższym Ja.

Im więcej many dostarczymy na wykonanie pracy, tym szybciej Wyższe Ja może odpowiedzieć na naszą modlitwę, jeżeli formy myślowe zostaną poprawnie ukształtowane i praca nie zostanie opóźniona przez utrwalone winy. Przesłana mana będzie przeobrażona w manę-loajako energię o wyższym „napięciu". Wyższe Ja ma dostęp do nieograniczonych źródeł siły, jednak potrzebna jest mana niższego Ja, bo dopiero dzięki niej będzie mogła popłynąć mana-loa i inne energie. A ponieważ trzy Ja muszą współpracować przy osiąganiu pożądanego rezultatu^ może mieć miejsce taka sytuacja, że wtedy, gdy Wyższe Ja wykonuje swój ą pracę, potrzebna jest mana niższego Ja, abyśmy dzięki temu dostali się do światła, do Wyższego Ja i pozostali z nim w kontakcie.

Po ukształtowaniu form myślowych następuje zgromadzenie dużego ładunku siły życiowej, abyśmy mieli ją do dyspozycji, gdy przez nić aka stworzymy kontakt z Wyższym Ja i przedstawimy formy myślowe jako idee do działania. Przygotowawcze oczyszczenie z poczucia winy lub utrwalonych win nazywa się oczyszczaniem Kala. Kala oznacza „przywrócić światło" lub też „doprowadzić" nas „do światła" (Wyższego Ja).

Wytworzenie dużego ładunku many

Pomyśl o tym, że niższe Ja w zupełnie naturalny sposób wytwarza i gromadzi manę potrzebną dla czynności organizmu oraz że nie powinieneś wykorzystywać tego podstawowego zapasu do innych celów. Aby zgromadzić obfity zapas many na potrzeby modlitwy, średnie Ja powinno przejąć kontrolę nad funkcjami, za które zwykle odpowiedzialne jest niższe Ja. Postępować należy następująco:

l. Określ cel i sens wytworzenia dużego ładunku many jako skuteczny rezultat modlitwy. Jeżeli wypowiadasz modlitwę, która ma być przesłana Wyższemu Ja razem ze strumieniem many, używaj tego dodatkowego zapasu many w inny sposób niż wtedy, gdy nakładasz ręce na kogoś i przekazujesz mu manę jako część bezpośredniego uzdrowienia. Jeżeli chcesz zająć się wytworzeniem dużego ładunku many, po jego zgromadzeniu przeprowadź test, aby zobaczyć, jak silnie jesteś naładowany. Zawsze przesyła się manę Wyższemu i średniemu Ja, aby dzięki temu mogły wykonywać swoje regularne czynności w życiu. Czasami zapominamy oddać do dyspozycji manę, której potrzebuje średnie Ja do inteligentnego myślenia, siły woli, wyobraźni, podejmowania decyzji lub po prostu pozostawania umysłowo trzeźwym i uważnym. Jeżeli codziennie przesyłasz manę i nie planujesz żadnej modlitwy, będziesz mógł cieszyć się korzyściami wynikającymi z podniesienia na wyższy poziom normalnego zasobu siły życiowej. Bardzo pomocne są środki wspierania pamięci, ponieważ dzięki nim nie zapominamy o utrzymywaniu przepływu many. Uczeń Huny zawsze zbiera dodatkową manę, na przykład gdy patrzy na kartkę, którą powiesił na ścianie jako element wspierania pamięci. Inny uzupełnia swój zapas many podczas jazdy samochodem, gdy czeka na czerwonym świetle. Z równie dobrym skutkiem można doła-dowywać się manąw czasie porannej kąpieli. Jeśli ćwiczysz, to mo żesz pracować bez zmęczenia o wiele dłużej niż poprzednio. Jest to tylko jedna z wielu zalet.

2. Informuj swoje niższe Ja o tym, co ma być zrobione. Właściwąpracę podczas gromadzenia dużego ładunku siły życiowej przeprowadza niższe Ja; jednak w tym procesie trzeba z nim współpracować.

3. Używaj fizycznych bodźców, w celu zwrócenia na siebie uwagi niższego Ja i polecenia mu rozpoczęcia zbierania many. Ta ważna zasada jest jednym z kluczy do skutecznej modlitwy. Musisz wybrać postępowanie rozumiane przez niższe Ja, na przykład ruchy ciała, techniki oddechowe lub określone pozycje.

A w jaki sposób dowiesz się, czy twój zapas many jest wystarczający? Max Freedom Long proponuje w tym celu przeprowadzić za pomocą wahadełka prosty test. Jest to łatwy sposób dla osób początkujących. Koniecznym warunkiem jego przeprowadzenia jest zdrowie (musisz czuć się zdrowym), w przeciwnym razie użyj innych metod. W celu rozpoznania różnicy, powinieneś stwierdzić, jaki jest twój normalny ładunek many lub przynajmniej jaki poziom many posiadasz na początku testu. Chwyć między kciuk i końce palców sznurek lub łańcuszek o długości około 7,5 cm z zawieszonym na jego końcu ciężarkiem. Przesuń łokieć na bok, aby ramię znajdowało się w stanie równowagi, lub oprzyj go na stole. Pozwól, aby wahadełko kołysało się nad wewnętrzną powierzchnią drugiej ręki.



dalej


strona główna
(23kB)