(23kB)
strona główna

KRZYSZTOF BORUŃ, STEFAN MANCZARKSI
TAJEMNICE PARAPSYCHOLOGII
(wyd. orygin.: 1977)


 


SPIS TREŚCI:

Krzysztof Boruń: Drogi ścieżki i bezdroża

I. DUCHY, MEDIA I UCZENI

1. Spirytyzm
2. Od metapsychiki do psychotroniki
3. Kłopoty z mediami
4. Trudności empiryczne i interpretacyjne

II. POTĘGA SUGESTII

1. Spór o "magnetyzm zwierzęcy"
2. Hipnoza
3. Sila wyobraźni
4. Tajemnicze obszary pamięci
5. Sen pod elektroencefalografem
6. Psychofizjologia jogi

III. NOŚNIKI I TRANSFORMATORY BIOINFORMACJI

1. Zdalne oddziaływania
2. W poszukiwaniu nośnika
3. Hipoteza bioplazmy
4. Zegary życia

IV. ZNAKI ZAPYTANIA

1. Magia i medycyna
2. Telekineza
3. Paranormalna wrażliwość
4. Telegnoza
5. Prekognicja?

Stefan Manczarski: O czym mówią Badania?

I. W ŚWIETLE BIOFIZYKI, RADIOFIZYKI I CYBERNETYKI

1. Efekt piezoelektryczny w tkankach
2. Mózg jako maszyna statystyczna
3. Naturalne wzmacniacze i falowody
4. Generacja i detekcja fal elektromagnetycznych w ciałach żywych
5. Generacja fal elektromagnetycznych w ciałach martwych

II. EKSPERYMENTY PRZEPROWADZONE W LATACH 1945-1973

1. Próby proste
2. Technika eksperymentowania
3. Odczyty opóźnione
4. Odczyty wyprzedzające
5. Doświadczenia kolektywne
6. Jak przeprowadzać doświadczenia
7. Przebieg i wyniki eksperymentów
8. Badanie zasięgu telepatii
9. Doświadczenia z ekranowaniem
10. Doświadczenia ze zwierciadłami metalowymi
11. Doświadczenia z soczewkami Fresnela
12. Doświadczenia z induktorem Ruhmkorffa
13. Transmisje telepatyczne po przewodach
14. Wnioski ogólne
15. Techniczne metody wzmacniania przekazu

Przypisy

Słowo wstępne

Zjawiska rzadko spotykane zawsze budziły i budzą wątpliwości i niedowierzanie. Tak jest na przykład i dziś jeszcze z rażeniem przez piorun kulisty, który niewielu ludzi miało okazję widzieć na własne oczy.

Przypomnijmy sprawę meteorytów, których pozaziemskie pochodzenie zostało w osiemnastym wieku uznane przez Akademię Francuską za herezję naukową. Albo alchemiczną ideę przemiany jednych ciał w drugie, ideę odrzuconą ł potępioną przez fizykę i chemię w XIX wieku, a przywróconą z honorami do wysokiej godności przez fizykę współczesną. Albo – jeszcze z nowych przykładów – sprawę komunikacji międzyplanetarnej. Realizacja tej "mrzonki" ma dla nas, Polaków, tym większe znaczenie, że prekursorem astronautyki był Konstanty Ciołkowski (1857–1935), syn polskiego zesłańca.

Ten sam Ciołkowski zakwestionował w jednej ze swych prac wydawałoby się niewzruszoną wówczas "drugą zasadę termodynamiki" w sformułowaniu R. E. Clausiusa (1822–1888), czyli prawo wzrostu entropii, mówiące o tym, że w odosobnionym układzie termodynamicznym nie występują procesy odwracalne, w szczególności "ciepło nie przechodzi samorzutnie od ciała chłodniejszego do ciała bardziej ogrzanego". Z uogólnienia tego prawa Clausius wyprowadził wniosek o nieuchronności "cieplnej śmierci wszechświata", gdy różnice temperatur zostaną wyrównane.

W wykazaniu ograniczoności "drugiego prawa termodynamiki" wielkie zasługi położył polski fizyk Marian Smoluchowski (1872–1917), profesor uniwersytetów we Lwowie i Krakowie.

Już zresztą Ludwig Boltzmann wysunął przypuszczenie, że w naturze nie ma nic niemożliwego, mogą być tylko wydarzenia w najwyższym stopniu mało prawdopodobne. Takie mało prawdopodobne wydarzenie może jednak kiedyś zajść. W myśl tej zasady może się zdarzyć, że kiedyś i gdzieś w przestrzeni wszechświata zbiorą się ogromne ilości energii i że z równowagi chaosu powstaną tam obdarzone w energię światy. W ten sposób Boltzmann nadał drugiej zasadzie termodynamiki charakter prawa statystycznego. Otóż Smoluchowski postanowił sprawdzić hipotezę Boltzmanna o statystyczno-probabilistycznym charakterze wzoru na entropię, wyrażającego tendencję układu do przejścia od stanu mniej prawdopodobnego do stanu bardziej prawdopodobnego. W dużym skrócie rozumowanie Smoluchowskiego było następujące: jeżeli entropia ma rzeczywiście charakter statystyczny, to dla mikroukładu jej wielkość powinna się odchylać od wartości przeciętnej w tym samym stopniu in plus, jak in minus, czyli podlegać fluktuacjom. Przede wszystkim więc w mikroskali powinny występować procesy "antyentropijne". Doświadczalnym potwierdzeniem słuszności tego wniosku są wahania wokół średniego stanu (równowagi) układu występujące w takich zjawiskach, jak ruchy Browna (zygzakowate ruchy cząstek zawieszonych w cieczy lub gazie), fluktuacje stężeń czy opalescencja.

W ujęciu lapidarnym wszystkie zjawiska są więc w zasadzie odwracalne. Pozornie jednokierunkowy bieg procesów, które obserwujemy, sprowadza się do długiego stosunkowo czasu powrotu (patrz I. Szumilewicz: Teoria śmierci cieplnej wszechświata. PWN, Warszawa 1961 oraz O kierunku upływu czasu PWN, Warszawa 1964).

Niewątpliwie we wszechświecie istnieją procesy przebiegające, podobnie jak ruchy Browna, wbrew drugiemu prawu termodynamiki.

Spośród autorów ostatniej doby ciekawą wypowiedź na temat zjawisk prawdopodobnych i nieprawdopodobnych czytamy w książce Alberta Szent-Gyorgył, laureata Nagrody Nobla z biochemii w 1937, Wstęp do biologii submolekularnej, PWN, Warszawa 1968:

"Fizyka jest nauką prawdopodobieństw. Jeśli proces przebiega 999 razy w jednym kierunku i tylko 1 raz w odwrotnym, fizyk nie zawaha się przyjąć pierwszy kierunek jako pewny. Biologia jest nauką o zjawiskach nieprawdopodobnych i myślę, że, w zasadzie, organizm żywy funkcjonuje na bazie reakcji, które są statystycznie nieprawdopodobne". Szent-Gyorgyi przestrzega: "Biolog zależny jest od sądów fizyka, ale powinien ostrożnie podchodzić do stosowania kryteriów prawdopodobieństwa".

Powyższa uwaga jest ważna z tego względu, że matematyka stosuje przede wszystkim prawdopodobieństwo "a priori" lub "a posteriori" (Bayes). Bardzo ważną rolę gra też wybór rozkładu prawdopodobieństw: może to być rozkład normalny (Gaussa), rozkład Poissona (prawo wydarzeń rzadkich), rozkład dwumianowy, rozkład Eeyleigha (random walk), "prawo serii", rozkład logistyczny i wiele innych (patrz: J. M. Smith oraz J. Beisson Matematyka w biologii).

Powtórzmy raz jeszcze za Boltzmannem, iż w naturze nie ma nic niemożliwego, mogą być tylko wydarzenia w najwyższym stopniu mało prawdopodobne.

Perrin obliczył, że na to, aby cegła ważąca 1 kg została na skutek ruchów Browna dźwignięta na wysokość II piętra, trzeba czekać więcej niż 1010000000000 lat.

Obliczenia tego rodzaju nie należy bynajmniej traktować jak rozważania scholastycznego typu: "ile aniołów może pomieścić się na główce szpilki"... Perrin – fizykochemik – był trzeźwym i rzeczowym eksperymentatorem. Jego doświadczenie, stwierdzające – niezgodny z postulatem Clausiusa – aerostatyczny rozkład zawiesiny w cieczy (pionowy rozkład przeciętnej gęstości gumiguty) i wyznaczenie na tej drodze liczby Avogadry, należy do najbardziej klasycznych eksperymentów fizyki współczesnej (1908 r.).

Kto wątpi jeszcze w realność wydarzeń tak nieprawdopodobnych, jak odstępstwo od prawa dyfuzji, niech spojrzy na błękit nieba. Nie widzielibyśmy tego błękitu, gdyby nie ciągłe fluktuacje gęstości, działające podobnie jak zawiesina. Jest to tzw. cząsteczkowe zjawisko Tyndalla.

Musimy więc liczyć się z tym, że i my możemy w życiu codziennym napotkać fakt, który tak dalece odbiega od norm naszego zwykłego doświadczenia, iż należy nazwać go "wydarzeniem nieprawdopodobnym". Uprzytomnienie sobie realnej możliwości takiego faktu stanowi niewątpliwie poważny wstrząs. Mimo woli nasuwa się pytanie: czy niektóre spośród tzw. cudów i objawów nadprzyrodzonych lub – inaczej mówiąc – paranormalnych nie należą do zjawisk tej kategorii?

Wokół pojęcia "entropii", "negentropii" oraz procesów odwracalnych i nieodwracalnych wywiązały się zaciekłe ł nieraz kontrowersyjne dyskusje, których wciąż jeszcze nie można uważać za zakończone. Na przykład Mahlberger powołując się na Smoluchowskiego wskazuje, że prawidłowa interpretacja statystycznego sformułowania drugiej zasady termodynamiki prowadzi do stwierdzenia jej symetryczności względem czasu. W ten sposób dyskusja objęła realność istnienia ujemnego czasu..

W ostatnich latach dobrze znane jest na terenie międzynarodowym nazwisko prof. D. I. Błochincewa. W jednej z ostatnich prac – Przestrzeń i czas w mikroświecie (1970) – relacjonuje on swe stanowisko w stosunku do teorii czasoprzestrzeni Einsteina – Minkowskiego. Dochodzi on do wniosku, że w mikroświecie pojęcie "wcześniej" lub "później" przestaje obowiązywać (str. 255-256). Jeszcze wcześniej podobne stanowisko odnośnie "związku przyczynowego" można znaleźć w polskiej literaturze filozoficznej (J. Łukasiewicz: Analiza i konstrukcja pojęcia przyczyny w pracy: Z zagadnień logiki i filozofii. 1961). Ponieważ w jednym z wzorów na "splot, czyli związek przyczynowy" nie występuje wielkość czasu, Łukasiewicz wyciąga następujący wniosek: "Stosunek czasowy jest obojętny dla powiązania przyczynowego, przyczyna nie musi poprzedzać skutku, może nawet następować po nim".

Zacytowane wypowiedzi są niezmiernie cenne dla zorientowania się, jakie może być naukowe podejście do tematyki "parapsychologii" czy "psychotroniki", a w szczególności do sprawy prognozowania wydarzeń przyszłych. Równocześnie widać, na jakie trudności natrafiają autorzy, którzy mają zamiar spopularyzować, lecz nie "zwulgaryzować", nowe kierunki badań naukowych.

Należy przede wszystkim liczyć się z tym, że terminy matematyczne nie zawsze mają odpowiedniki w języku potocznym. Nie wolno też zapominać, że opisy matematyczne mają charakter modelowy. Jest dużo spostrzeżeń hipotetycznych, na które nie można dać zdecydowanej odpowiedzi, czy mogą być one wyjaśnione obiektywnie, czy też nie mogą. W zagadnienia tego typu obfituje przede wszystkim kosmogonia.

Przyjmując tezę o zjawiskach odwracalnych, okresowych lub quasi-okresowych, nie można również zapominać o przebiegach, pozostawiających po sobie trwałe ślady. Umiejętność odczytywania tych śladów jest też jednym z przedmiotów zainteresowania psychotroniki. Siady są wynikiem różnego rodzaju zjawisk nieliniowych, czyli nieodwracalnych zniekształceń w różnych ciałach żywych i martwych. Siady mogą być bardzo różnego typu: mechaniczne, chemiczne, akustyczne, plazmowe lub mieszane (np. w wyniku fal Alvena). Szczególnie efektownym fenomenem śladowym jest tzw. hologram.

W ostatnich czasach nauka zapoznała się ze śladami wywoływanymi przez różnorakie tzw. "fale uderzeniowe", powodowane przez wybuchy bomb atomowych, silniki odrzutowe lub różnego rodzaju sprzęt komunikacyjny oraz przemysłowy.

Do podstawowych zagadnień współczesnej biofizyki, będących przedmiotem szczególnego zainteresowania psychotroniki, należy sprawa zdalnych oddziaływań energetyczno-informacyjnych między organizmami żywymi i materią martwą, zwłaszcza za pośrednictwem fal elektromagnetycznych. Wyłania się tu wiele bardzo ciekawych problemów.

W związku z rozwojem wielkiej chemii cierpimy coraz częściej na choroby uczuleniowe i różnorodne stresy. Zjawisko nadwrażliwości, czyli hiperestezji, odkrył i badał Charles Richet, ale przecież to zjawisko jest nadal przedmiotem zainteresowań parapsychologii i psychotroniki. Do takich samych zagadnień należy fenomen widzenia skórnego, odkryty jeszcze w XIX wieku i będący obecnie przedmiotem studiów naukowych w wielu krajach, m. in. w ZSRR, USA i Francji.

Nauka współczesna zmusza człowieka do coraz większej skromności. Jeszcze do niedawna byliśmy przekonani, iż człowiek dokonał szeregu wynalazków, jak np. w dziedzinie telekomunikacji. Tymczasem obecnie coraz wyraźniej dochodzimy do wniosku, iż ludzie ich nie wynaleźli, lecz raczej tylko odkryli. Najróżniejszych wynalazków dokonała w drodze ewolucji sama przyroda.

Do powyższych wniosków prowadzi szybki rozwój w ostatnich czasach takich dyscyplin czy kierunków, jak cybernetyka (w szczególności matematyczna teoria informacji), fizyka, chemia, biofizyka, biochemia, bionika, geofizyka, geochemia, elektronika, chemiotronika, biologia submolekularna, genetyka matematyczna, fizyka molekularna i quasi-cząstek, astrofizyka magnetochemia, paleobiochemia, automatyka i technika komputerowa.

Na zakończenie przypomnę tezę nowoczesnej fizyki: od wydarzeń możliwych do tzw. wydarzeń nieprawdopodobnych istnieje ciągłe przejście.

"Sekret wszystkich odkrywców polega – jak twierdzi Liebig – na tym, że nie uznają oni rzeczy niemożliwych".

Prof. dr Stefan Manczarski



dalej


strona główna
(23kB)